jeśli nowe odrodzone Pilsko ma być 666 metrowym najtańszym krzesłem 4 osobowym (choć tu przyznam rację, taka trasa "pytka" nie potrzebuje nic lepszego, wyprzęgalnego) to pewno ta naprawa wystarczy, gwarancyjna :laughing:
Po co mam jechać 100km do Korbielowa, jak takich "pytek-wyciągów" pod Krakowem mam od groma, i w całej Polsce też ich nie brakuje.
tak, tak, spokojnie jak na wojnie, minie lato, jesień a wyciąg pewnie dalej będzie rozebrany, firma nie ma kasy, umowy dzierżawy gruntów wypowiedziane, prawdopodobnie to już koniec Pilska, może ten nowy wyciąg naprawią i zrobią grajdołek na wzór istebnej, ale wyżej, cytuje "nie zamierzają wychodzić" :eek:
ufam że Pan Ślusarczyk, jego koledzy, Pan Bożek, mają świadomość tego, że za jakiś czas słono zapłacą za swoje anty-Polskie działania. Znamy ich wizerunki więc też pomóżmy.
TMR to jedyna profesjonalna firma w tej części Europy, więc jeśli nie celują w Pilsko tzn. że nie i tyle, nie będą robić wałków itd... Pilsko mogło by jedynie ruszyć jakby właściciele gruntów weszli do spółki, nikt te go nie chciał kupić ze względu na to właśnie ryzyko ! aż znalazł się człowiek któremu udało się wziąć kredyt po hipotekę prywatyzowanego ośrodka bagatela 20 milionów - jednym słowem Dyzma :applause:
hehe co mu nie dają ?
tam jest tyle do zrobienia ! trasy i naśnieżanie primo !
te tłum co tam są w ferie to jadą bo są trasy alpejskie i w miarę tanie wyciągi, sam zresztą za to cenie Pilsko !
fragment:
"
Po ostatnich wydarzeniach jest jednak skłonny wycofać się z inwestowania na Pilsku. -
Jesteśmy w trakcie rozmów z ośrodkiem w Czechach. W grę wchodzi też Słowacja. Raczej
wycofamy się. Chcą mieć skansen, niech mają. !:eek:
artykuł :Jolanta Reisch
"
i to kwintesencja inwestora
(on już zarobił )
jak komuś staniesz na odcisk to pewno nikt ci za to nie podziękuje, a na pewno nie będzie się z tobą "układał"
(ci górale białczańscy z warszawy, tak, na pewno by ich przerobili)
hehe dowcipniś z ciebie, może u nas w koszarawie będzie coś szybciej :happy:
ale każdemu mieszkańcowi pilska radzę żeby znalazł inne źródło utrzymania tak żeby omijać, zmniejszać ryzyko hehe
zresztą po co te wywody, parę miesięcy zweryfikuje, tylko jeśli kucharz jest pasjonatem, to jak zupa nie słona to dosoli, a szef wyciągów jak droga śliska to też posoli, abstrahuje kto jaką solą soli :laughing: