Narty - skionline.pl
Jump to content

tanova

229 views

Wrześniowe słońce łagodnie prześwieca przez korony liści. Jeszcze jest zielono, jeszcze jest ciepło, ale już nie tak upalnie jak kilka tygodni temu. W Drawieńskim Parku Narodowym ostatni amatorzy spływów wodują się na Korytnicy i na Drawie, pustawo na polach biwakowych, pustawo w agroturystykach. To już końcówka sezonu.

Wystarczy jednak skręcić rowerem w boczną drogę, z dala od kajakowych szlaków, i można delektować się piękną przyrodą na wyłączność. Zapraszam na wycieczkę w mniej znane zakątki DPN-u i okolic. Główną bohaterką będzie Płociczna - lewobrzeżny dopływ Drawy o długości ponad 50 km. Płociczna to rzeka mało znana, bo wyłączona z turystyki kajakowej. Dotrzeć tu można pieszo lub rowerem, bo i drogi asfaltowe omijają raczej te tereny. Czy warto? Oceńcie sami!

Zanim dotrzemy nad Płociczną przecinamy jeszcze dwie rzeczki - Słopicę, która notabene płynie przy naszej działce, oraz Korytnicę.

Słopica widziana z mostu na leśnej drodze między szosą z Niemieńska, a Sówką:

IMG_20200913_121807.thumb.jpg.dbc0d918af469fead6dcf766786993f8.jpg

Jedziemy polnymi drogami, mniej lub bardziej piaszczystymi, ale po opadach deszczu w ubiegłym tygodniu - jeszcze na tyle ubitymi, że są przejezdne. 

IMG_20200913_121847.thumb.jpg.8509b8d7601be5a4c904df2157971876.jpg

W Sówce jakaś grupa już kończy spływ Korytnicą.IMG_20200913_123618.thumb.jpg.2ee61a8576fa3b01125f22c5f60158b6.jpg.

Piękna ta Korytnica, szkoda, że w tym roku nie mogłam dołączyć do Darka na rodzinne kajaki na tym szlaku.

IMG_20200913_123632.thumb.jpg.fad3bccfb87277ee0fc3ee6a6a9e465f.jpg

Następnie gruntową drogą jedziemy w kierunku na Jelenie - małą wioskę zagubioną w lesie. Tu i ówdzie w środku lasu stoi samochód - niechybny znak, że zaczął się sezon grzybowy. Spotykamy naszych sąsiadów - w bagażniku wielka balia pełna podgrzybków! A my w sobotę tak skromnie - tylko trochę prawdziwków, maślaków i kozaków.

Jelenie w pełnej krasie;):

IMG_20200913_131140a.thumb.jpg.58ba08d94c604991efcd99d92c6a7129.jpg

Za kolejną osadą - Miradź - zaczynają się tereny DPN-u. Grzybiarzy już więc tutaj nie ma. Jest za to nasz cel podróży - Płociczna po raz pierwszy:

IMG_20200913_132506.thumb.jpg.3381ae54d487f107b93c4de0f906f04c.jpg

Kilkaset metrów za mostkiem skręcamy z szutrówki w czerwony szlak pieszy im IV Dywizji Piechoty, wiodący z Człopy do Tuczna. W lesie jakieś resztki - chyba umocnień wojskowych.

IMG_20200913_135449.thumb.jpg.b6041b62bd770a15d340965fd1c86325.jpg

Szlak początkowo jest jeszcze przejezdny dla rowerów, potem - w okolicy Śmiałkowych Wzgórz - zmienia się w wąską i krętą ścieżynę biegnącą po zarośniętym terenie:

IMG_20200913_135625.thumb.jpg.aaf9ce4224cdc7e67f0e2ceb110574e2.jpg

Miejscami trzeba prowadzić rower, zwłaszcza że teren jest do tego mocno pagórkowaty. Jest za to więcej czasu na rozglądanie się dokoła i podziwianie widoków. 

Jezioro Jamno, zwane również Gemel:

IMG_20200913_141626.thumb.jpg.caca770e2d27d7e1e5fcc9342f6d44f6.jpg

Kolejny most na Płocicznej - można stąd wrócić niebieskim szlakiem do Miradza, albo - tak jak my - pojechać dalej czerwonym wzdłuż rzeki.

IMG_20200913_143812.thumb.jpg.d4356cebaa1d0b201f2699cd2aeb2811.jpg

IMG_20200913_143831.thumb.jpg.d9ed4b0eaec944e769845b90db419ad2.jpg

Teraz szlak biegnie wałem, wzdłuż dawnego Kanału Sicieńskiego. Kanał - zbudowany dwieście lat temu - nawadniał okoliczne łąki. Teraz łąki zarósł las, wsie się wyludniły, a kanał - uszkodzony w II wojnie światowej całkiem wysechł.

