Bode Miller na odwyku!
Amerykańska gwiazda alpejskich stoków - Bode Miller przyznał się do nałogu, z którego szanse na wyleczenie są raczej marne. W najnowszym spocie reklamowym HEADa, Bode wyznaje - "jestem speedoholikiem". Źródłem uzależnienia są najnowsze deski HEAD Supershape, które uważnie oglądając reklamę, dostrzeżecie wrzucone do bagażnika samochodu.

32 zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata, wielokrotnie na drugim i trzecim stopniu podium i dwie Wielkie Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - bezsprzecznie, Bode jest szybki. Szybki zamierza też pozostać; udowodnił to zresztą ostatnim triumfem w super kombinacji rozegranej w zeszłym tygodniu w szwajcarskim Wengen. Czy ktoś, dla kogo ściganie na nartach stało się "chlebem powszednim" może mieć z tego tytułu problem? Czy Pan Miller może funkcjonować bez codziennej dawki adrenaliny?! Czy jest speedoholikiem?
W ostatnim spocie reklamowym Bode Miller, wspólnie z innymi członkami z grupy wsparcia, stara się zwalczyć drzemiące w nim demony. Przyznać trzeba, że minutowa reklama, którą obejrzy wkrótce cały świat, 33-letni Amerykanin popisuje się całkiem niezłym talentem aktorskim.

Spot HEAD «Speedoholic» nagrywany był w opuszczonej fabryce na obrzeżach Zurichu, a prócz Bode, udział w nim wzięła liczna grupa aktorów. Materiał został stworzony i wyprodukowany przez DEPARTMENT (Zurich/New York) we współpracy z reżyserem Marco Lutzem.
skionline.pl / źródło: HEAD
