Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

koliber

Użytkownik forum
  • Zawartość

    773
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    8

koliber last won the day on 21 Październik 2017

koliber had the most liked content!

Reputacja

654 Excellent

O koliber

Informacje osobiste

  • Imię
    Witold
  • Miejscowość
    Gliwice

Sprzęt narciarski

  • Narty marka
    Fischer Hybrid H5
  • Buty marka
    Alpina

Umiejętności

  • Styl jazdy
    carving
  • Poziom umiejętności
    6
  • Dni na nartach
    0

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jeśli wyciąg jeździ w pełni obłożony, to nie ma znaczenia czy w kolejce stoi 100 osób, czy 1000. Na trasę jest "dostarczanych" 6 osób w takich odstępach czasu, w jakich kanapa dojeżdża na górną stację. Jest to stała ilość narciarzy, niezależnie od długości kolejki.
  2. Jak już tak sobie opowiadamy o naszych preferencjach (chyba nigdy się nie uda trzymać w 100% tematu wątku), to mam dość podobne. Nie mam wielkich wymagań - wystarczy mi jedna, wyprzęgana kanapa (lub wyprzęgany talerzyk) i przy niej co najmniej 2 urozmaicone trasy o przewyższeniu min. 300m, w miarę szerokie i nasłonecznione, sięgające ponad granicę lasów, bo ogólny klimat też wpływa na wrażenie. Nie wszędzie byłem, ale tak z 1/3 większych ośrodków w Pl/Cz/Sk objechałem (tych, mających po ok.400m przewyższenia) i może z 1/10 tych mniejszych stacji, o przewyższeniu ok. 200m. Z tych bliższych, do 1,5 godziny z Gliwic, największy sentyment mam do Cieńkowa, który jest wg mnie najbardziej urozmaicony z tych mniejszych. Szczyrk to wiadomo, ale poczekajmy aż dokończą inwestycje. Z tych większych i dalszych ośrodków, najciekawsze wydają mi się: Jasna-Chopok (mimo wad, znajdzie się tam kilka pięknych tras), urokliwe Strbske Pleso i mimo wszystko Kasprowy (w przeciwieństwie do Pilska, nie widzę w jego przypadku większych wad, o ile trafi się z pogodą w marcu-kwietniu). Zamierzam też odwiedzić "odnowioną" Czarną Górę (sprawdzę jak zatłoczone są trasy, gdzie przepustowość zwiększyła się z 1000 os/h do 3000 os/h) i koniecznie Dolni Morava w Czechach. Zwiedziłem jeszcze m.in Vratną, Velką Racę, Kubinską Holę, Rużomberok, Rohace, Ramzovą, CHS, ale jeden raz wystarczył. No i prawie wszystkie mniejsze stacje beskidzkie.. Natomiast Szrenica, Krynica i Szpindlerowy Młyn są już ode mnie na tyle daleko, że bliższa Austria chyba bardziej się opłaca.
  3. Nie tylko - w Loser (Altausee) jest w dolinie 250cm śniegu, a na górze 530cm (100% południowy stok i zaledwie 1760m n.p.m. - najwyższa stacja wyciągu). A to dopiero styczeń, rekordowe pokrywy są notowane zwykle na przełomie marca i kwietnia.
  4. koliber

    Ischgl - Wasze opinie

    Akurat nie o tym myślałem:) Aczkolwiek kiedyś w przewodnikach pisano, że jeszcze gdy były granice, to narciarze korzystali z tej trasy głównie po to, by wpadać do sklepów w strefie bezcłowej właśnie w Samnaun. Trasą warto wg mnie przejechać się tylko raz, bo niestety powrót dość długo trwa (tu jednak czeka nas kolejna atrakcja - jedyny na świecie piętrowy wagonik kolei linowej). Przynajmniej z 10 lat temu był jedyny.
  5. koliber