IMG_20200913_145340.thumb.jpg.34d2149ab309cf38483c8c89981ba682.jpg

IMG_20200913_151444.thumb.jpg.100336d299350a505e940fbeeaa12161.jpg

Jak widzicie - ten fragment wycieczki to całkowity offroad. Tutaj jeszcze jest przynajmniej niska roślinność, ale miejscami bywają pokrzywy. No, moje spodenki do kolan niezbyt dobrze się sprawdziły :S

Resztki młyna w nieistniejącej osadzie Pustelnia:

IMG_20200913_151434.thumb.jpg.9123719fea59437d4db95ce28c4dfeae.jpg

I miejsce przy węźle szlaków:

IMG_20200913_151920.thumb.jpg.4ee52b17b8648eeb2d66bc074cbb7482.jpg

Stąd można pojechać do Głuska żółtym szlakiem - ścieżką brzegiem jeziora Ostrowieckiego, albo leśnymi drogami przez osadę Ostrowite (szlaki czerwony, niebieski i czarny). My wybieramy tym razem drugi wariant i jedziemy pięknym, bukowym lasem:

IMG_20200913_154557.thumb.jpg.32e0ae93457057e6a8eda5ab615c9e73.jpg

Po drodze odbijamy do ruin Starej Węgorni. Tutaj Płociczna nieoczekiwanie zmienia się ze spokojnej, nizinnej rzeczki w rwący potok:

IMG_20200913_155636.thumb.jpg.a9ccb5d200cacf2a2fa999662f917f87.jpg

IMG_20200913_155743.thumb.jpg.4d48d95dfe1d3ff1e1a4bd8563c67c45.jpg

Chwila zadumy Darka przy starym cmentarzyku w osadzie Ostrowite:

IMG_20200913_160935.thumb.jpg.5aee8d8e599a2ec6f30871ab4171b458.jpg

Terenowa Stacja DPN-u również w Ostrowitem:

IMG_20200913_161354.thumb.jpg.bf25b3b167beb46f13714956649dbaa0.jpg

Chwila relaksu nad jeziorem Ostrowieckim:

IMG_20200913_163534.thumb.jpg.18620a8229a77786a00fdeb9fa3e10e5.jpg

Przez Głusko, Sitnicę i Bogdankę wracamy asfaltem (różnej jakości) do siebie, na działkę. Po drodze jeszcze zaglądamy na Bogdankę. W widłach Korytnicy i Drawy:

IMG_20200913_174016.thumb.jpg.236a85d45f40d53e002377a4a9f75e7c.jpg

Mapka wycieczki:

IMG-20200913-WA0007.jpg.df232896c559c809a0d53cc7ae6c9f37.jpg

 

Edited by tanova

9 Comments


Recommended Comments

Cześć

Bardzo fajna wyprawa w dzikie dość niedostępne rojony. Sama Płociczna jest obłożona zakazem pływania w granicach DPN a więc teoretycznie niedostępna dla kajaka bo górny odcinek Płocicznej, płynący przez pola jest uregulowany i niezbyt ciekawy ale, poza sezonem pojedynczymi kajakami w uzgodnieniu z parkiem...

Bardzo fajny jest wątek hydrotechniczny związany z istnieniem kanału Sicieńskiego i związanych z nim budowli. Co ciekawe bo o tym nie wspomniałaś a ja gdzieś to doczytałem kanał działał do roku 1944czy 45 kiedy to zastał uszkodzony w wyniku działań wojennych. Nie został jednak zniszczony a po wojnie podjęto decyzję w przywróceniu jego funkcjonalności. Niestety jak to często bywa do roboty wzięły się jakieś tępaki i w trakcie prac wielokrotnie przerwano gliniastą warstwę uszczelniającą kanał co doprowadziło do jego praktycznie nieodwracalnego zniszczenia.

 

Dzięki serdecznie i pozdrowienia

 

  • Like 1
Link to comment

@Mitek - to prawda, co piszesz o Kanale Sicieńskim. Obszerna informacja o jego historii jest na tablicy przy węźle szlaków w Pustelni.

Generalnie tereny dzisiejszego DPN-u i okolic były w XIX wieku znacznie gęściej zaludnione i zagospodarowane. Na rzekach funkcjonowało wiele młynów, tartaków, hut szkła i małych elektrowni wodnych. Do dzisiaj działa praktycznie jedna - w Kamiennej koło Głuska. Pracowała papiernia, fabryka krochmalu, jeździła kolejka leśna, były też trzy inne kanały nawadniające uprawy. 

