
Polskie Trentino
- Dało się tutaj poczuć namiastkę Zakopanego - przyznał po niedzielnych zawodach w Predazzo Kamil Stoch. Na trybunach pod skocznią, jak za czasów Adama Małysza, zjawiło się wielu polskich kibiców. Nasz skoczek odwdzięczył się im za to najlepiej jak tylko mógł. Stanął na najwyższym stopniu podium.



