Uwielbiam szalec na nartach!Kiedy wiatr wdziera sie przez wszystkie dziorki w goglach,wtedy zaczyna sie prawdziwa zabawa i poziom adrenaliny siega granic.Uwielbiam dlugie,carvingowe skrety.Wtedy tak naprawde czuje jak caly zespalam sie ze sprzetem w jednosc.Ten stan bezwladnosci przy przechodzeniu z jednego skretu w drugi nie da sie porownac z niczym innym na Ziemi!To o mnie,tak w skroci.Kocham narty