Narty - skionline.pl
Jump to content

Betito

Members
  • Content Count

    9
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2 Neutral

About Betito

  • Rank
    Newbie
  • Birthday 08/22/1982

Personal Information

  • Imię
    Alberto
  • Miejscowość
    Częstochowa

Ski equipment

  • Narty marka
    Atomic GS 12
  • Buty marka
    Tecnica Dragon 110
  • Gogle
    Scott 89xi

Skills

  • Styl jazdy
    agresywny zjazdowy
  • Poziom umiejętności
    8
  • Dni na nartach
    0
  1. Cześć! Sezon się skończył, ceny spadły - postanowiłem więc kupić narty na kolejną zimę. Jeżdżę na nadających się już do wymiany Atomic GS11, gdy tylko to możliwe, zabieram jednak Atomic D2 GS 2011/12 (należące do ojca). Problem polega na tym, że mieszkamy 200 km od siebie i ciężko mi jest za każdym razem po nie jechać. Inna sprawa, że gdy mamy chęć jechać gdzieś razem - muszę jeździć na zjechanych 11-kach. Stwierdziłem, że tej wiosny/lata kupię identyczne (D2 GS 179 cm), pojawiły się jednak na rynku nowe D2 GS ... model Redster 2012/13 ... zastanawiam się teraz co to za cudo. Różnice cenowe są znaczne - blisko 500 zł. Szukałem testów ... niewiele znalazłem sensownych, a tych pokazujących różnice pomiędzy starym, a nowym modelem nie znalazłem wcale Na oko różnice konstrukcyjne są spore - pytanie tylko czy rzeczywiście są wyczuwalne i spora wciąż różnica w cenie pomiędzy D2 GS, a REDSTER D2 GS jest usprawiedliwiona? Może Wy macie z nimi jakieś doświadczenia, wiecie coś na ten temat? Będę wdzięczny za Wasze opinie. Pozdrawiam!
  2. Dziękuję Wam za odpowiedzi. Rozumiem, że mówicie o nartach z sezonu 2009/2001 lub 2010/2011 i tak nieprzyjemnych doświadczeń nie mieliście z nartami z sezonu 2011/2012? W tych ostatnich (2011/2012) miał zostać zmieniony klej, eliminując zupełnie problem, ciekawe tylko czy tak rzeczywiście się stało. Pozdrawiam!
  3. Cześć! Wracam do tematu i odkopuję go nieco - jest wciąż aktualny. W zeszłym roku szukałem od pewnego momentu dowolnych nart z podanej przeze mnie wyżej listy - nie udało mi się niestety znaleźć niczego w odpowiednim rozmiarze i sensownej cenie. Albo wyszedłem poza okres wyprzedaży (wcześniej sprzedało się wszystko), albo po prostu mało było takich nart na rynku - postanowiłem ostatecznie poczekać do tej zimy i kupić coś należycie przecenionego Mamy połowę lutego, jest to chyba dobry moment na poszukiwanie promocji? Wydaje mi się, że powinny się już powoli zaczynać i czas na polowanie na narty Cena 1800 zł za narty tej klasy jest chyba możliwa do osiągnięcia (w zeszłym roku za tyle sprzedawały się D2 GS w rozmiarze 179 cm). Wraca w ten sposób automatycznie moje pytanie z zeszłego roku - wiadomo Wam może cokolwiek o rozwarstwiających się Atomic-ach D2 GS z rocznika 2011/2012? Teoretycznie problem miał zostać wyeliminowany przez zastosowanie zupełnie innego kleju ale czy rzeczywiście tak się stało ... wiedzą chyba tylko serwisanci i użytkownicy ... Będę wdzięczny za Wasze opinie - jestem też otwarty na sugestie (jeśli stwierdzicie, że lepiej w tym sezonie kupić coś innego lub poradzicie sklep z dobrą ceną ... nie będę upierał się całkowicie przy pierwotnym wyborze). Dziękuję i pozdrawiam!
  4. Dzięki za opinię. Nie miałem przez ostatni tydzień czasu, aby siąść przed komputerem - ale teraz rozpocznę poszukiwania. Z dostępnością wymienionych przeze mnie nart jest (jak widzę po szybkich poszukiwaniach) gorzej niż sądziłem - kto wie czy nie czeka mnie przeszukiwanie niemieckich, austriackich czy szwajcarskich sklepów internetowych (ze Szwajcarii mogę sprowadzić jedną parę za pośrednictwem pracującego tam do sierpnia kolegi). W Polsce znalazłem na szybko za 1650 zł Volkle Racetiger GS Racing z wiązaniami iPT 11 D (model na sezon 2009/2010) ... niestety najdłuższe dostępne mają 175 cm długości ... Pozdrawiam!