    Ischgl - Wasze opinie

    Końcówka jest bardzo płaska - od minięcia miejscowości Samnaun, jedzie się jakby chodnikiem wzdłuż drogi. Ale większa część trasy jest naprawdę atrakcyjna, choć ogólnie niezbyt trudna.
  6. koliber

    Ischgl - Wasze opinie

    Zarówno Ischgl, jak i Serfaus-Fiss-Ladis są wg mnie idealne, zwłaszcza dla autora wątku, jeśli lubi trudniejsze trasy - w obydwu tych miejscach jest masa takich tras i to poprowadzonych w pięknej, alpejskiej scenerii. W dodatku są znacznie mniej oblegane niż nieliczne tam trasy niebieskie.
  7. O, ja też się chętnie dowiem co z tą trasą, a z Mitkiem kontynuujemy już dyskusję prywatnie:)
  8. Jakoś wyszukałem, ale poruszyłem wtedy 2 sprawy (likwidację połączenia Słotwin z Jaworzyną i brak wspólnego karnetu na Słotwinach) - pewnie odniosłeś się do tego pierwszego, pisząc: "Fajnie się ocenia i feruje wyroki jak się stoi z boku i wszystko polega na gdybaniu." (Polska - nowe inwestycje, str. 113). Mniejsza już o przykłady. Wiem, że gdybam (i może to wyglądać na roszczeniowe podejście), ale jak czytam, że projektuje się "7 dolin", a są problemy z połączeniem dwóch już na początku - i to bez jakiejkolwiek wycinki (bo polana jest), czy też z dogadaniem się dwóch właścicieli na jednej polanie co do karnetu, no to aż się prosi o odpowiedni komentarz. Kulisy są drugorzędne.
  9. Racja, ja akurat nigdy nie pisałem nic w stylu "jest -5, a nie śnieżą" - wiem, że jest wiele czynników. Natomiast znajomość dyrektorów stacji też nie daje Ci gwarancji, że zdadzą Ci tajniki marketingu. Bywa (nie tylko w branży narciarskiej), że np. restaurację hotelową zamyka się wcześniej, bo nie ma klientów, a pensje trzeba płacić. Myślisz, że podadzą Ci oficjalny powód, gdy przyjdziesz "za pięć dwunasta" i zapytasz czemu nieczynne? I tak jest w każdej branży - jeśli w marcu większość ośrodków działa w 1/4, mimo iż są najlepsze warunki śniegowe w całym sezonie, a na weekend nagle wszystkie trasy ruszają, to chyba wniosek nasuwa się sam. Co do prędkości wyciągów, musiałem przeoczyć Twoje wyjaśnienie. Jednak zarzucałeś innym samo stwierdzenie faktu, w stylu: "nie znają się, a się wypowiadają". To nie jest forum dla znawców, tylko dla narciarzy - dzielimy się tu stanem faktycznym, zastanym na miejscu (zgodnie z sugestią, by wrócić do tematu). Tak samo, gdy stwierdzono, że właściciele "dwóch Słotwin" nie potrafią się dogadać w kwestii wspólnego karnetu. Stwierdzono fakt. A od Ciebie podobny komentarz: "nie znają się, a się wypowiadają". A na czym tu się znać? Co mnie obchodzi, czy bardziej winien braku porozumienia jest jeden, czy drugi? Oceniam z perspektywy narciarza. No, co do parków rozrywki faktycznie byłoby "grubo", bo ja je uwielbiam:)
