Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.09.2011 w Odpowiedzi

  1. Ja zdecydowanie polecam Kappl (koło Ischgl) - ośrodek niewielki, pusty, tani (i noclegi i karnety), za to wysoko położony i z bardzo długimi trasami, na których można się naprawdę wyszaleć. Trasy tam są jak długie, wijące się wstążki, a nie muldziaste stoki w tych wielkich ośrodkach. Jest tam jedna trasa o dł. 8 km i przewyższeniu prawie 1500 m, oznaczona znakiem autostrady:) Na 6 pobytów w Alpach, 3 razy byłem w Kappl - jest to świetna baza wypadowa do innych znanych ośrodków (np. na 1 dzień) - Ischgl, Serfaus-Fiss-Ladis, Lech, St. Anton - wszędzie do 50 km. Właściwie tylko do Soelden jest trochę dalej (80 km). Wszyscy omijają to miejsce mając kawałek dalej znane Ischgl, ale wg mnie komfort jazdy w Kappl jest dużo wyższy. Jedynie tras mniej, ale niczym nie ustępują tym z Ischgl - wspaniała sceneria (najwyższy punkt 2640m) i nie jest to tylko ośrodek "rodzinny", bo jest kilka czarnych tras (niektóre trochę "naciągane", ale są i bardzo strome miejsca). Wspomniane Sillian też bym chętnie odwiedził.
    3 punkty
  2. W celu odświeżenia pamięci coś tam sobie pogooglałem a propos tematu, i znalazł mi się ten artykuł, pt. >>Operacja „przejąć tereny narciarskie w Szczyrku”<< Parę pytań do prezesa samo się ciśnie na usta ...tylko nie wiem czy JC będzie miał odwagę je zadać ...albo czy będzie miał interes - bo wywiad mógłby skończyć się przedwcześnie A z pytań, które mieszczą się w ramach dyplomacji dorzucę jedno: - czy rozważają pozyskanie strategicznego inwestora z większym budżetem, ew. jak zamierzają finansować przyszłe inwestycje; + ww. pytania oczywiste - jak różne karnety, wielodniowe, zniżkowe, rodzinne, opłaty za parking, naśnieżanie, poszerzanie tras etc. *** A tak na marginesie - historia obu ośrodków GAT, czyli historia prezesa wg ww. artykułu z Rzepy, i tego co można ew. podejrzewać na Pilsku, wygląda na coś w rodzaju "Krótki film o uwłaszczaniu na państwowym" Żaden z tych konfliktów [...nie chcę napisać szantaży bo jeszcze ktoś mnie pozwie albo coś ] nie miał by miejsca czy byłby bezskuteczny - gdyby kiedyś uchwalono "prawo śniegu/szlaku" czy jak tam zwał. Parę razy pomysł się pojawiał. Raz to był Giertych [tu projekt] w 2006 ale jego było łatwo skopać Potem temat też wracał - choćby rok temu na Forum Górskim, a inne doniesienia mówią o tegorocznej pracy nad tym prawem (w lutym 2011), tu na forum też - ale póki co efektów brak. Właśnie wchodzi w życie nowa "ustawa górska" która reguluje przecież parę innych spraw niż tylko ratownictwo i bezpieczeństwo (co ma w nazwie), za pasem też są przecież wybory - ale ten temat jakoś się nigdzie nie pojawił niestety. Nie wiem jak to powinno być, żeby pogodzić różne strony tego interesu. Szanuję prawo własności ale w prawie istnieją też pojęcia "służebności" czy innych konieczności(?). Jakoś w Alpach pogodzili różne interesy a mnie z ww. projektu podoba się taki frg. "1. Właściciel lub samoistny posiadacz nieruchomości, który prowadzi lub zamierza prowadzić działalność w zakresie organizacji wyciągu narciarskiego może żądać ustanowienia na cudzej, sąsiedniej nieruchomości odpowiednio służebności gruntowej lub osobistej, zwanej dalej prawem śniegu, w zakresie: a) prawa swobodnego przejazdu po pokrywie śnieżnej, niezależnie od tego czy jest ona wynikiem naturalnych opadów, czy też sztucznego zaśnieżania, przez osoby korzystających z wyciągu narciarskiego,(...)". Nie wiem jak powinno być - ale jestem pewien, że gdyby istniało jakieś prawo, i był obowiązek" jakieś "służebności" to historie "prywatyzacji" Pilska czy Szczyrku, kłopoty Szymoszkowej, historie de facto upadku Gubałówki (także z tamtejszą Kotelnicą) czy Butorowego Wierchu, i jeszcze pewnie paru innych miejsc - te wszystkie historie wyglądałyby zupełnie inaczej *** PS. Można by nieco złośliwie zapytać p. prezesa czy popiera "prawo szlaku" - kto wie może teraz tak W końcu punkt widzenia... PS2. Tu jeszcze ciekawe rozważania, na skądinąd dość sympatycznym blogu narciarskim dziennikarza Polityki.
    1 punkt
  3. Marcin, a czym to mierzyłeś? ekierką? Kto był na Mölltaler, ten wie że choć podają że jest tam 53 km tras, to generalnie wystarczy max godzina ażeby przejechać cały teren, tak więc te km jakieś wirtualne. Co nie zmienia faktu że teren narciarsko jest fajny i zdecydowanie wart odwiedzenia.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...