Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarskie Archiwum X


Rekomendowane odpowiedzi

Przeglądając internet natknąłem się dzisiaj na sprawę z przed lat mającą znamiona tajemnic na modłę sławnego Archiwum X...

Przeczytałem cały artykuł z nie małym zaciekawieniem.

Tragiczny finał wyprawy na Ural - 50 lat od zaginięcia grupy Diatłowa

Na początku 1959 roku grupa radzieckich studentów wybrała się na trudną ekspedycję w góry Ural, z której nigdy nie powrócili. Jak się okazało zginęli oni w bardzo dziwnych okolicznościach, uciekając w popłochu z obozu, który rozbili na stoku wzgórza. Ich ciała nosiły ślady promieniowania, zaś relacje z tego okresu wskazywały na obserwacje dziwnych jasnych kul na obszarze, w którym się znajdowali. Akta sprawy utajniono, aby udostępnić je na nowo w latach 90-tych, ale dodały one sprawie tylko nowych pytań. Co zatem stało się z ekipą 9 narciarzy?

Historia ta przypomina nieco niskobudżetowy horror. Dziewięcioro młodych studentów wybiera się na narty na Ural, aby nigdy nie powrócić. Ostatecznie ekipa ratunkowa natrafia na ich ciała. Okazuje się, że pięcioro z nich zamarzło na śmierć w pobliżu namiotu, jednak pozostała czwórka nosi znacznie bardziej tajemnicze obrażenia – zmiażdżoną głowę czy ucięty język schowany w śniegu jakiś kawałek dalej. Wszyscy jak się wydaje, uciekali nocą w przerażeniu ze swego obozu. Porzucając po drodze narty, jedzenie i ciepłe płaszcze dotarli oni śnieżnym zboczem do gęstego lasu, gdzie już nie mieli szans na przeżycie na 30 stopniowym mrozie. W owym czasie zdumieni historią śledczy nie zaoferowali wyjaśnień odpowiadających za śmierć studentów, upatrując jej przyczyny w „nieznanej sile”, następnie zaś opatrzyli akta dotyczące zdarzenia klauzulą „ściśle tajne”.

Minęło pół wieku, ale tajemnica nadal istnieje. Jaka była natura owej „nieznanej siły”? Czy radzieckie władze starały się coś ukryć? W międzyczasie wysunięto różne hipotezy, które obejmowały niemalże wszystkie czynniki – od wrogich plemion, po śnieżnych ludzi (rosyjskie odpowiedniki Yetiego), obce istoty oraz sekretną wojskową technologię.

- Jeśli miałbym szansę zadać Bogu jedno pytanie, to zapytałbym o to, co stało się w rzeczywistości z moimi przyjaciółmi tamtej nocy – mówi Jurij Juin – dziesiąty i jedyny ocalały członek ekspedycji. Judin zachorował i po kilku dniach wrócił z wyprawy. Los reszty jego przyjaciół pozostawał bolesną tajemnicą, którą starał się również wyjaśnić na własną rękę.

--------------------------------------------------------------------------

Całość + zdjęcia możecie przeczytać na stronie: http://www.infra.org.pl/historia-/zagadki-dziejow/640-tragiczny-final-wyprawy-na-ural-50-lat-po-zaginiciu-grupy-diatowa

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość Bode

Nieźle, myślę, że najbardziej prawdopodobna jest wersja z wojskiem i jakimis działaniami wojennymi. Ruscy juz nie jednokrotnie pokazali, ze jak cos jest nie po ich mysli to najlepiej to ukryć...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kontynuacja tematu w kolejnych artykułach.

Śmierć grupy Diatłowa - nieznane szczegóły oraz inne tajemnicze przypadki

fragment:

Na Cholatczachlu (według wspomnień świadka z 1964-65 roku) grupa geologów wracała do bazy i znalazła się w podobnej sytuacji. Uczestnik grupy, B. Polakow, udający się na polowanie w tajdze nagle przeżył przypływ niewytłumaczalnego wręcz strachu i paniki jakby z tajgi w jego kierunku zbliżało się coś strasznego. Odczekał jakiś czas w barłogu, gdzie się ukrył. Kiedy geolog wrócił do kolegów okazało się, że wszyscy nie żyją. Kierownik grupy leżał twarzą do ziemi z wystrzelonym pistoletem, palił się namiot, który był zerwany z haków i omotany wokół ciała jednego z geologów. Trzeci ofiara leżała obok drzewa, czwartej nie było widać. Później sprawa została zamknięta a śmierć wytłumaczono zepsutymi konserwami.

W tym samym miejscu, na przełęczy Purlachtyn-Sori (czyli „Przełęczy, która przynosi ofiary”) znaleziono trójkę turystów z Petersburga. Wszyscy leżeli twarzą do ziemi a kolor ich skóry był jaskrawożółty.

Pod koniec 1970 roku radziecki statek wielorybniczy KK-0065 trzy dni ścigał kaszalota na Atlantyku. Zmęczony radiotelegrafista położył się odpocząć. Zbudziwszy się po dwóch godzinach marynarz ze zdziwieniem stwierdził, że wisi do góry nogami zaczepiony o ubranie. Statek płynie dalej jednak nikt nim nie kieruje, cala załoga zniknęła. Do dziś nie wiadomo co stało się z 30 osobami.

Całość: http://www.infra.org.pl/historia-/zagadki-dziejow/654-nie-tylko-diatow-tajemnicze-zaginicia-w-rosji

Oraz:

Ucieczka z Góry Umarłych

Dziwnym zbiegiem okoliczności na Górze Umarłych kilkukrotnie ginęły grupy składające się z 9 osób. Jedna legenda głosi, że dawno temu na górze życie straciło dziewięciu Mansów. Zimą 1959 roku w ten rejon wybrało się 10 turystów, jednak wkrótce jeden z nich musiał z powodów zdrowotnych zrezygnować z udziału w wyprawie. Tak więc pozostało ich dziewięciu...

W przypadki można wierzyć lub nie, jednak prawie 40 lat później (opisana tu wyprawa miała miejsce 1999 roku, a szczegóły najnowszej wyprawy do Przełęczy Diatłowa zaprezentowano poniżej) uczestnictwo w wyprawie składającej się z 9 osób wywoływało mieszane uczucia. Kiedy spotkaliśmy się na dworcu w Swierdłowsku okazało się, że jest nas dziewięcioro. Ponieważ jednak trójka z nas nie mogła dołączyć do ekspedycji pozostali odetchnęli z ulgą. Mieliśmy jeszcze sporo czasu więc wybraliśmy się do miasta by spotkać się z tymi, którzy znali uczestników tragicznej wyprawy.

Udało nam się odnaleźć Walerię Patruszewą, wdowę po lotniku, który jako pierwszy zobaczył z powietrza ciała zaginionych.

http://www.infra.org.pl/historia-/zagadki-dziejow/912-ucieczka-z-gory-umarych

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...