marboru Napisano 15 Marzec 2011 Zgłoszenie Share Napisano 15 Marzec 2011 Wyrypa narciarska na Lodowa Przełęcz... Wiosna idzie - firn pokrywa Tatry i wtedy możemy ski-turowo nieźle poszaleć. Tylko gdzie? W Tatrach Słowackich polecam ski-turę na Lodową Przełęcz, albo jeszcze lepiej wyprawę w jeden dzień na Żółtą Ławkę i Lodową Przełęcz. Taka całodniowa wyprawa narciarska jest jedną z najpiękniejszych, bo Lodowa to, obok Krzyżnego, Zawratu, Koziego Wierchu – tatrzański „klasyk” i to najwyższej próby. W wycieczce wzięli udział: Madgalena Derezińska-Osiecka i Kuba Osiecki, Maciek Bielawski i niżej podpisany... Lodowa Przełęcz (2372 m) - tak jak Zawrat, Kozia, Krzyżne, czy Kozi Wierch – to tatrzański ski-turowy klasyk. I to, mam takie wrażenie, zresztą nie tylko ja, klasyk najwyższej próby i jakości. Przypomnijmy, że pierwsze, odnotowane przejście wykonali: latem J. H. Blasius z towarzyszami (1835), zimą – Karoly Jordan z przewodnikiem (1902). Zjazd narciarski z Lodowej to górska przygoda, o której marzy się nieraz latami i do przejścia którego każdy szanujący się ski-alpinista tatrzański powinien dążyć ze wszystkich swoich sił. Myślę, że nie zawiedziecie się, gdy po prawie 4 – 5 godzinnym podejściu z Hrebienioka znajdziecie się na tej przełęczy, a zobaczycie, że widok aż zapiera dech w piersiach. Uważamy, że chociaż raz w „karierze” ski-turowej trzeba koniecznie wejść na nartach na tę przełęcz. Powodów jest przynajmniej kilka: takim zjazdem warto się pochwalić w tzw. środowisku, po drugie atrakcją jest przepiękny i rozległy widok, zwłaszcza w kierunku zachodnim, ale nie tylko, o którym było już powyżej mowa, a także, wiosną przeważnie doskonały śnieg (firn). Z Lodowej prowadzi ładny i długi zjazd na południową stronę (do Smokowca) o długości ponad 8 km. Niedogodność w tym przypadku jest tylko jedna. Jaka? Niestety przepisy TANAP nie zezwalają obecnie na najpiękniejszy naszym zdaniem zjazd z Lodowej Przełęczy, prowadzący przez kolejne piętra Doliny Jaworowej aż do Jaworzyny Tatrzańskiej o długości ok. 14 km. Mogę powiedzieć, że pod względem widoków, różnorodności terenu (bule, żleby, wąskie żlebiki, rozległe pola śnieżne, ściany, przejazdy obok stawu) zjazd narciarski z Lodowej Przełęczy na tę stronę jest najpiękniejszym w całych Tatrach. Ta droga jest dla narciarzy wysokogórskich zamknięta (póki co), ale liczymy, że to się kiedyś jednak zmieni. Autor tekstu zjeżdżał trzykrotnie z Lodowej do Doliny Jaworowej jeszcze w czasach, kiedy ski-alpinizm „raczkował” w naszych najwyższych górach i na Słowacji, i nie zamykano jeszcze tego terenu dla narciarzy wysokogórskich. Teraz boleję nad tym i to bardzo, że ta droga nie jest udostępniona. Nasuwa się w związku z tym pytanie. Czy faktycznie ski-alpiniści aż tak szkodzą tatrzańskiej przyrodzie w tym rejonie Tatr i w ogóle? Mam co do tego duże wątpliwości, tym bardziej gdy oglądam w Dolinie Jaworowej całe połacie wycinanych, „w zgodzie z prawem”, przez służby TANAP, drzew. Jeżeli to nie przeszkadza tzw. „ochroniarzom”, to jak potraktować te kilkadziesiąt osób, które na nartach zjeżdżają rokrocznie z Lodowej? Jakież oni powodują zniszczenia? Ci „przestępcy” zostawiają tylko ślady nart na śniegu, nic nie niszcząc, ale im zabrania się zjazdu w te strony, gdzie króluje piła mechaniczna, traktor, huk i wycinanie tysięcy drzew. Widzę w tym jakąś potworną obłudę i ta sytuacja budzi mój głęboki sprzeciw, ale póki co musimy szanować przepisy u naszych południowych sąsiadów. Reasumując: z Lodowej Przełęczy na stronę Doliny Jaworowej nie zjeżdżamy (chyba, że na własną odpowiedzialność i z ryzykiem otrzymania mandatu). My zaryzykowaliśmy... Podejście. Najlepszą porą do przejścia tej drogi jest wiosna. Z Teryho chaty (2013 m), która jest idealną bazą na wypady