Trzy dni we Vratnej | | 2012.01.02 |
Ostatnie treningi w 2011 polska kadra alpejska odbyła na Słowacji. - Trzy dni we Vratnej poświęciliśmy na slalom. Świąteczna paczka zawierająca nowiutkie buty narciarskie, przesłana do mnie jeszcze przed wyjazdem dała nadzieję na komfortową jazdę, mimo kontuzji piszczeli - opowiada Maciek Bydliński.
- Choć treningi w ostatnim czasie są dla mnie doświadczeniem bolesnym, to w nowych butach jeździ się o niebo lepiej. Wiedziałem, że buty dzięki precyzyjnemu dopasowaniu kształtu skorupy i wkładki do moich stóp dadzą genialne rezultaty. Nie spodziewałem się jednak, że założone po raz pierwszy, sprawdzą się aż tak dobrze.
Okazuje się, że wkładki firmy Ertl/Renz, zgodnie z powszechnie panującą opinią, to produkt światowej klasy. Jazda była nie tylko przyjemna i komfortowa, ale także, co dla mnie ma największe znaczenie, efektywna.
Nawet w trudnych warunkach, pogarszających się z każdym kolejnym zjazdem, "wykręcałem" dobre czasy. Najlepszy rezultat od najgorszego różnił się o 0.50 sek,! Trudny skręt można było wykonać dużo szybciej!
Początkowo miałem obawy, testując buty o tej porze roku, ale okazało się, że sprawdziły się doskonale, a ja - mimo niesprzyjających warunków - zrobiłem postęp i zakończyłem narciarski rok 2011. Buty Lange, wkładkę Ertl/Renz oraz dystrybutora skibuty.pl polecam z czystym sumieniem.
Więcej informacji na stronie: bydlinski.skionline.pl
| |
Tagi: #maciek bydliński #puchar świata #zawody
| powrót
Aktualne wiadomości w twojej poczcie!
|
Szukaj
|