Na nartki zawsze jeżdżę na tygodniu bo wychodzę z założenia że bardziej opłaca się wziąć urlop i skorzystać ze stoku niż w weekendy stać w kolejkach?
Ale jak jest na Kasprowym? Czy w sobotę o 10 też należy spodziewać się tłumów (mając skipassa) pomimo że to jedne z trudniejszych w Polsce tras?
AI odradza weekend chyba że wyjazd z Krakowa o 5 :((