Relacja cd.Wczoraj Schladming dziś Wagrain-Alpendorf. Pogoda się wyklarowała, w końcu piękne słońce czyste niebo. Temperatury typowo marcowe, nie wiem co z tą zimą ale się jej chyba coś pomieszało raz deszcz raz ciepłota. Na dole bardzo miękko, kasza...jeśli nie przymrozi będzie kicha za te dwa, trzy tygodnie. Ale zawsze zostaje góra, tam pięknie i na razie nie ma się co martwić tak od ok. 1200-1300 m ..a jak będzie naprawdę.. ciężko powiedzieć..przecież to połowa lutego!:eek: Jeśli chodzi o trasy, jest to moja pierwsza wizyta w Amade ale zdecydowanie wygrywa Schladming. Piękne szerokie, odpowiednio nachylone trasy i to zarówno zjazd z Planai jak i zjazd do Haus/Ennstal, naprawdę jestem pod wrażeniem! Mały minus za oznakowanie trasy powrotnej ze strony Haus/Ennstal na Planai, trza było deczko pokombinować. Ale jeśli chodzi o szerokie z odpowiednim spadkiem (Maja pytał/a w innym wątku)to gwarantuje, to jest to...czytaj esencja dobrego nartowania. Jeśli chodzi o Alpendorf do Wagrain, też fajnie ale już nie to. Znaczy traski OK, ale jakieś krótkie, chociaż parę jest ciekawych jak oczywiście zjazd do Wagrain...miodzio:D Z ciekawostek ludzi na stokach sporo w porywach dużo. Kolejki do wyciągów stały się normą (patrz photo), no chyba że uciekniemy gdzieś na bok, a rano o 9-tej parking w Wagrain nabity, więc stwierdziłem, ze lepiej będzie podjechac do Alpendorf te 10 km i tam spokojnie zaparkowac i uniknąć tłoków do gondoli, tak też się stało. Na koniec dniówki w końcu zaliczyłem odkładaną gondolę w Radstadt. Bardzo..bardzo fajne trasy (fotka)...wszystkie trzy;) + zjazd przy gondoli...naprawdę warto. Na jutro był w planach Obertauern – ale współnarciarz się wyłożył na oblodzonym i żebro boli...pech. Pozdrawiam.Na fotkach: Planai nad mgłą, zjazd do Haus- widać jak ze śniegiem na dole po stronie południowej , kolejka w Alpendorf, trasy w Radstadt