dzieci - nauka jazdy -
od kupna kasku to raz
od wynajęcia instruktora to dwa
a tak na poważnie łatwiej po prostu uczyć niż tępic złe nawyki które "samodzielnie" nabywa 80% Polaków
jesli juz chcesz uczyć sama dziecko, zapomnij o kijkach - podpatrz instruktorów - zacznijcie od chodzenia i przestepowania potem podchodzenia potem upadania - bardzo ważne
wszystko w formie zabawy
potem możesz z nim pojeździć na "smyczy" - linka przywiązana do jego "szelek" nałożonych na kurtkę a twojego pasa
tak w wielkim skrócie
potem uczul go, że skoro jeździ juz lepiej od ciebie to niech czeka na boku trasy a nie na jej środku
powodzenia