Świetny film, nie miał jakikolwiek kontynuacji, piękna pamiątka po latach 60 w Zakopanem, bardzo dobre sekwencje narciarskie ( jak na owe czasy), ale także obecnie, uwzględniając dawne i obecne możliwości techniczne. Faktycznie, wtedy polskie narciarstwo było bliżej światowego, FIS1964, późniejsze sukcesy Bachledów itd.. Film można obejrzeć klika razy. "Ściana czarownic" jej fragment za pierwszym słupem kolejki gąsienicowej do Doliny Kasprowej - musiało być bardzo dużo śniegu, oczywiście reszta na dawnej trasie biegu zjazdowego Goryczkowa do Polaka.