mihumor Napisano 4 Maj 2011 Zgłoszenie Share Napisano 4 Maj 2011 (edytowane) Na zamknięcie tego sezonu wybór padł na Moltka, wyjazd rodzinny z dzieciakami. Pogoda zapowiadała się słabo ale jeździć się na szczęście dało i to codziennie- i to nawet nieźle. Wyjazd w drugi dzień świąt, z Krakowa o 11 tej i na 20 na miejscu we Flattach- w sumie nieźle biorąc pod uwagę trójkę dzieci na pokładze.Wtorek przywitał nas piekną pogodą, słońce delikatne chmurki-prawdziwie wiosenna atmosfera. Na lodowcu z 10 cm świerzego puchu i fajna jazda. Ja do południa z dzieciakami a koło 13 tej ruszam na swoje 5 minut, śmigam na czarnej pod górnym krzesłem, twardo tylko powyżej 3 tys, niżej trochę jazdy w płytkim puchu ( ta czarna trasa przeważnie jest nie robiona- ja jej wyratrakowanej jeszcze nie widziałem) a niżej to już miękko i ciężki śnieg. Później przeskok na czarną po stare krzesełko do jeziorka - i ta mimo miękkich warunków bardzo jest dobra. Od środy pogoda juz mgławicowa, dużo chmur, co noc spada około 10 cm puchu a i w ciągu dnia są momenty gdy dorzuca śniegiem. W środę i czwartek jazda tylko poniżej głównej stacji, 2 os krzesełko albo zjazd do kreta, warunki rano twardo a później dół już miękknący i wiosenny, mimo kiepskiej widoczności próbuję ile sie da jeździć koło tras, gdzieś dalej sie nie zapuszczałem bo raz widoczność, dwa to dzieciaki miałem pod opieką i musiałem mieć na nie oko. Niemniej dało sie zupełnie fajnie pojeździc po wąskich marginesach tras do krzesełka przyjeziorkowego, oraz po szerszych już poletkach w ich dolnych częściach. Puch ten był bardzo przyjemny i niewiele osób go eksplorowało. W piątek twardo od rana, sporo lodu ale i nowy puch też. Oprócz swoich szerszych Fischerów testuję narty Duel X Round - pięknie wycinają kółka i różne dowolne krzywe na twardszych trasach - jest zabawa, nawet daje sie przez dwie godziny pojeździć na trasach schodzących z 3150 bo chmury sie podnoszą.Sobota- pogoda się poprawia a w nocy znów dorzuciło z 10 cm świeżego, kolo południa spotykam Gajowego, krótka pogawędka i ruszamy do swoich zajęć, on naucza adeptów, ja jeżdżę po poboczach pilnując swoich córek - kilka razy spotykamy się na trasie. Pogoda jest całkiem przyjemna, warunki świetneNiedziela - 1.05 - rano na dole totalna lampa i chłodek, pogoda z cyklu "kto rano wstaje...." bo jak już o 8.50 jestem na górze z córkami to idą chmury, liczyłem na puch a tu niespodzianka, nie dopadało a do tego spory mróz wszystko zmroził na lód, poza trasą twardo,każdy stary ślad to lodowa bruzda lub mulda, do tego kontrast do niczego i wszystko wydaje sie równe i białe - taka jazda jest kiepska i niebezpieczna wiec wracam na trasy. Z nadzieji na puch wziąłem na górę tylko allmountainy a tu sporo lodu i żałuje mocno,że Duele zostały w boxie bo warunki pod nie super. Jazda na czarnej koło schroniska i także do krzesełka przy jeziorku, kolo południa znów spotkanie z Gajowym, dwie krótkie pogawędki na trasie a później pozdrowionka i pożegnanie, dół zjazdu do kreta już mocno miękki ale wyrzej twardo. Ostatni zjazd i aż trudno sobie wyobrazić, że za 2 tygodnie to centrum zimy zamykają. No i szkoda wracac bo by sie jeszcze pojeździło. Dodam tylko,że w tym sezonie była to moja druga jazda poza trasą a pierwsza w jakimś sensownym i dobrym śniegu- duża radość:)A co poza nartami:- wycieczka w górę doliny Moll do Hailigenblut, kilka solidnych wodospadów i piękny, strzelisty gotycki kościół wybudowany z fantazją- Mainlliz - piękna boczna dolinka, urokliwa mieścina i fajny basen rekreacyjny bez tłoku- dwa zamki w Obervellach- wycieczka do Spittal, przyjemne miasto, sporo ładnych budynków i małe zakupy w sklepie outdoorowym- piwo Murauer Martzen i napój zawany Stroh:D Edytowane 4 Maj 2011 przez mihumor 8 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.