Witam wczoraj wybralem sie do Szczyrku(na miejscu pytalemsie jaki to stok powiedzieli Julian ale okazalo sie ze to byl Biay Krzyz widac gosciu nie wiedzial gdzie ejzdzi) jak wiadomo rano lało ale wstalismy wczesnie i postanowilismy jednak wyruszyc i tak lalo cala droge az do Szcxzyrku przyjechalismy do Szczyrku godz 8 30 ludzi malo deszcz powoli przestawal padac az tu nagle po godz 9 zaczelo sie zjezdzac coraz wiecej ludzi:) no i deszcz calkowicie ustal u gory stoku zerro mgly w dolnej czesci mgla wystepowala, warunki z godz na godzine coraz lepsze trzeba bylo na pcozatku ten snieg rozjezdzic pozniej( po godz 13 peikne sloneczko u gory stoku na dole zero mgly), stanie w kolejkach na orczyk max 10 min roznie. zakonczylismy jezdzic o godzinie 14 30 czas juz nas gonil nie pozwolil na dluzsza jazde i wszyscy razem jednogloscie powiedzielismy ze wypad zaliczamy do udanego choc z pcozatku zapowiadalo sie tylko na przejazczke samochodem do Szczyrku i spowrotem:)
pozdrawiam Radek