-
Liczba zawartości
59 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Analiza
-
Na luzie uzbiera mi się co roku 30 dni jazdy na nartach, ale nie będę się upierać, że staję na stoku o 9 rano i zjeżdżam bez wytchnienia aż do jego zamknięcia Wyjeżdżam zazwyczaj na dwa wyjazdy rodzinne plus tłukę się po 3-4 razy w tygodniu na okolicznych stokach po wywiezieniu dziecka do szkoły. Jest to dla mnie forma rekreacji, ale staram się zwracać uwagę na technikę jazdy, dlatego czasem sięgam po instruktora w celu korekty. Nie upieram się też co do mojego zaawansowania na 6/7, ale z opisu wydawało mi się, że tam gdzieś się mogę umieścić. Moją miarą jestem mocno średnio zaawansowanym Zawodowo jeżdżący instruktor był mocno zaskoczony moimi umiejętnościami, więc jest dla mnie to już jakąś wykładnią. Niemniej jednak nie planuję zostać mistrzynią stoku, ale chętnie sobie trochę pocisnę i poćwiczę Nigdy nie zawracałam sobie głowy szukaniem sprzętu, bo wyszłam z założenia, że ten pierwszy będzie na całe życie, więc się na tym nie znam, a im więcej czytam, tym mam mniejsze o tym pojęcie. Tak myślałam, że jak napiszę o trzepoczącej narcie, to będzie to śmieszne, ale załóżcie sobie po prostu miękkie narty i spróbujcie szybciej zjechać na krawędziach po lekko oblodzonej powierzchni. Wiem, że jest różnica, bo w tamtym roku miałam na nogach jakieś testowe Volkl za 4 koła i te przecinały stok, a nie fruwały na nim, pomimo, że były mojego wzrostu
- 37 odpowiedzi
-
- średnozaawansowany
- narty na wymianę
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pomimo braku odzewu postanowiłam jeszcze raz poprosić o poradę. Wybieram się ponownie na wypad narciarski, ale pojeździłam sobie spokojnie na okolicznych stokach po powrocie w Włoch i mam takie poczucie, że na starej narcie przy szybkiej jeździe na krawędziach dolna narta mi tak jakby turkocze (przypomina chorągiew na wietrze) i trzeba ją silniej dociskać do stoku, żeby była posłuszna. Daje to uczucie destabilizacji przy bardziej energicznej jeździe. Przypuszczam, że obecna narta jest za miękka w stosunku do obecnego sposobu jazdy. Narty, które posiadam to: http://www.skionline.pl/sprzet/narty,11-12,fischer,koa-73-my-style-rf-my-style,5001.html Buty: http://www.skionline.pl/sprzet/buty-narciarskie,08-09,salomon,charm-7,2166.html Narty, które sobie wynalazłam: http://www.skionline.pl/sprzet/narty,15-16,rossignol,unique-2,8170.html Buty, o których pomyślałam: http://www.skionline.pl/sprzet/buty-narciarskie,15-16,salomon,x-pro-70-w,5734.html Czy zamiana na taki zestaw zlikwiduje efekt trzepotania nart? Czy flex butów jest wystarczający, czy brać coś twardszego? Jeżdżę po przygotowanych stokach, ale preferuję energiczne zjazdy. Mam nadzieję, że zlituje się nade mną ktoś mający pojęcie i coś odradzi/doradzi.
- 37 odpowiedzi
-
- średnozaawansowany
- narty na wymianę
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Znajomy organizuje różne wyjazdy autokarem. Zbiera się ekipa na wyjazd z Lublina do Bukovela na 4 dni (możliwość dołączenia już w Kraśniku). Przekroczenie granicy w Hrebenne, więc jeśli ktoś po trasie, to też się załapie Jeśli zbierze się grupa to koszt wyniesie całościowo 1072 PLN - 600 przejazd, 4 noclegi, 4 śniadania, 5 obiadokolacji, ubezpieczenie i 472 skipass 4-dniowy Obowiązkowo - ważny przynajmniej 6 miesięcy paszport, dobry humor, uśmiech i towarzyskie usposobienie Zapraszam do kontaktu.
