Za 3000zł wydane u nich dają bony na zakupy za 1200zł, ale w rzeczywistości przepłacasz za narty 1300zł, a za buty 400zł, więc żaden to interes:) Jedyny plus to, że mają duży wybór, ale chyba spowodowane jest to tym, że są jeszcze w Polsce tacy ludzie jak my, którzy potrafią rozsądnie wydać pieniądze na rzeczy, które naprawdę są warte zakupu i nie łapią się na "Superpromocje", choć trzeba przyznać, że w weekend były tam tłumy:)