Wujek był dziś na Czantorii, zaliczył jeden zjazd.
Godziny popołudniowe więc ludzi byłoooo bardzo dużo, lodu również i też wspominał o tej ściance, gdzie większość początkujących się ześlizgiwała (dodatkowo leżało tam 10 osób, które miały problem wstać).
Katastrofalnie dziś było w Wiśle, bo z Gołębiewskiego wyjeżdżało i przyjeżdżało około tysiąca ludzi (tak powiedział tamtejszy lokaj).
Był też w Istebnej (Zagroń) i pod Stożkiem - katastrofalne kolejki.