wiosenne w tym rejonie Tatr Wysokich, idziemy z początku tak jak za szlakiem letniej ścieżki, potem skręcamy łukiem w lewo i trawersujemy cały czas na nartach południowy grzbiet Pfinnovej Kopy. Wstęp do Dolinki Lodowej jest zagrożony zejściem dużych lawin, dlatego na tym odcinku należy zachować szczególną ostrożność. Wariant drugi to fantazyjny zjazd bardzo stromym, niezbyt długim żlebem spod Teryho chaty w stronę Żółtej Ściany (szerokość 5 m, nachylenie 40-45º), dojeżdżamy do jego podnóża, tutaj zakładamy foki, z kotlinki skręcamy w prawo i obok wielkich granitowych want na nartach podchodzimy w stronę dobrze stąd widocznej przełęczy. Idziemy przez kolejne piętra Dolinki Lodowej, mijając szlak zimowy prowadzący stąd w lewo na Czerwoną Ławkę, a także stromą Żółtą Ławkę. Podchodzimy teraz długimi zakosami do ostatniej muldy pod dobrze stąd widoczną Lodową Przełęczą. Przy dobrych śniegach (firnach) możemy aż na samą przełęcz wejść na fokach (bardzo trudno), co wymaga wysiłku ze względu na stromiznę, albo ściągamy narty, zakładamy je na plecak i na przełęcz wchodzimy w rakach (jeśli jest twardo) lub „z buta”. Widok na stronę zachodnią, Jaworowy Mur i odległe, ale dobrze stąd widoczne Polskie Tatry wyjątkowo piękny. Po odpoczynku szykujemy się do zjazdu. Z Przełęczy Lodowej wprost w dół stromym stokiem (nachylenie między 35º- 40º) w dół i przez kolejne piętra Dolinki Jaworowej do Żabiego stawu Jaworowego. Teren lawiniasty-uwaga! Cała wycieczka jeśli rozpoczniemy ją w Smokowcu zajmie 8-9 godzin. Autor: Wojciech Szatkowski, Watra 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
taterhan Napisano 20 Marzec 2011 Zgłoszenie Share Napisano 20 Marzec 2011 Polecam turę na Lodową Przełęcz. W tym roku warun kiepski ale w niedzielę udało się przejść, ciągłość śniegu z Siodełka (Hrebienok) do Jaworzyny Spiskiej. Relacja https://picasaweb.google.com/sq9cih/LodowaPrzeEcz2376m# 3 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
ROSSIGNOL Napisano 20 Marzec 2011 Zgłoszenie Share Napisano 20 Marzec 2011 (edytowane) ------------ Edytowane 20 Kwiecień 2011 przez ROSSIGNOL Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mareknot Napisano 20 Marzec 2011 Zgłoszenie Share Napisano 20 Marzec 2011 Rossi, jak spróbujesz to możesz skończyć jak mój kumpel. On stracił wenę do jeżdżenia na trasach klepanych, a ja towarzysza na wyjazdy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
ROSSIGNOL Napisano 20 Marzec 2011 Zgłoszenie Share Napisano 20 Marzec 2011 (edytowane) ------------ Edytowane 20 Kwiecień 2011 przez ROSSIGNOL Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mareknot Napisano 20 Marzec 2011 Zgłoszenie Share Napisano 20 Marzec 2011 (edytowane) Mnie te klimaty nie biorą, bo mam zbyt dużą wyobraźnię. Po takich górach to ja mogę połazić, ale z buta. A to co można doświadczyć w przypadku jakiejś ściągniętej lawiny, to mnie nie rajcuje. Dziękuję, wolę to co robię, ale szanuję wybory innych. P.S. Kiedyś w Alpach byłem świadkiem ściągnięcia lawiny przez takie osoby, i dzięki temu, że było to w miarę niedaleko wyciągu, zawiadomiliśmy obsługę i szybko odkopano chłopaków. Edytowane 20 Marzec 2011 przez mareknot Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
ROSSIGNOL Napisano 20 Marzec 2011 Zgłoszenie Share Napisano 20 Marzec 2011 (edytowane) ------------ Edytowane 20 Kwiecień 2011 przez ROSSIGNOL Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
mareknot Napisano 20 Marzec 2011 Zgłoszenie Share Napisano 20 Marzec 2011 Szkoda, że Cię zawiodłem, ale naprawdę myślę to co napisałem. Zdjęcia, rzeczywiście fajne. Ten kumpel o którym pisałem, to też mnie raczy takowymi. Może go namówię i zaistnieje na Forum, to wtedy więcej zobaczysz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.