Narty - skionline.pl
Jump to content

pike22

Members
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral

About pike22

  • Rank
    Początkujący
  • Birthday 05/13/1974

Personal Information

  • Imię
    Adrian
  • Miejscowość
    Jura

Ski equipment

  • Narty marka
    Fischer Progressor 800
  • Buty marka
    Nordica Cruise 80

Skills

  • Poziom umiejętności
    5
  • Dni na nartach
    0
  1. Dla szukających tańszego zamiennika szczotki serwisowej z włosiem z brązu (do czyszczenia i odsłaniania struktury) - mam propozycję - poszukajcie sobie w necie: "szczotka mosiężna dla bydła". Jeszcze nie zakupiłem i nie testowałem, ale łudząco przypomina produkty znanych producentów narciarskich akcesoriów serwisowych. Warte sprawdzenia - cena w okolicach 30 zł, tj. ułamek ceny(!) tych z logo Toko, Swix, etc.
  2. Podobno istotną rzeczą w przechowywaniu nart, jest taki sposób aby nie deformować naturalnej krzywizny nart/ strzałki ugięcia. Mało kto ma warunki (odpowiednie pomieszczenie i klimat w nim panujący) aby pozwolić sobie na swobodne podwieszenie w poziomie lub oparcie o ścianę (wiązaniami w dół/wiązaniami do ściany)- zwłaszcza jak się ma kilka par nart do przechowania. Pozostaje spięcie nart skirzepami i postawienie ich w pokrowcach w pionie. Tyle, że w tym popularnym sposobie ułożenia nart, ramiona skistopów haczą o siebie i deski są w tej pozycji przez nie ściskane w części środkowej. Czy dopuszczalne jest i "zgodne ze sztuką", aby wstawić między deski jakiś przedmiot, który będzie robił za dystans?
  3. Witam. Interesują mnie informacje, gdzie aktualnie, które stacje narciarskie sprzedają tzw karnety specjalne "rodzinne" np 2+2, 2+1. Bardzo proszę o wszelkie informacje (szczególnie z rejonu Beskidów). Osobiście spotkałem się z taką ofertą w Wiśle -Klepki (190zł za 5 h dla 4 osób). Dziękuję i pozdrawiam
  4. trzymadło serwisowe do nart/snowboarduZainspirowany imadłem kolegi @bulman90, postanowiłem i ja spróbować swych sił. Jako że przekonałem się o zaletach własnoręcznego smarowania nart na gorąco, potrzebowałem czegoś mniej katorżniczego niż praca na dwóch krzesłach, czy nawet stolarskich kobyłkach (a nie godziłem się na łupieżcze ceny wytwórców imadeł narciarskich). Słabo mi idzie ze spawaniem więc postanowiłem "porzeźbić" w drewnie.Kilkadziesiąt minut pracy i 12 zł (koszt całkowity dwóch ścisków stolarskich zakupionych w sieci OBI - reszta to odpady znalezione w garażu).Wzorowałem się na modelach imadeł (Easy Fix KUNZMANN, Ski Vise Free TOKO itp.), w których zamiast szczękowego ścisku zastosowano "elastyczny element mocujący" (w moim przypadku to stara dętka rowerowa ).Jestem już po kilku testach (smarowanie, czyszczenie ślizgów, ostrzenie krawędzi) i jak na razie moje trzymadło w 100% spełnia swoją rolę. Zaoszczędzone pieniądze zainwestuję w kilka lekcji u instruktora...
