Ja też mam sentyment do Szczyrku. 6 lat, pierwszy raz na Julianach...wiadomo. I nawet ta cała przestarzała infrastruktura mnie nie zniechęci do jeżdżenia tam na narty (no może te ch***erne płatne parkingi). Oczywiście bardzo będę się cieszyć kiedy zainwestują pieniądze w ten ośrodek, ale nie od razu Rzym zbudowano. W tym roku zima jest taka, że jej nie ma. Co śnieg napada to zaraz topnieje, więc może ciężko im pokazać, że coś w Szczyrku faktycznie się zmieniło. Zobaczymy czy do następnego sezonu uda im się coś więcej zdziałać, wtedy będę wiedzieć, czy faktycznie pan Richter i spółka maja gdzieś narciarzy.