Aldok63 Napisano 2 Marzec 2010 Zgłoszenie Share Napisano 2 Marzec 2010 Bilans tegorocznego sezonu narciarskiego w Beskidach, który przyniósł jedną ofiarę śmiertelną i ponad tysiąc interwencji, jest wyjątkowo tragiczny. Górscy ratownicy od lat nie mieli tyle pracy. Mimo ostrzeżeń, wielu amatorom sportów zimowych wciąż brakuje zdrowego rozsądku. Przykład? Do cieszyńskiego szpitala trafił narciarz, który złamał kręgosłup, bo... zbyt szybko wysiadł z wyciągu. Od początku stycznia do ostatniego weekendu ferii beskidzcy ratownicy GOPR-u zanotowali 1248 interwencji. To o ok. 300 więcej niż w zeszłym roku. Aż 80 proc. akcji wiązało się z wypadkami narciarskimi. Pozostałe to wyprawy w poszukiwaniu osób, które zaginęły w górach. Jak podkreśla Jerzy Siodłak, szef beskidzkiej grupy GOPR, ratownicy dawno nie mieli tyle pracy Do wypadków najczęściej dochodziło popołudniami, gdy tłok na stokach był największy. Efekt? Głównie skręcenia lub złamania kończyn, ale bywały i poważniejsze urazy, z utratą przytomności i obrażeniami wewnętrznymi włącznie. Przyczyny od lat wciąż są te same – brawura, zły sprzęt, źle dobrana trasa. Amatorzy sportów zimowych często są zbyt pewni swoich umiejętności, włączają się do ruchu lub zatrzymują w niewłaściwych miejscach, nie zwracają uwagi na innych narciarzy. — Sytuacja na stoku jest analogiczna do sytuacji na drogach. W obu przypadkach brak kultury i życzliwości, bezmyślność i niedostosowanie się do przepisów mogą doprowadzić do tragedii — dodaje Jerzy Siodłak. Skutki zimowej brawury widoczne były w szpitalu. — Najczęściej spotykane obrażenia to skręcenia stawów kolanowych i złamania podudzia. W tym sezonie jednak zdarzyły się nam kuriozalne przypadki. Mieliśmy na oddziale osobę, która złamała kręgosłup, bo zbyt szybko wysiadła z wyciągu narciarskiego. Jak widać, wielu osobom brakuje rozwagi lub doświadczenia — mówi Jacek Ochałek, ordynator oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej Szpitala Śląskiego w Cieszynie. Choć ferie dobiegły końca i ruch na stokach jest już zdecydowanie mniejszy, zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, dlatego ratownicy nadal pozostają w gotowości. Za go beskidy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mysiauek Napisano 2 Marzec 2010 Zgłoszenie Share Napisano 2 Marzec 2010 Ciekawe, że nigdzie nie piszą o stanie i zabezpieczeniu tras ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.