  5. Jestem trochę wyższy, ale też lżejszy od Ciebie (w ubiegłym sezonie narciarskim moja waga klasyfikowała mnie w I skali otyłości, popracowałem nad sobą przed tym sezonem /między innymi dla lepszej formy przy uprawianiu narciarstwa :-) / i aktualnie jestem już w skali "nadwaga" i schodzę niżej. Skalę umiejętności mam podobną do Twojej i chcę dalej się rozwijać (ładniej jeździć i mieć z tego większą przyjemność ;-) ) Kup sobie jakiś porządny zestaw - nie tanie marketowe, plastikowe deski -narty w zestawie z dobrymi /szeroki zakres wypięcia/ wiązaniami. Sztywne deski na drewnianym rdzeniu dla "średnio zaawansowanych i takich ciut +" o długości pod 170 cm. Budżet masz wystarczający, nawet do tego by wybrać sobie coś z aktualnych topowych modeli dla amatorów, (tylko w ofercie sklepów trzeba trochę poszukać bo rozrzut cen bywa spory). Powinny spełnić zadanie przez dobrych kilka sezonów. Osobiście jak stałem przed podobnym wyborem, to też czułem się trochę zagubiony w olbrzymiej ofercie ale oparłem się na paru testach nart (które modele, jakich marek są dobrze-na przestrzeni kilku sezonów dobrze oceniane). Potem wizyta na stronie www producenta, zabawa "z kalkulatorem sprzętu" i dostajesz parę modeli do wyboru. Osobiście zdecydowałem się na 175 cm "Progressory 800" i po 1.5 sezonu jazdy, mogę napisać, że jestem z zakupu zadowolony.
  6. Moja cała rodzinka jeździ w ekonomicznych rękawiczkach narciarskich, za góra kilkadziesiąt zł i dajemy radę. Głównie to Bruggi i inne Martes-y kupione na posezonowych wyprzedażach (raczej nie kosztowały więcej jak 50 zł). Mają po 3 sezony i praktycznie nie mają śladów zużycia. Jednak jesteśmy raczej "łikendowymi" narciarzami i na stoku przebywamy średnio w sezonie nie więcej niż kilkadziesiąt godzin. Temperatury użytkowania w przedziale +5/-10. Na zimno nigdy nie narzekałem, raczej na spocone dłonie przy jeździe w okolicach zera i na plusie. Nie wiem co Tobie poradzić - podajesz linki do zakupów w necie, osobiście sugeruję (na podstawie swoich i dzieci doświadczeń), że warto przymierzyć rękawiczki przed zakupem. rozmiarówka - rozmiarówką, tabele - tabelami, a potem okazuje się, że z kilku-kilkunastu par "jak ulał" leżą tylko te jedne. Dobrze jak miałyby tą membranę na poziomie 5000 i ocieplenie (np włókniny ocieplające Thinsulate™ "40"). Całkiem przyzwoite, a tanie rękawiczki można było kupić w sieci Lidl (coś koło 30 zł! a odszycie i materiały na poziomie takich za dwa razy tyle). Niestety te towary są tam okresowo. Co do 4F to moja opinia jest taka, że aktualnie (w sezonie przy tych katalogowych cenach) rzecz nie warta swojej ceny. Oglądałem ostatnio kilka modeli - owszem ładnie odszyte, ładniutkie i kolorowe - mogą się podobać, ale materiały takie cuś delikatniutkie, nie chwalą się jakie parametry ma "ich" membrana i cena 120 zł za "China" to zdecydowanie za dużo.
  7. Witam. Czy ktoś z forowiczów ma doświadczenia praktyczne z tego typu szczotkami i może przekazać swoją opinię o walorach użytkowych tego typu szczotek w odniesieniu do nart zjazdowych. Czy dobrze rozumiem, że z uwagi na zastosowane dwa rodzaje włosia, trzeba trzymać szczotkę pod kątem w stosunku do płaszczyzny ślizgu - w zależności jakim włosiem chcemy pracować? Kompletuję swój pierwszy zestaw startowy do smarowania ślizgów na gorąco i rozważam zakup czegoś takiego (konkretnie mam na oku szczotkę TOKO Combi - miedź/nylon). Zdaje sobie sprawę, że te duże modele szczotek mogą być wydajniejsze, wygodniejsze i szybsze w obsłudze, ale chodzi mi o zminimalizowanie kosztów narzędzi/akcesoriów. W praktyce wygląda to u mnie tak - dwie pary nart i rekreacyjna jazda. Dziękuję i pozdrawiam - Adrian @pike
  8. Mogę oszczędzić 200 do 300 zł. Z tego co mi wiadomo, w Progressorach 800 z tego i ubiegłego sezonu nie było znaczących różnic konstrukcyjnych, tylko zmieniono szatę graficzną. W grę wchodzą fabrycznie nowe narty o długościach 170 i 175 cm.
  9. Witam. Planuję skorzystać z aktualnych wyprzedaży sprzętu i zakupić pierwsze, własne i fabrycznie nowe deski. Swój aktualny poziom zaawansowania oceniam na "5" w 10 punktowej skali. Jeżdżę dopiero trzeci sezon, dość okazjonalnie i rekreacyjnie, ale chcę się cały czas rozwijać i doskonalić (w tym z pomocą instruktora). Mam 40 lat, 185 cm wzrostu i wagę 106 kg. Większość kalkulatorów doboru nart, sugeruje mi przy moich "parametrach", modele o 175 cm /np. Fischer/ (lub 177 cm /np. Head/) długości i te raczej "twarde". Kierując się powyższym i chęcią by przyszły sprzęt był dla mnie rozwojowy i starczył przynajmniej na kilka sezonów, wybór padł na popularne i lubiane Progressory w wersji 800. I tu pojawił się dylemat - trafiła mi się okazja zakupu w/w modelu z przed dwóch sezonów, za dość atrakcyjną cenę, ale w długości 170 cm. Tu dochodzę do sedna sprawy i pytania zawartego w temacie wiadomości. Czy w różnica w długości nart - rzędu 5 cm -może mieś tak istotne znaczenie, że lepiej machnąć ręką na te kilka setek i zakupić jednak te ciut dłuższe? Do tej pory korzystałem wyłącznie z usług wypożyczalni nart i za sprawą bardziej lub mniej kompetentnych "doradców", uczyłem się jazdy na stosunkowo krótkich (160-165 cm) deskach ( "bo na początek będzie ci łatwiej") i nie mam wystarczającym stopniu objeżdżonych nart dłuższych. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie. Pozdrawiam @pike
  10. Dziękuję za rady. Po przymierzeniu kilku-kilkunastu modeli i rozmiarów, kurtek i spodni, chyba wybrałem optymalną dla siebie rozmiarówkę. Dużo do oceny wniosła przymiarka spodni i butów jednocześnie. Pozdrawiam.
  11. Witam serdecznie. Wkrótce, po raz pierwszy w życiu podejmę próbę przypięcia nart i nauki jazdy. Na początku kwestię sprzętu (narty, buty, kijki) załatwię poprzez wypożyczenie. Podjąłem natomiast pierwsze próby w przymiarkach odzieży (spodnie, kurtka) i pojawił się problem. Zupełnie nie wiem jak powinno się prawidłowo dobrać rozmiar wierzchniej odzieży. Nigdy nie uprawiałem sportów zimowych . Głównie chodzi mi o długość nogawek spodni i rękawów kurtek. Czy wybierać je tak jak jak np. klasyczna kurtkę, czy jeansy "na co dzień", czy też może powinna być nieco "przewymiarowana"/przydługa? Myślę o tym w kontekście przysiadów, klęknięć itp wygibasów. Przykładowo - stojąc ubrany w spodnie, ale bez założonych butów - czy końce nogawek spodni powinny dotykać/opierać się na podłodze? Albo kurtka - czy prostując ręce w górze lub przed sobą, rękawy kurtki maja prawo się trochę zsunąć na przedramię, czy też powinny być na tyle długie by nie zsunąć się poza nadgarstek. Skłaniam się raczej ku prostym fasonom o standardowym, uniwersalnym kroju, gdzie spodnie nie są ani obcisłe ani bardzo szerokie. Ot taki uniwersał i na narty i na snowboard. Będę wdzięczny za wszelkie Wasze sugestie. Pozdrawiam Adrian.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...