adam Napisano 5 Listopad 2002 Zgłoszenie Share Napisano 5 Listopad 2002 W końcu przeczytałem nowy NTN. I pośród wielu innych wrażeń jedno zdecydowanie przeważyło. Brawo Panie Maślankiewicz za artykuł "Funkarver po testach". Nie oceniam w ten sposób wartości merytorycznej - chcę tylko wyrazić swoje uznanie (i poniekąd szacunek) za utrzymanie niezachwianej linii "programowej". Bo to właśnie takie prezentowane przed kilku laty poglądy na temat nart i ich przeznaczenia powodowały u mnie pierwszy dreszcz emocji i zachęciły do zmiany nart (nie szkodzi, że w szale kupiłem 20 cm za długie. Narty szybciutko wymienilem na następne a bakcyl został). Bez dwóch zdań zarówno zmiana sprzętu i zmiana stylu jazdy zostały spowodowane istnieniem NTN i tym co propagował. Dlatego ciekaw byłem, czy na niwie przeróżnej kontestacji NTN wykaże się równie "zdroworozsądkowym" podejściem do tematu i pogrzebie "mimochodem" nazwę "fankarwer" (w końcu to już od strony marketingowej "death meat"). Stąd raz jeszcze dzięki - zresztą wydaje się, że każdemu kogo działalność podlega publicznej ocenia (a działalność typu "NTN" podlega bez dwóch zdań) należą się wyrazy otwartego uznania, jeśli na nie zasłużył. A według mnie zasłużył. Na potrzeby ewentualnych węszących podstęp dodaję, że z całego grona około XXI nie znam nikogo i tym bardziej życzę "tak trzymać". W końcu jak ktoś ma swój patent na narciarstwo, to dobrze. Szczęśliwie pozostaje tu duże pole do popisu dla wszystkich. Amen adam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi