Do gregre0
Chciałbym wyjaśnić jedną sprawę! To nie była wina wiązań!!! Tylko narciarza. Napisałeś, że gość był kiepsko przygotowany do sezonu i jeszcze kiepsko jeździł. Czyli pewnie przy upadku jechał wolno, a siła jaka zadziałała na wiązania narastała wolno.
Mam rację?
Jeżeli tak to nawet jakby miał ustawione wiązanie na 5 to nie wypnie! Znam kilka osób, które załatwiły sobie kolana, bo jechały za wolno!!! Może to brzmi dziwnie, ale tak jest!