do tzw. funiaków...
NTN-owcy nie są żli w fun`ie, w pisaniu zdecydowanie gorsi(tendencyjni)bo do języka nie mam zastrzeżeń boże broń.
na stubaital też byłem jedynym na fun`ach.
nie jest to tak popularne jak się nam wmawia i nie jest to jedyny (mój) styl jazdy.
funy nie są nartą uniwersalną tak jak to się nam także wmawia,zjechać na fun`ach z 3000tys na dół (bez kijów) to zwózka ,choć możliwe ,ale fun to fun na resztę zdecydowanie wolę dobry allround.
a w polsce gdzie jeżdzisz fun`ach ,napisz bom ciekaw gdzie tak stromo szeroko i gładko.
pozdrówka
piętras