Świętuj z nami 30 lat

Chamonix. Chmury i deszcz

Nad ranem z ciężkich deszczowych chmur rozpadało się na dobre. Okoliczne szczyty zupełnie zginęły w gęstej mgle. Długo wahaliśmy się czy jednak nie wyjąć sprzętu i nie wybrać się w góry. Ostatecznie do zmiany planów przekonały nas informacje o tym, że większość wyciągów w najwyższe partie gór jest nieczynna. W tym rejonie Alp pogoda nie należy do stabilnych. Często wyczekiwanie na odpowiednie warunki do jazdy, przypomina czekanie surferów na wiatr. Najbardziej wytrwali, kiedy tylko się przejaśni, wychodzą nawet na godzinę przed zamknięciem wyciągów.

My, aby nie marnować czasu poświęcamy część dnia na poszukiwania przewodnika, który poprowadzi nas przez ponad 20 kilometrowy odcinek, biegnący ze szczytu Aiguille du Midi, przez Valle Blanche z powrotem do centrum doliny. Biur oferujących takie usługi jest w Chamonix wiele. Po długich poszukiwaniach udajemy się w końcu pod najpewniejszy adres Stowarzyszenia Przewodników Chamonix Mont-Blanc. Wszędzie o nich głośno. Biuro działa przez okrągły rok. Siedziba stowarzyszenia mieści się tuż obok kościoła St. Michel, w budynku Domu Górskiego przy placu du Triangle de l'Amitié. Omawiając na miejscu szczegóły wyprawy, ustalamy termin, sprawdzając z przewodnikiem prognozy pogody na najbliższe dni. Dopiero wtorek zapowiada się w miarę stabilnie. Przez większość dnia ma świecić słońce. Umawiamy się więc na 8.40. Płacimy 75 EUR od osoby. Cena, prócz asysty przewodnika, obejmuje również zaopatrzenie w podstawowy sprzęt lawinowy. Oprócz nas, w grupie będą jeszcze cztery inne osoby. Ale to nie jedyna opcja. Jest też wariant "private" dla 2 (max 4) osób w cenie 283 EUR za całość.

Przy okazji rozglądamy się też za innymi atrakcjami na kolejne dni. Wybór jest spory. Od skituringu przez ski-paragliding, kite-boarding po wspinaczkę wysokogórską oraz heli-skiing (w ofercie biur są również propozycje dla tych, którzy na co dzień adrenaliny mają i tak pod dostatkiem: wycieczki na rakietach śnieżnych, przejazdy psim zaprzęgiem czy loty widokowe helikopterem). Niestety w wielu przypadkach ceny zaporowe. Za jednodniowy kurs kite-boardingu w biurze "Yak et Yeti" trzeba zapłacić 168 EUR, a za ski-paragliding 120 EUR od osoby.

Więcej przeczytasz na blogu Chamonix Tour 2010

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji