Ciekawe, spostrzeżenia - ja też jakoś przesiadam się na coraz dłuższe narty(oczywiści od ery nart taliowanych bo przecież wcześniej moje ideały to "red stary" 204 cm)- był dynastar 154 , sl9 - 160 cm, volkl-163 cm, genius-165 cm, sl12-165, teraz superior 170 cm i tak lat przybywa, umiejętności pewnie też, wolniej nie jeżdżę, ciaśniej też nie, ale na pewno na stoku nie siedzę już od rana do wieczora z przerwą na obiad i drzemkę, jak to onegdaj -przy młodszym synu bywało.Ta chyba jest tak, że jak już narty robią to co chcesz to u mnie długość przekłada na wzrost komfortu i pewności jazdy przez trzymanie i stabilność.A tak nawiasem mówiąc, przesiadka z typowych slalomówek i to tak trzymających jak Sl12Pb na Superiory zajęła mi ze trzy dni na stoku zanim im zaufałem, że przewiozą mnie tak , jak tego oczekuję.A wierzcie , że wiele potrafią.