Witam, moja relacja z chopoka:
Pewnie wielu powie że bardzo subiektywna, ale najpierw się tam wybierzcie w tym sezonie i sobie skipass z góry na 5 dni z nastawieniem że jeśli karnet objemuje też strbskie pleso i tatrzańską łomnicę to na pewno sie wyjeździcie solidnie po ekstra trasach.
Z ostatnich dni, moja druga wizyta na chopoku i bardzo mieszane uczucia, wynika to przede wszystkim z tego, że kosmiczne ilości ludzi pojawiających się codziennie na stoku są nie proporcjonalne do
infrastruktury jaka jest na chopoku i do częściowo też do ilości tras.Spore kolejki przy krzesełkach, ale dopiero w samych Zahradkach kolejki do 2 6-os kanap są wręcz monstrualne. Do tego chopok jest wyjątkowo wrażliwy na pogode - silny wiatr ( a przecież nie jest to trzytysięcznik na środku pustyni tylko dwutysięcznik w dolinie ) i średnio 7 dni w miesiącu zamknięte są 2 4os krzesełka na Lukovą oraz gondolka Grand Jet co skutkuje jeszcze większymi kolejkami na Zahradkach a co gorsza cała masa ludzi jeździ wtedy po czterech 2km trasach co skutkuje tym, że po 3 godzinach są one tak wyjeżdzone jak normalnie wyglądają przy zamknięciu wyciągów. Do tego dochodzi bardzo nieuprzejma i leniwa obsługa wyciągów. Nikomu nawet łaskawie nie chciało się posypać sniegiem ( łopatami ) zjazdów z kanap gdzie było MEGA OBLODZENIE i bez przerwy ludzie w braku kontroli najeżdzali na siebie i gleby w miejscu gdzie za chwile zjeżdzali następni narciarze. Reasumując na 5 dni skipassu 2 wypadły całkowicie z powodu wiatru gdyż stały nie tylko wyciągi na Chopoku ale też na Stbksim Plesie i na Tatrz Łomnicy ( chociaż akurat tam infrastruktura wyciągów na ten moment woła o pomste do nieba) no chyba. Oczywiście w tych dwóch dniach kiedy wiatr Słowacy chętnie sprzedawali skipassy po NORMALNEJ CENIE kiedy działało tylko jedno krzesełko i jazda wyglądała w ten sposób, że w kolejce stało się 20 minut potem zjazd trasą gdzie po godzinie był tylko lód a po 2 godzinach muldy + lód ( z relacji ludzi schodzących ze stoku ). Do tego o 7.45 około codziennie rano na stronie podają info co jest otwarte z wyciągów i tras a co nie, przyjeżdzasz na miejsce i się okazuje, że połowa z tego już nieaktualna i chodzi tylko jedno krzesełko, ręce opadają...a można było się wyspać( no ale wiadomo że każdy chce od tej 8.30 zacząc na sztruksiku )
Znacznie lepiej było kiedy bylem na chopoku w styczniu gdyż było po prostu mniej ludzi, nie przeszkadzał nawet 10-15 st mróz, nawet lepiej gdyż trasy były szybsze i twarde przez dłuższy czas, gorzej było z widocznością i przymarzanie na krzesełku, ale liczy się trasa i jazda.
Południowa strona chopoka na ten moment jest nic nie warta gdyż nie ma tam infrastruktury oprócz starych orczyków i 1 krzesełka, do tego leży tam 3 metry śniegu więc zagrożenie lawinowe jest cały czas bardzo znaczne. W ogóle trudno bylo się przedostać na południową stronę gdyż wymagało to bycia jednym z pierwszych osób rano na stoku bo po 15-30 minutach robiła się ogromna kolejka chętnych do jedynego zaledwie 40 letniego krzesełka 2 osobowego którym można bylo dostac się na Konsky Grun ( 1843 m npm ) i potem dalej orczykiem na szczyt Chopoka. Dodam że przepustowośc tego krzesełka to kosmiczne 900os/h czemu nie trudno się dziwić patrząc na datę konstrukcji.
W kolejnym sezonie mają otworzyć funitel Doppelmayr z priehyby na szczyt Chopoka ( co jest już potwierdzone i budowa już jest w trakcie co widać po dźwigu na stoku ) o przepustowości 2400 os/h co wreszcie pozwoli korzystać z całej pólnocnej strony no i dostać się na południe z tym, że tak jak wyżej napisałem wiele rarytasów tam nie będzie. Na mapce chopoka na ich stronie oficjalnej i na liftword oraz na ulotkach z mapą które byly na stoku są informacje, że w kolejnym sezonie na południowej stronie ma być też 8os. gondola 2400os/h Kosodrevina-Chopok. Ale ta druga kolejka jest nie potwierdzona i nie wiadomo do końca czy rzeczywiście uda się ją otworzyć a był by to OGROMNY krok na przód dla tego ośrodka jeśli już za rok udalo by się połaczyc południe z pólnocą.
Myśle, że ta druga gondolka to tylko kwestia kasy a więc powinno sie to im udać patrząc ile jeleni przyjeżdza do doliny i zostawia kasę za skipassy.
Reasumując wg mnie strasznie przesadzone są te powtarzane zachwyty nad tą stacją. Przykre jest to, że chyba wynikają one z tego że NIGDZIE w Polsce nie ma tak dobrej stacji jak Chopok, z drugiej jednak strony bedąc wiele razy w Austrii ( głównie zillertal ) podobnie jak inni przyzwyczajeni jesteśmy do innego poziomu ośrodka i stąd ten zawód, na ten moment każde porównanie Chopoka do jakiegokolwiek większego ośrodka w Austrii,Włoszech czy Francji jest po prostu żałosne i nie na miejscu. Być może jeśli za rok oddadzą tą gondolkę na południowej stornie wraz z funitelem na północnej to poprawi się wyraźnie ogólna ocena tego ośrodka ale tylko pod warunkiem, że trasy w najwyższych partiach aż po sam szczyt Chopoka będa idealnie przygotowane na całe tabuny narciarzy, no i po drugie jeśli z powodu tych wyciągów zamierzaja bardzo ostro pujśc w reklame na zasadzie, że teraz to już jest na Chopoku " jak w Alpach" to jeśli doprowadzi to do gwałtownego wzrostu ilości narciarzy w porównaniu z tym sezonem i efekt będzie taki, że sytuacja znacznie nie ulegnie zmianie,a gdy pogoda zamknie górną część Chopoka ta cała masa ludzi wyląduje na 2 kanapach i 4 trasach w Zahradkach i wtedy dopiero będzie ból i zgrzytanie zębów.
Dopiero za parę lat kiedy zbudują kilka kanap i gondolek + naśnieżanie na południowej stronie ten ośrodek będzie można porównywać z alpejskimi. Trzeba jeszcze wziąść pod uwagę że niemożliwe jest że to przypadek, że na płn stronie leży 60-100 cm śniegu a na południowej 300 cm więc pewnie taka tendencja się powtarza co roku i nie wiem jak oni sobie poradzą z tym zagrożeniem lawinowym w kontekście planowych tam wyciągów. Nie wiadomo też jak wygląda kwestia wrażliwości na wiatr południowej strony, czy też jest tak cieżko z tym ja na północnej.
Jeśli są jakieś nieścisłości czy błędy merytoryczne proszę bardziej doświadczonych o zruganie !