Zamiast pierwszego złota, trzecie srebro
Aksel Lund Svindal wywalczył złoto w supergigancie podczas igrzysk w Vancouver. Norweg pozbawił triumfu Amerykanina Bode Millera, który kolejny raz wywalczył olimpijskie srebro. Brąz niespodziewanie wpadł w ręce innego reprezentanta USA Andrew Weibrecht

Svindal zgarnął drugi medal w tym tygodniu. W poniedziałek wywalczył srebro w zjeździe. Piątkowe zawody supergiganta stały pod znakiem wywrotek. Zawody zostały nawet na pewien czas przerwane po groźnie wyglądającym upadku Patrika Jaerbyna, który poleciał w powietrze i z impetem rąbnął plecami o stok. Chwilę jechał bezwładnie, ale na szczęście potrafił wstać. Oprócz Szweda upadki zaliczyło jeszcze kilku innych alpejczyków.
Wydawało się, że czas Millera 1:30.62 da mu upragnione złoto, ale Norweg przejechał trasę 0.28 s szybciej. Amerykański zawodnik musiał tym samym zadowolić się trzecim olimpijskim srebrem. Bode Miller stał się również pierwszym Amerykaninem, który wywalczył cztery olimpijskie medale w narciarstwie alpejskim.
Wielkim zaskoczeniem był brązowy medal Andrew Weibrechta, który w obecnym sezonie nie był wybijającym się zawodnikiem. Weibrecht przyznał, że natchnęła go rodaczka Julia Mancuso. Amerykanka wcześniej wywalczyła dwa srebrne medale, a nikt przed konkurencjami nie dawał jej specjalnie dużych szans. Ona pokazała nam, że możemy to zrobić, powiedział Andrew Weibrechta.
Wyniki:
- Aksel-Lund Svindal (Norwegia) 1.30,34
- Bode Miller (USA) 1.30,62
- Andrew Weibrecht (USA) 1.30,65
- Werner Heel (Włochy) 1.30,67
- Erik Guay (Kanada) 1.30,68
- Christof Innerhofer (Włochy) 1.30,73
- Patrick Staudacher (Włochy) 1.30,74
- Carlo Janka (Szwajcaria) 1.30,83
- Tobias Gruenenfelder (Szwajcaria) 1.30,90
- Didier Cuche (Szwajcaria) 1.31,06
