Narty - skionline.pl
Jump to content

tanova

Registered VIP Users
  • Content Count

    644
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    20

tanova last won the day on July 13

tanova had the most liked content!

Community Reputation

1,681 Excellent

About tanova

  • Rank
    Średnio zaawansowany
  • Birthday 06/09/1971

Personal Information

  • Imię
    Magdalena
  • Miejscowość
    Zach-Pom
  • About me
    narciarka nizinna, trochę zdesperowana

Ski equipment

  • Narty marka
    Head Super Joy
  • Buty marka
    Tecnica

Skills

  • Poziom umiejętności
    6
  • Dni na nartach
    15

Recent Profile Visitors

3,221 profile views
  1. Żółta sukienka jest spoko - ładnie komponuje się z błękitem oceanu i ciemną szarością skał. Widać, że to wulkan rządzi na wyspie i tworzy nieziemskie krajobrazy. Podobają mi się te czerwone kraby - jeszcze takich nie widziałam.
  2. Jak pięknie! Proszę więcej takich obrazków i piszcie, Kanareczki, jak Wam tam . Pozdrawiam serdecznie.
  3. @paolomario Ależ piękny ten klip! Nie dziwię Ci się, że pragniesz wrócić do Szkocji, sama czuję podobnie, tym bardziej, jak obejrzałam film . Oby zatem pogoda w październiku Wam dopisała i umożliwiła spełnienie planów. @Piotr_67 Dziękuję bardzo i wzajemnie - również pozdrawiam! 😀
  4. Potwierdzam. Moja koleżanka, mieszkająca obecnie w Bazylei, bywała w minionym sezonie w Wogezach na nartach, a także w Schwarzwaldzie - po niemieckiej stronie. A ja się wybieram niebawem do Alzacji na rower . Turystycznie.
  5. Ostatni dzień w Szkocji i dalsze zwiedzanie Skye Tym razem dwie wędrówki po południowej części wyspy. Najpierw szlak do wodospadów Fairy Pools u stóp największych wzgórz wyspy – Cuillins. Po drodze jeszcze rzut oka na malowniczą dolinę – chyba Glen Brittle (?) Szlak wzdłuż kaskad Fairy Pools to godzinka marszu po spokojnej ścieżce, z surowymi, granitowymi górami w tle. Kilka szczytów przekracza 900 m npm., byłoby więc gdzie się powspinać, gdybyśmy mieli więcej czasu do dyspozycji. Bardzo ładnie, choć w porównaniu do Quiraing nie aż tak spektakularnie. Po prostu inaczej. Powrót mieliśmy zaplanowany inną drogą – promem z Armadale do Mallaig, późnym popołudniem. Czasu zostało jeszcze na tyle, aby dojechać na południowe krańce Skye do Aird of Sleat, w pobliżu przystani promowej. Ostatnie kilometry jedzie się „single trackiem” - bardzo wąską i krętą drogą na jeden samochód, jakich sporo jest na wyspie. Raz na jakiś czas są mijanki – nieco szersze zatoczki, ale generalnie to trzeba być czujnym . Droga kończy się niewielkim parkingiem przy farmie, z którego można powędrować w stronę najbardziej wysuniętego przyczółka – Point of Sleat. Sielskie widoczki ze szlaku: Znów te włochate kameleony 😛! Po jakimś czasie szlak skręca zakosem po wzgórzu, a po chwili naszym oczom ukazał się taki widok: To nie Grecja, nie Chorwacja – tak wyglądają plaże Północy 🤩! A gdy jeszcze wyszło słoneczko i po raz pierwszy zrobiło się naprawdę ciepło, to żałowaliśmy, że nie mamy strojów kąpielowych. Musiało nam wystarczyć moczenie nóżek w krystalicznie czystym, choć chłodnym morzu. Taka jest właśnie Szkocja – we czwartek żałowałam, że nie zabrałam kalesonów i ciepłej czapki, a w niedzielę – bikini. Niestety nie było już czasu, aby pójść kawałek dalej, do latarni morskiej, bo musieliśmy wracać, aby zdążyć na prom. Wsiadaliśmy z wielkim uczuciem niedosytu, a nad Skye zaczęły zbierać się czarne chmury. Tyle jeszcze pięknych miejsc zostało do odkrycia! Po drodze z Mallaig do Edynburga zatrzymaliśmy się jeszcze w Glenfinnan, przy zabytkowym wiadukcie kolejowym, przez który jeździł pociąg do Hogwartu - fajna traska na rower byłaby pod tym wiaduktem … Zresztą na bocznicy w Mallaig stoi parowóz, który bodajże raz w tygodniu wozi nie tylko wielbicieli Harrego Pottera malowniczą trasą przez dolinę: Następnego dnia rano Edynburg żegnał nas strugami deszczu na lotnisku i temperaturą +13 stopni. I tak skończył się nasz szkocki trip.
  6. Nie wiem jak z pogodą w październiku w północno-zachodniej Szkocji, czy traficie na w miarę dobre warunki. Ale Skye zdecydowanie warta grzechu. 😀 @paolomario @Mitek - dzięki zarówno za wątek geologiczny jak i kulinarny. Jak jestem w jakimś miejscu, to zwykle ciekawa jestem zwyczajów i historii. Korona może ze cztery zęby ma 🤣, ale dziękuję za miłe słowa.
  7. Piękna wycieczka - kwiatuszki, poziomki i prastare lasy, a pod spodem tajemnicze jaskinie z pająkami-gigantami strzegącymi złotych skarbów. Ale czad! 😀 A może to i dobrze, że coś Wam zostanie nieodkrytego na następny raz? Zazdroszczę pięknej pogody - u nas niestety zimno, wiatr i siąpiący deszczyk zweryfikował weekendowe plany i skrócił spływ kajakowy z dwóch do jednego dnia.
  8. The Quiraing A pod wieczór jeszcze lekki trekking fantastycznym okrężnym szlakiem Quiraing. W sumie 7,5 km. To miejsce, to dla mnie absolutny cud świata, a widoki są takie, że klękajcie narody 😀. Od parkingu najpierw idzie się ścieżką trawersując zbocze: Owieczki się pasą … Potem szlak biegnie dnem doliny, u stóp malowniczych formacji skalnych: No jak tu nie zapozować w takiej scenerii? Młodzież też pstryka fotki 😉 Następnie ścieżka wspina się do góry na grań I naszym oczom ukazują się takie widoki. Dech zapiera! 🤩 Idziemy teraz równolegle do dna doliny, ale górą. O dziwo – trawiaste kopuły są podmokłe i nieraz musimy przechodzić przez mokre błoto albo stojącą wśród traw wodę. Ale kto by tam się przejmował, mając wokół takie pejzaże! Darek na szlaku: I znów wszędobylskie owieczki w pięknych okolicznościach przyrody: Wieczorem objeżdżamy jeszcze autem półwysep Trotternish z drugiej strony i pełni wrażeń jedziemy na nocleg. Następnego dnia ciąg dalszy zwiedzania Skye. [cdn.]
  9. Skye to - jak wiadomo - jedna z wysp archipelagu Hebrydów Wewnętrznych, na zachód od Szkocji „kontynentalnej”. Jedna z większych i bardziej znanych. Podobno jej nazwa po gaelicku (którym to językiem wciąż posługuje się około 1/3 mieszkańców) oznacza „Wyspa Mgieł”, ale celtyccy bogowie tym razem byli dla nas łaskawsi i mogliśmy podziwiać zachwycające i niesamowite pejzaże Skye przy przepięknej, słonecznej pogodzie 🤩. Dostać na Skye można się promem lub mostem, łączącym miejscowość Kyle of Lochalsh w Szkocji „kontynentalnej” z wioską Kyleakin na wyspie. Podróż autem z Glasgow trwa około 5 i pół godziny, ale przez bardzo piękne tereny. Znów mijaliśmy Loch Lomond, Glen Coe, a dalej na przykład