Świętuj z nami 30 lat

Les Portes du Soleil: najwięcej słońca, najwięcej nartostrad

Les Portes du Soleil (Bramy Słońca) to nazwa jak najbardziej trafna: w tym największym na świecie międzynarodowym obszarze narciarstwa piękna pogoda to rzecz oczywista a skąpane w słońcu majestatyczne Dens du Midi (Zęby Południa, 3257 m npm) i najwyższy szczyt Alp - Mont Blanc to nic nadzwyczajnego. Słoneczne dni są tu rzeczą oczywistą a pochmurne dni w lutym i w marcu takim wydarzeniem jak opady śniegu na Saharze. O śnieg jednak nie ma się co martwić - stoki są intensywnie dośnieżane.

fot. J.Ciszak (Gondol Champery)
fot. J.Ciszak (Gondol Champery)
fot. J.Ciszak
fot. J.Ciszak

Bramy Słońca - 14 miejscowości po szwajcarskiej i francuskiej stronie Alp, połączone systemem tras zjazdowych, wyciągów i skibusów, to w sumie 650 km nartostrad, położonych na wysokości 1200–2400 m npm, po których szusuje się na podstawie jednego karnetu. 100 czarnych tras, 380 czerwonych, ponad setka niebieskich i zielonych, około 230 wyciągów. I zero kolejek, bo w ciągu godziny na kilkanaście szczytów może dostać się ok. 230 tysięcy narciarzy...

Lepiej w szalecie niż pudełku po butach

fot. J.Ciszak (Wszystkie trasy oznakowane są wzorowo)
fot. J.Ciszak (Wszystkie trasy oznakowane są wzorowo)

Ten olbrzymi region przypadnie do gustu tym miłośnikom białego szaleństwa, którym imponuje długość tras narciarskich, a równocześnie cenią sobie spędzenie wakacji w kameralnych alpejskich miasteczkach czy wioskach, w których oprócz narciarzy żyją zwyczajni mieszkańcy.

Tych najlepiej szukać po szwajcarskiej stronie: Morgins, Torgon, Champoussin, Les Crossets i Champery, które rozlokowało się w cieniu potężnych Zębów Południa to miejscowości, gdzie jak ognia wystrzegano się specjalności francuskich "Stacji z probówki"- olbrzymich betonowych blokowisk zbudowanych wprost na stokach. Szwajcarskie miasteczka są śliczne, cukierkowe, choć czasem ocierające się o kicz, z przytulnymi hotelikami i apartamentami (tzw. szaletami od francuskiego chalet).

Inną zaletą szwajcarskich miejscowości turystycznych jest najlepsza z możliwych mieszanka francuskich tras narciarskich uważanych za najdoskonalsze na świecie i austriackich warunków mieszkaniowych, gdzie turysta nie ma wrażenia, że (tak jak we francuskim Avoriaz) zakwaterowano go w pudełku po butach.

W Bramach Słońca ta mieszanka jest aż nadto dosłowna. By dostać się na francuskie stoki narciarskie z Champery, Morgins czy Les Crossets wystarczy przejechać dwoma, góra trzema wyciągami, i już szusuje się w Avoriaz czy Chatel.

Adrenalina na Szwajcarskiej Ścianie

fot. J.Ciszak
fot. J.Ciszak

Tymczasem, zwłaszcza przed południem, na szwajcarską stronę ciągną prawdziwe pielgrzymki. Tu bowiem stoki o wschodniej ekspozycji zapewniają możliwość opalania się już od rana a szukającym mocnych wrażeń narciarzom i snowboardzistom niezłą jazdę po stromych nartostradach i ekstremalnych wrażeń poza trasami. Na stokach schodzących do Champery znajduje się trzydziestokilkumetrowej wysokości skałka, z której śmiałkowie wykonują najdłuższe na świecie skoki oraz słynna "Szwajcarska Ściana", czyli najdłuższy i najbardziej stromy w Europie stok Chavanette, na którym już 8 lutego kilkadziesiąt ekip będzie próbowało pobić rekord prędkości w zjeździe. Oprócz takich "adrenalinowych" miejsc, po szwajcarskiej stronie nie brak tras nawet dla mało wprawnego narciarza jazda będzie przez cały czas przyjemnością a nie walką o życie. Takich zacisznych miejsc narciarze, ceniący sobie przede wszystkim rodzinny relaks i piękne widoki, szukają w okolicach Morgins i Torgon, skąd widać Jezioro Genewskie. Tu chętnie przejeżdżają turyści z położonego po francuskiej stronie Chatel, bajkowego miasteczka, zupełnie niepodobnego do francuskich stacji zimowych, do którego schodzą tak wymagające nartostrady, że dla słabiej jeżdżących osób pokonanie ich może przypominać zły sen.

UbezpieczenieUbezpieczenie na narty w Szwajcarii od 34,51 zł/os. za 7 dni 
Oblicz cenę

Halfpipe widać z okna

fot. J.Ciszak (Francuska stacja Avoriaz )
fot. J.Ciszak (Francuska stacja Avoriaz )

Z kolei przejechanie na nartach z okolic Champery do francuskiego Avoriaz przypomni obudzenie się w szarej rzeczywistości. Zamiast ślicznych miasteczek, będących w Bramach Słońca standardem, trafiamy do typowej funkcjonalnej do bólu francuskiej "stacji z probówki", czyli zaprojektowanej na kreślarskich deskach blokowiska, zgodnie z obowiązującą przed ok. 30 laty modą. Na szczęście Avoriaz zbudowane na skalnym urwisku, wyglądem przypomina piramidy Azteków i nie jest aż tak potężnym i tak okropnym blokowiskiem jak Les Menuires w słynnych francuskich Trzech Dolinach, ofiarą założenia, że narciarze przebywają głównie na nartach a w hotelu tylko śpią, więc w pokoju wystarczy im tylko tyle miejsca, by się położyć.

W okolicy Avoriaz, gdzie po południu przenoszą się narciarze ze Szwajcarii sporo jest zarówno rodzinnych tras jak i zmuldzonych, dość stromych stoków. Atrakcją jest tu olbrzymi halfpipe dla snowboardowców, których wyczyny można oglądać z hotelowych okien. Z kolei na nartach ze stoku wjeżdża się niemal wprost do apartamentu. I to jest ta lepsza strona francuskiej funkcjonalności.

Jarosław Kałucki
Słowo Polskie

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji