Justyna poległa w ćwierćfinale. Bjoergen poza zasięgiem
Nie tak miał wyglądać start Justyny Kowalczyk w zaliczanym dla klasyfikacji Puchary Świata sprincie stylem klasycznym w fińskim Kuusamo. Polka po udanych eliminacjach zupełnie zawiodła w biegu ćwierćfinałowym. Zajęła w nim trzecie miejsce i odpadła z dalszej rywalizacji.

Podopieczna Aleksandra Wierietilenego nie dramatyzowała po niezbyt udanym starcie na inaugurację w Sjusjoen, gdzie w biegu na 10 km stylem dowolnym była dziesiąta. Mistrzyni olimpijska z Vancouver zapewniała, że jak co sezon jej forma będzie systematycznie rosnąć.
- Skoro przed Sjusjoen oczekiwałam, że będzie lepiej niż zwykle, a nie było, to teraz wracam na ziemię i oczekuję od siebie swojego normalnego poziomu. Czyli dobrego, mówiła na łamach "Rzeczpospolitej" nasza mistrzyni po wyjeździe z Norwegii.

Eliminacje sprintu w Kuusamo wydawały się potwierdzać te zapowiedzi. Kowalczyk do ćwierćfinału awansowała ze świetnym, szóstym czasem. Do swojej odwiecznej rywalki Norweżki Marit Bjoergen straciła zaledwie niespełna sekundę. Pech chciał, że obie zawodniczki trafiły na siebie już w ćwierćfinale...
Bjoergen poza zasięgiem. Biegi narciarskie. Kuusamo
Mieszkanka Kasiny Wielkiej kontakt z ośmiokrotną mistrzynią świata utrzymywała tylko na pierwszych metrach. Po niezłym starcie zdołała nawet przez moment być przed Norweżką. Liderka Pucharu Świata szybko jednak odbiła prowadzenie i metra na metr powiększała przewagę nad rywalkami. Polka z kolei biegła dość ciężko i jej jedyną szansą na zajęcie drugiego miejsca był 21-metrowy podbieg przed stadionem.