Po licznych wsiach i mostach zostały już tylko pozostałości - mniej lub bardziej zarośnięte cmentarzyki, zdziczałe drzewa owocowe i kamienne przyczółki na brzegach rzek. Pola i łąki zaanektowała z powrotem przyroda.

Tak, słyszałam kiedyś, że czasem park wyraża indywidualnie zgodę na spływ Płociczną, ale osobiście nie starałam się. Nigdy też nie widziałam tam kajaka. Może to i lepiej, że tak jest, że są takie miejsca. DPN dba o porządne oznakowanie szlaków pieszych i tablice informacyjne - jak dla mnie wystarczy.

  • Like 1
Link to comment

Cześć

Te poniemieckie rejony są pod tym względem bardzo ciekawe. Obrazują z jednej strony jak niski był poziom zagospodarowywującej je przesiedleńczej ludności w zderzeniu z niemiecką gospodarką. Po drugie jak szybko przyroda potrafi sobie poradzić z pamiątkami po działalności człowieka.

Uważam, że to znakomicie, że część środowiska przyrodniczego jest zamknięta dla ogólnie pojętego odwiedzania. Natomiast w większości tego typu miejsc można wystarać się o zezwolenie na przepłynięcie odcinka czy odcinków. Las Warmiński na Łynie jest typowym przykładem. Drawa też jest biedna i przydałyby się solidne ograniczenia. Nie mówię nawet o Krutyni, Czarnej Hańczy, Wieprzu, dolnej Wkrze, środkowym Liwcu, Radomce (choć w tym ostatnim wypadku kajakarze nie stanowią największego zagrożenia...

Pozdrowienia

  • Like 1
Link to comment

Były kilka lat temu dość znaczne ograniczenia na Drawie w sprzedaży biletów do DPN dla kajakarzy, teraz z powrotem zwiększyli limity. Bywają weekendy, szczególnie w lipcu, że jest masakra. Inna sprawa, że nie tylko liczba ludzi jest problemem, ale przede wszystkim ich zachowanie. No, ale brak kultury osobistej, świadomości i edukacji w tym względzie to bolączka wszystkich miejsc masowej turystyki.

  • Like 1
Link to comment

Cześć

Dlatego należy ograniczyć dostępność, utrudnić ją, aby zwiedzenie jakiegoś miejsca wiązało się z konkretnymi wyrzeczeniami, wysiłkiem organizacyjnym, finansowym itd. To już by była bardzo dobra selekcja.

Jeżeli na takiej np. Drawie parkowej trzeba by sobie przewieźć w kajaku rzeczy na biwak, zorganizować go, zrobić jedzenia itd. już byłaby konkretna bariera.

Najgorzej jest na turach jednodniowych i tam gdzie goście mają wszystko podane na tacy bo im się zwyczajnie nie chce, nie umieją się zorganizować, wolą chlać, itd.

Pozdrowienia

  • Like 1
Link to comment

To raczej nie przejdzie - w takich miasteczkach jak Drawno rządzą układy i lokalne interesiki. Kasa, Misiu, kasa! A ona jest ze spływów zorganizowanych i weekendowych.

  • Like 1
Link to comment
2 godziny temu, tanova napisał:

To raczej nie przejdzie - w takich miasteczkach jak Drawno rządzą układy i lokalne interesiki. Kasa, Misiu, kasa! A ona jest ze spływów zorganizowanych i weekendowych.

Cześć

Tego nie wiem, natomiast oczywistym jest, że bez jednodniówek w blokach ( pisze o kajakach bo na ten temat coś tam wiem) firmy nie zarabiałyby tyle ile zarabiają. Czy można to zmienić - pewnie nie, ale ucywilizować można by bez specjalnego problemu z korzyścią dla budżetów parkowych, gminnych itd.

Pozdrowienia

  • Like 1
Link to comment

Cześć

A skąd się wzięło powiedzenie: Kasa Misiu kasa? Bo przecież nie z Misia - tam nie ma takiego tekstu, na 100%.

Pozdrowienia

Link to comment
1 minutę temu, Mitek napisał:

Cześć

A skąd się wzięło powiedzenie: Kasa Misiu kasa? Bo przecież nie z Misia - tam nie ma takiego tekstu, na 100%.

Pozdrowienia

To dość znany cytat piłkarskiego trenera reprezentacji i Legii Warszawa, Janusza Wójcika.

  • Like 1
Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...