-
Dobry wieczór, właśnie wróciłam z narciarskiego wyjazdu z Włoch i mam poczucie, że potrzebuję już trochę bardziej stabilnych nart po 6 latach. Chciałabym, by miały podobne właściwości jak stare, ale lepiej trzymały się stoku. 1. Płeć - kobiałka 2. Wiek - 40 3. Waga - 58 4. Wzrost - 160 5. Na nartach jeżdżę od 6 sezonów, ( 30 dni w sezonie) 6. Moje umiejętności określam na 6/7 - dobry instruktor pochwalił w tym roku moją postawę, rozstaw nart, zejścia, wejścia na krawędzie i skorygował ręce kijkami 7. Moje buty to - Salomon - nie mogę odnaleźć modelu - zamierzam zająć się tym póżniej, ale bardzo chętnie przyjmę rady. 8. Teraz jeżdżę na nartach/model - Fisher KOA 73 my style RF my style - wielkość 155 9. Preferuję styl jazdy średnimi lub krótkimi szusami, dość szybką, po przygotowanych stokach. Radzę sobie na muldach i oblodzeniach, ale męczą mi się nogi na łagodniejszych stokach. Lubię się puścić, ale raczej jestem ostrożna i chciałabym mieć jeszcze lepsze panowanie nad nartami. 10. Upatrzyłem sobie narty - nie mam zielonego pojęcia co wybrać, żeby nie przesadzić w żadnym kierunku. 11. Mój budżet na narty to max. 1000 PLN Poproszę o konstruktywne rady.
- 37 odpowiedzi
-
- średnozaawansowany
- narty na wymianę
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tak, żeby było w tamcie, to zacznę od tego, że w Val Di Sol przepiękne słońce na szczytach Właśnie wróciłam z wyjazdu i jestem zachwycona. Trasy faktycznie dla każdego. Zarówno niebieskie, czerwone i czarne zróżnicowane, ale większość jest o tyle łatwa, czy może wyrozumiała, że po ostrościach fajne wyłagodzenia i można swobodnie zwolnić tempo. Na czarne nie wjeżdżałam, bo jestem cykor, ale prawdę powiedziawszy, to niektóre czerwone miały podobne ostrości, choć może nie na tyle długie. Jedyny mankament, że potrzeba dnia lub dwóch, żeby rozeznać się jak wrócić do punktu wyjścia Nie wykupiłam rozszerzenia karnetu i pozostałam na Folgarida Marileva, ale naprawdę nie żałuję, bo po pierwsze miałam co robić przez 6 dni na tych stokach, a po drugie nie wiem, czego żałować Dodatkowo wykupiłam sobie instruktora, żeby mi skorygował błędy i ku mojej naprawdę niesamowitej uciesze powiedział mi, że kopara mu opadła jak zobaczył moją jazdę - postawa, krawędzie, zejścia i wyjścia i jedyne, co mi polecił i wręczył na próbę, to kijki, żeby mi ręce tak nie latały. I co? Powiem tak - kijki są od teraz moim największym przyjacielem Nawet przy 100 na godzinę dają mi wiarę, że wyrobię się na każdym zakręcie Pozdrawiam wszystkich tych, którzy już byli i są na nartach lub się na nie wybierają. Przyjemnego szusowania, wiatru w płuca, przyjemnych stromości i moc adrenaliny!
- 11 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Dzięki serdeczne, jesteś wielki /w pozystywnym słowa znaczeniu/ Na lodzie staram się jeździć stałą prędkością i nie wykonywać zbyt ostrych skrętów, stosuję taktykę "przemknięcia się" średnimi szusami na krawędziach i to sprawdza się u mnie najlepiej. Wszelkie próby spinki lub bardzo ostre skręty powodują, że narta zewnętrzna zaczyna mi się ześlizgiwać i są to już sytuacje, w których trudno ponownie złapać kontrolę nad nartami. Na szczęście jednak poza jednym razem, kiedy po prostu usiadłam na stoku, to zawsze udało mi się do tej pory wyratować z takich sytuacji. Najtrudniejsze są jednak dla mnie nawierzchnie na w pół oblodzone, a częściowo ośnieżone lub takie świeżo przysypane śniegiem, a pod spodem lód. Na Chopoku tak właśnie było - mocno stresujące No ale nie jestem mistrzem szusowania, więc cieszę się na ten wyjazd do Włoch. To już dzisiaj, juppi Obejrzałam trochę filmików i jeśli jest tam naprawdę, tak jak na tych filmach to będzie to mój najlepszy wyjazd jak do tej pory i już się boję, że będę tam chciała wracać
- 11 odpowiedzi
-
Generalnie radzę sobie dość dobrze na nartach i znam swoje możliwości, ale nie zgrywam też bohatera W Polsce byłam na jednej czarnej trasie (nie pamiętam nazwy stoku) i tragedii nie było ze względu na dobre naśnieżnie, ale nie chciałabym tamtędy jechać po lodzie .... Bardzo dziękuję za rady. Co do wyjazdów zagranicznych, to własnie na Chopoku widywałam rodziny z plecaczkami, kanapkami i termosami, bo tam też na stoku wszystko w Euro, ale jakbym miała szczerze powiedzieć, to Chopok jest tym właśnie ośrodkiem, do którego nie wrócę. Nie wiem, czy to kwestia tamtejszej pogody, czy akurat aury w okresie kiedy tam byłam, ale większość stoków była oblodzona i jazda tam kojarzy mi się ze stresem i walką o przetrwanie Dużo lepiej wspominam Tatrzańską Łomnicę, choć tam zjeżdżałam z jednego czerwonego stoku i to tylko tego niżej położonego, bo górne partie były niedostępne dla narciarzy ze względu na złą pogodę, choć można tam było się dostać gondolą. Jeśli jednak miałabym być szczera, to na jedną wyższą czerwoną trasę nie poszłabym z własnej nieprzymuszonej woli - wąska, stroma i niezabezpieczona momentami - tak przynajmnjiej wyglądała z góry. We Włoszech, jak wspominałam nie byłam, stąd moje obiekcje, ale cieszę się z powyższych opinii i mam nadzieję, że nie wbiję się nigdzie, gdzie nie powinnam trafić, bo zamierzam zaopatrzeć się w mapę. Skipass Folgarida Marileva mam już w cenie wyjazdu i z tego, co zrozumiałam jest 5-dniowy. Skibus darmowy do jakiegoś nowego wyciągu, ale nie znam szczegółów. Przedstawia się zachecająco, zwłaszcza, że miejsca przejęłam po parze, która zrezygnowała w ostatnim momencie i mam 500 off na osobie
- 11 odpowiedzi
-
No jeśli są gdzieś jeszcze bardziej czarne niż czarne w tym ośrodku, to bardzo mnie pokrzepiła ta informacja Zamierzam jednak trzymać się ściśle tych bardziej kolorowych. Planuję bowiem zacząć tam drugą część mojej przygody z deską ... Dziękuję za dodanie otuchy!
- 11 odpowiedzi
-
Witam serdecznie, wybieram się obecnie w ten region i nie ukrywam, że jest to mój pierwszy wyjazd w Alpy. Od 6 lat jeżdżę głównie po polskich stokach typu Kotelnica, Czartoszyn i tym podobne w okolicach Białki. Zaliczyłam jeszcze Jaworzynę, okoliczne stoki plus jeden wypad na Chopok, ale ze względu na słabe warunki (duże oblodzenia) skorzystałam tylko z nielicznych prostych tras i jednej fisowskiej. Mam też na koncie wypad narciarski do Bukovela. Wymienione trasy pokonuję raczej bez przeszkód i poza wyjątkami czuję się na nich komfortowo z moimi umiejętnościami narciarskimi. Patrząc jednak na trasy w ośrodku Folgarida Marilleva zaczęłam mieć obiekcje czy sobie poradzę, zwłaszcza jak czytam, że niektóre trasy zjazdowe przedzielone są czarnymi odcinkami. Czy da się tam jeździć po jakichś mniej wyczynowych trasach i do czego można porównać tamtejsze czerwone trasy, bo o czarne to się nawet boję pytać
- 11 odpowiedzi







