Świętuj z nami 30 lat
Sport

Kruczek wyjaśnia powody wpadki Stocha

W czwartkowych kwalifikacjach w Oberstdorfie spore rozczarowanie przeżyli polscy kibice. Kamil Stoch skoczył krótko i w pierwszej serii rozgrywanej systemem KO walczyć będzie z Andreasem Koflerem. - Jutro powinno być już dobrze - obiecuje trener Łukasz Kruczek.

Zajmujący obecnie siódme miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zawodnik w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia w wielkim stylu wywalczył na skoczni w Wiśle-Malince tytuł mistrza Polski. W drugiej serii ustanowił nowy rekord skoczni imienia Adama Małysza.

Swoją wysoką dyspozycję potwierdził w dwóch seriach treningowych w Oberstdorfie. W pierwszej osiągnął 134 m, ustępując tylko Robertowi Kranjcowi i Martinowi Kochowi. Dużym zaskoczeniem więc była zepsuta próba kilkadziesiąt minut później w kwalifikacjach.

- Odległość Kamila...no cóż nie był to daleki skok...Nałożyły się tu dwie kwestie: bardzo złe warunki zaraz za progiem i skrzyżowanie nart po wyjściu z progu, co uniemożliwiło prawidłowe ich wyjście i bezpieczny lot. Musiał się tylko ratować, natomiast długości już nie dało się wyciągnąć. Jutro powinno być już dobrze - tłumaczy serwisowi skijumping.pl trener kadry Łukasz Kruczek.

Więcej na stronie eurosport.pl

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji