Wojna o wyciągi
ehhh wojna... w ubiegłym sezonie czekało się 30-50 minut na wyciąg krzesełkowy na Skrzycznem, dlaczego? Do Czyrna-Solisko nie działa. Działa Golgota, ale tam ludzi tyle, że się jeździć nie da. OK- pojechałem do Korbielowa- pomiajać to, że dwa pierwsze odcinki wyciągu jechało ię po igielicie to spoko, nawet nie było dużo ludzi, ale jak przyszło zejść (zjechać?!) z Hali Mizowiej to była rzeźnia...(tudzież, masakra:) W Polsce jeździłem chyba 3 razy, wolałem siedzieć w samochodzie godzine dłużej i jechać na 2-3 dni do Czech, albo na Słowacje... W tym roku, jeżeli będzie kasa jade znów do Davos, albo gdzie indziej- nie będe jeździł w Polsce, najbliżej mam właśnie do Szczyrku, ale nie bawi mnie jechać na nartach 5 minut i potem 30 stać w kolejce...