niezwykle malowniczy zamek Eilean Donan: W ostatniej miejscowości przed mostem na Skye – Kyle of Lochalsh – mieliśmy zabukowany apartament. Pomimo, że całą logistykę ogarnialiśmy z półtoramiesięcznym wyprzedzeniem, to noclegi na wyspie w weekend były już wtedy praktycznie w 100% wyprzedane, a te, które zostały, miały horrendalne ceny 😟. Nawet ten apartament był naszą najdroższą miejscówką na całym wyjeździe, ale chyba najfajniejszą – no i taki widok z okna 😀! W sobotę objechaliśmy wschodnie wybrzeże wyspy i półwysep Trotternish. Będzie dużo zdjęć – nie mogłam się zdecydować na selekcję. Widoczki po drodze – obłędne: Zatrzymaliśmy się przy pastwisku na sesję fotograficzną z Highland cattle, czyli krowami szkockiej rasy górskiej. Czyż nie są urocze ? Kolor włosów i fryzura jakby nieco podobna … A potem zajechaliśmy do Portree – największego miasteczka i centrum administracyjnego wyspy, z urokliwym portem. Trafiliśmy akurat na porę odpływu i obiadu – więc usiedliśmy sobie nieopodal, w niewielkim barze na „fish and chips”. Sielanka! A potem – na półwyspie Trotternish – było jeszcze piękniej: Powyżej widok na Loch Leathan i grupę skalną The Old Man of Storr – jeden z bardziej spektakularnych i bardzo popularny motyw fotograficzny na Skye. Prowadzi tam z głównej drogi również krótki i dość prosty szlak turystyczny. Wodospady Lealt: Ach, jak tu romantycznie … Wodospad Mealt Falls, a w oddali Kilt Rock, wow! 🤩🤩🤩 Widok na drugą stronę niewiele gorszy: Miejsce jest trochę komercyjne – na parkingu stoją busy z wycieczkami – Chińczycy w klapkach i Chinki w sukieneczkach i sandałkach. Jest więc i dyżurny dudziarz, a jakże! [cdn.]
  10. @marboru - napiszę tak: przyjmuję do wiadomości Twoje stanowisko, choć nie do końca je rozumiem i nie podzielam. A tak ogólnie, to nie chciałabym, aby ten wątek zamienił się w kolejną pyskówkę 🙂.
  11. Panowie, wyluzujcie ! Czy to jest aż tak ważki temat, żeby tak się napinać i obrzucać obelgami?
  12. Dziękuję za komentarz. Faktycznie - czytałam, że w Nevis Range Mountain Resort (ośrodek na Aonach Mor, wcale nie na Ben Nevisie) - sezon trwa najdłużej. Nasz drugi już krótki pobyt w Szkocji dał nam zaledwie ogólne wrażenie i przedsmak tego, co kryją te wyjątkowo piękne góry. Na pewno wrócimy. Zresztą w Walii też mi się podobało, choć do Snowdonii nie dotarliśmy. A co do Szkocji kulinarnie - ja za podrobami nie przepadam, więc jakoś nie wpadłam na pomysł, aby sobie takiego "klasyka" zafundować na talerzu, ale za to próbowałam burgera z wołowiny rasy Aberdeen angus - palce lizać! 😋
  13. @Mitek gratuluję stażu małżeńskiego i oryginalnego pomysłu na aktywne świętowanie rocznicy! Fajna wycieczka
  14. Myślę że nieliczni mieszkańcy północnej Szkocji to niekoniecznie jest ta grupa tłumnie balangująca na Ibizie czy w innych imperzowniach 😒 . A tak w ogóle to raczej byłabym wstrzemięźliwa, jeśli chodzi o takie etniczne uogólnienia i wrzucanie wszystkich do jednego worka.
  15. Też odwiedziłam to miejsce kilka lat temu latem . Byliśmy również w innym ośrodku narciarskim - na Monte Amiata, w południowej Toskanii. Bardzo widokowo i faktycznie przyjemnie rześko 😁. Udanego wypoczynku!
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...