Triumf Justyny na początek. +0,4 nad Bjoergen
Wspaniały początek Tour de Ski w wykonaniu Justyny Kowalczyk! Polka wygrała prolog w Oberhofie na 3.1 km wyprzedzając swoją największą rywalkę Marit Bjoergen o 0.4 sekundy. Trzecia była Szwedka Hanna Brodin. Pozostałe nasze biegaczki zaprezentowały się słabo.

- Jestem bardzo szczęśliwa. Moja taktyka polegała na tym, żeby nie zaczynać za szybko, a zachować siły na końcówkę, powiedziała zaraz po wyścigu Kowalczyk.
Długość prologu została zmieniona. Pierwotnie panie miały biec w Oberhofie na 2.5 km, ale ostatecznie trasę wydłużono do 3.1 km. Warunki pogodowe nie były najlepsze. Brakowało śniegu, więc trasa została przygotowana na ostatnią chwilę. Nie można było nawet na niej wcześniej trenować.
Mieliśmy tylko dwa pomiary czasu: pierwszy na 1.7 km, a drugi już na mecie. Kowalczyk zaczęła spokojnie. W połowie dystansu była szósta. Wyraźnie przyśpieszyła w drugiej części trasy i dobiegła jako pierwsza.
Będąc już na mecie czekała na Marit Bjoergen, który startowała z ostatnim numerem. Norweżka także podkręciła tempo w końcówce, ale nie zdołała wyprzedzić Polki. Zabrakło jej zaledwie 0.4 sekundy. Trzecia była Hanna Brodin. Słabo spisała się inna norweska gwiazda Therese Johaug, która była dopiero 14. W klasyfikacji generalnej Kowalczyk, dzięki bonifikacie za zwycięstwo, ma 5,4 sek. przewagi nad Marit.
W prologu wzięły udział jeszcze trzy nasze narciarki, ale wszystkie zawiodły. Sylwia Jaśkowiec była 51. (strata 32,6 s), Ewelina Marcisz 57. (35,5), a Paulina Maciuszek została sklasyfikowana na 68. miejscu (40,3).
