Bjoergen przejdzie do historii na trasie zagadce?
Puchar Świata 2011/12 na start! Nie w Beitostolen, ale w Sjusjoen rozpocznie luźniejszy sezon Justyna Kowalczyk. W sobotę o godzinie 11:30 bieg na 10 km techniką dowolną. Trasa jest jedną wielką zagadką, bo Kowalczyk nigdy tam nie startowała.
Pierwszy weekend z biegami narciarskimi był zaplanowany w norweskim Beitostolen. Plan legł w gruzach, bo w maleńkiej miejscowości nie dopisała pogoda.
- Nie ma śniegu i panują dodatnie temperatury. W dodatku prognoza pogody przedstawiona przez norweski instytut meteorologiczny nie zapowiada mrozu i śniegu przez dłuższy czas, tłumaczył odwołanie imprezy przedstawiciel norweskiego związku Terje Lund.
Było zagrożenie, że jeśli nie w Beitostolen, to nigdzie, ale zawody zostały w końcu przeniesione do Sjusjoen, 20 km od Lillehammer.
Ta trasa to wielka niewiadoma. Justyna Kowalczyk nigdy tam nie startowała, na dodatek pojechała tam na ostatnią chwilę. 1400-kilometrową podróż pokonała samolotem.
Jeszcze w czwartek rano miała trening w fińskim Muonio. Dopiero potem przeniosła się do Norwegii. - Nie było sensu ruszać się wcześniej, bo organizatorzy Pucharu Świata treningi w Sjusjoen zaplanowali dopiero na piątek, tłumaczył trener Aleksander Wierietielny.
Organizatorzy zawodów anonsowali tę trasę jako bardzo wymagającą. Co to może oznaczać?
- Trudno mi się wypowiadać, ale wydaje mi się, że jej trudność może polegać przede wszystkim na tym, że będą mieli mało śniegu i dlatego usypią pętlę na małej przestrzeni czyli z wieloma trudnymi zakrętami. A czy trasa naprawdę będzie taka trudna, to zobaczymy na zawodach, asekuruje się Wierietielny.