  5. Ze względu na szybko marznące łapska i zamiłowanie do wyższych górek, miałem okazję sprawdzenia wkładów rozgrzewających, przerobiłem też w ciągu ostatnich lat kilka par rękawic (różnych typów). Wkłady sprawdzały się nawet nawet, ale nie uznaję ich za doskonałe rozwiązanie - działały zbyt krótko i na ograniczonej powierzchni. Minus taki, że przy większej wyprawie, 2-3 tygodnie w górach z temperaturami odczuwalnymi nawet poniżej -50 stopni, musiałbym wypełnić nimi chyba ze trzy plecaki, żeby ręce nie zamarzły. Za jedyne skuteczne rozwiązanie uważam przez to łapawice puchowe i je polecam (mocny primaloft też spełnia swoją rolę). Testowałem różne warianty, nawet dwie pary rękawic równocześnie - rozczarowujące jakością strechowe kamfory (rozpruwały się na potęgę, nie tylko u mnie) plus rozczarowujące jakością northface-owe goretexy (przetarły się na linie przy pierwszej okazji) - i dopiero łapawice przy naprawdę niskich temperaturach dawały jakiekolwiek ciepło. Moje zdanie ... puchowe dwu lub jednopalczaste łapawice
  6. Może przyda Ci się lektura wątku rozpoczętego wczoraj ... http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=13590 Sam myślałem o zakupie D2 GS i zdecydowałbym się na nie na pewno, gdyby nie przypadkowa rozmowa z pracownikiem pobliskiego sklepu narciarskiego. Doszły do tego opinie użytkowników tego (oraz obcego) forum i ... cieszę się, że nie kupowałem w ciemno, bo już o D2 GS nie myślę. Pozdrawiam.
  7. Ja też wtrącę tu swoje trzy grosze (nie wnosząc jednak zbyt wiele do tematu tego konkretnego modelu kurtki). Przeszukiwałem kiedyś przez długi czas sklepy górsko-sportowe w poszukiwaniu softshellowych kurtek i spodni, i niestety ... prawdziwej softshellowej odzieży prawie w nich nie ma. Termin "softshell" zyskał tak mocno na popularności, że używa się go w odniesieniu do niemalże wszystkiego - niedługo będzie sprzedawać się softshellowe termosy i krzesełka wędkarskie ... Producenci ubrań (w tym tych "najbardziej markowych") nadają tę nazwę najróżniejszym typom kurtek z membranami, coraz bardziej odbiegającym od idei przyświecających "twórcom" pierwszych sotfshelli. Problem w tym, że te zmiany wcale nie są pozytywne - softshell powstał przecież jako remedium na minusy koncepcji hardshell (przede wszystkim przez słabą oddychalność nawet najlepszych odmian goretexu i eVentu) - a jak widać, różnice między "nowoczesnymi" softshellami i "starymi" hardshellami coraz bardziej się zacierają. Koncepcja była ciekawa i sprawdzała się znakomicie - w tej chwili pozostał z niej jednak głównie marketing i chwytliwe hasło ... Myślę, że warto sobie z tego zdawać sprawę - aby nie kupować "softshella" zamiast nieco starszej kurtki z membraną jedynie dlatego, że "powinna" być gigantyczną zmianą na lepsze ... tak być wcale nie musi. Pozdrawiam,
  8. Dziękuję Wam bardzo za pomoc (nie spodziewałem się, że w bezśnieżnym - przeważnie - maju odpowiedzi przyjdą tak szybko)! Nie mam już najmniejszych wątpliwości, że z zakupu D2 GS z rocznika 2009/2010 czy 2010/2011 muszę zrezygnować. Szkoda, że Atomic tak spartaczył sprawę (inaczej nie da się tego określić) ... byłem na D2 GS praktycznie zdecydowany. Bardzo pozytywne doświadczenia z GS 12 plus zwykle pierwsze miejsce D2 GS w testach porównawczych i rankingach oznaczały dla mnie zakup tego właśnie modelu ... wychodzi jednak na to, że muszę pomyśleć o nartach konkurencji. Dopłata 700 zł do D2 GS z 2011/2012 roku nie wchodzi raczej w grę: - D2 GS nie są chyba aż "o 700 zł" lepsze od modeli innych firm z tej samej kategorii i półki cenowej (nie ma jak podejrzewam przepaści jakościowej pomiędzy D2 GS, a konkurentami - inaczej wszyscy kupowaliby tylko ten model nart) - nie wiadomo czy nowszy model po zastosowaniu nowego kleju rzeczywiście będzie sprawował się wzorowo (a szkoda płacić 700 zł więcej i przekonać się na własnej skórze, że ... tak nie jest). Pozostaję przy kategorii Race GS. Szybkim sposobem zdobycia listy kandydatów do zakupu jest ranking WorldSkiTest - ostatni dotyczący nart Race GS to porównanie nart z sezonu 2009/2010. Wg niego nieco gorsze od Atomiców D2 GS są narty (od najlepszych do najgorszych): - Elan GSX Waveflex Fusion RS ( http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&id_testu=527 ) - Volkl Racetiger GS Racing ( http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&id_testu=528 ) - Head WC i Speed SW ( http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&id_testu=529 ) - Dynastar Speed Course TI ( http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&id_testu=530 ) - Fisher RC4 Worldcup RC Pro ( http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&id_testu=531 ) - Salomon Equipe 2V Powerline ( http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&id_testu=532 ) - Nordica Dobermann GS Pro XBI CT ( http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&id_testu=533 ) - Rossignol Radical R9X Ti WC OS TPI2 ( http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&id_testu=534 ) Widzę, że sam test i miejsce w teście to jedno, ale drugą sprawą są doświadczenia użytkowników (co doskonale pokazuje przykład D2 GS - niby wspaniałe narty, ale nieudane konstrukcyjnie pod względem trwałości). Macie może jakieś szczególne uwagi dotyczące nart z tej listy (lub innych, niewymienionych, a które powinienem brać pod uwagę)? Do Atomiców D2 GS można by doczepić etykietkę "rozwarstwiają się i nie jest to sporadyczna sytuacja" ... może inne narty mają 'znane felery' lub możecie polecić je jako dobre i niezawodne? Narty chcę kupić jeszcze teraz - póki obowiązują niższe ceny na rocznik 2010/2011 - nie mam przez to możliwości sprawdzenia na stoku "które będą pasować lepiej". Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam!
  9. Cześć! To mój pierwszy post na forum, chciałem się więc najpierw oficjalnie przywitać zanim przejdę do rzeczy Nurtuje mnie od dwóch dni pewna sprawa i postanowiłem zadać pytanie doświadczonym narciarzom ... sam nie mam zbyt wielkiej możliwości weryfikacji tematu. Do tej pory jeździłem na Atomic GS 12 (narty z sezonu 2003/2004) i przymierzam się do zakupu ich następców. Dość szybko (mam nadzieję, że nie nazbyt pochopnie) zdecydowałem się na zakup Atomic D2 GS - wg testów, które przejrzałem, plasują się na samym szczycie stawki i są jednymi z najlepszych nart w swojej kategorii. Użytkownicy D2 GS pisali, że może nie są idealne na zawody, ale wypadają nieźle jako narty dla zaawansowanego amatora - mi do zawodów daleko, ale na GS 12 jeżdżę już kilka lat i daję sobie radę. http://testujemynarty.pl/test/Atomic-GS1-Atomic-Race-D2-GS-_154521547 http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test&id_testu=526 / http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=porownaj&id_testu=526 http://www.winter-sports.com/EN/Skitests/skitestsmodeles.php?id=144&anneetest=2010 Po wyborze modelu rozpocząłem poszukiwania tych nart w jak najlepszej cenie. Podczas rozmowy telefonicznej z pracownikiem pobliskiego sklepu narciarskiego zdziwiłem się nieco otrzymaną od niego informacją i naszły mnie wątpliwości ... Usłyszałem najpierw, że interesujących mnie (ze względu na cenę) nart z sezonu 2010/2011 już nie mają - dostępne są za to w cenie 2500 zł narty z sezonu 2011/2012. Zapytałem o różnice pomiędzy rocznikami modelowymi (w końcu D2 GS można kupić już za 1800 zł, różnica 700 zł nie jest więc mała) i usłyszałem, że podstawową jest zmiana kleju. Na moje pytanie czy to istotna zmiana, pracownik sklepu odpowiedział, że tak - bo Atomic D2 GS z rocznika 2010/2011 i 2009/2010 bardzo często wracały do sklepów ze względu na rozklejenie/rozwarstwienie i dopiero zmiana kleju w aktualnym roczniku modelowym miała coś zmienić. Pytanie do Was - czy słyszeliście o takich sytuacjach i rzeczywiście jest to prawda (a nie 'sklepowy marketing' nastawiony na sprzedaż najnowszego rocznika modelowego tej narty)? Nie uśmiecha mi się płacić 700 zł więcej za te samy narty różniące się tylko klejem (po to czekałem do końca sezonu, aby 'wyrwać' narty w dobrej cenie) - ale równocześnie nie chciałbym trafić na narty, które np. za 1,5 roku - już po gwarancji - po prostu się rozlecą. Szukałem na google i w kilku forach informacji związanych z tematem i nie znalazłem niestety zbyt wiele - wątpliwości przez to pozostały ... Z góry dziękuję za Wasze rady - będę wdzięczny za opinie. Pozdrawiam!
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...