  10. Bardzo dobrze, że to napisałeś. Też tak uważam. "Bzdurą" nazwać można wyłącznie informację niezgodną z prawdą, a nie subiektywną opinię, ani tym bardziej opinię prawdziwą (np. o tym, gdy w zeszłym sezonie dziesiątki forumowiczów mierzyło czas przejazdu kanapami w Szczyrku, odbiegający od deklarowanej prędkości wyciągu). Nie mówiliśmy o tym, co było tego przyczyną, ale stwierdzaliśmy fakt. Inny użytkownik (też postaram się znaleźć) opisał sytuację, gdzie mimo sprzyjających warunków śniegowych (bodajże dotyczyło to Soszowa w marcu, ale już nie pamiętam) czynna była 1/3 tras - twierdząc, iż nie opłaca się dla garstki narciarzy otwierać pozostałych. W weekend (mimo braku opadów w międzyczasie i naśnieżania z powodu temperatur) trasy ruszyły i nagle warunki zrobiły się "bardzo dobre". Jego relacja zawierała ponadto kilkanaście zdań osobistych spostrzeżeń odnośnie ośrodka, również skwitowanych przez Ciebie jednym słowem "bzdura" (bez jakiegokolwiek uzasadnienia, polemiki, ani dopisania z czymś się nie zgadzasz i dlaczego). I podobnie teraz. O umiejętności cieszenia się z każdego miejsca napisałeś ładnie - i tak można było od razu, bez używania typowego dla Ciebie języka wobec osób, mających inny pogląd.
  11. Ty akurat potrafiłeś już tylu użytkowników na obydwu narciarskich forach (a być może innych) traktować z wyższością, pogardą, a wiele przytoczonych Ci ewidentnych faktów i parametrów (dotyczących np. prędkości wyciągów, czy nieopłacalności utrzymywania tras wiosną) kwitować jednym słowem "bzdura", "głupota", "intelektualna pustka", albo epitetami pod adresem poszczególnych narciarzy ("kosmita"), że mógłbyś choć raz wykazać się większą oryginalnością. Każdy kraj będzie w ocenie jego mieszkańców i w materiałach reklamowych opisywany jako "atrakcyjny turystycznie" - pokaż mi jakikolwiek kraj, który tak się nie przedstawia. Dla mnie rolniczy krajobraz większości Polski jest mniej atrakcyjny, niż południe, wraz z bliskością Czech i Słowacji. Może powinienem był jedynie dodać "moim zdaniem", choć to chyba logiczne, że na forum każdy wyraża swój pogląd.
  12. Prawie cała Polska to turystyczna pustynia, nie licząc południa (najwięcej szlaków górskich, ośrodków narciarskich, basenów termalnych, parków rozrywki, jaskiń, wodospadów, zamków, kopalń i całej masy aktywności, związanych z górami (paralotnie, wspinaczka itp.). Z wyjątkiem morza (przez 2 miesiące w roku) i pojedynczych atrakcji, porozrzucanych po całym kraju.
  13. Mnie ciekawi jak długo potrwa sezon w tym roku - trasa 3b ze Zbójnickiej Kopy jest tak mocno "wcięta" w teren, że od słońca będzie ją osłaniać prawie pionowa, kilkumetrowa wyrwa, a jednocześnie sama jest płaska, więc nie grozi jej spychanie śniegu przez narciarzy. Jest takie miejsce w Karkonoszach, pod Łabskim Szczytem, gdzie płat śniegu leży często przez cały rok. Gdyby nie końcowa część trasy na Halę Skrzyczeńską, gdzie już słońce dość mocno sięga, to kto wie ile miesięcy można by było zjeżdżać.
  14. koliber

    Szrenica prawdziwie zapomniana na forum

    Nie wspomniałeś o tym, że Śnieżynka jest w połowie krzywa i większy ma spadek w bok, niż w dół. A także o tym, że na trasach latem widać mnóstwo ogromnych kamieni (chyba, że to się zmieniło).
  15. U mnie jest nią od dawna w Polsce. Nie przepadam za takimi jednostajnymi, stromymi trasami w lesie jak Golgota, czy Bieńkula (prawie zawsze w cieniu) - i nie dziwię się, że tego typu trasy są w wielu miejscach likwidowane, bądź zaprzestaje się ich utrzymywania, bo to przyjemność jedynie dla "sportowych" narciarzy., których jest garstka. Natomiast FIS jest trasą bardzo urozmaiconą - ścianki przeplatają się z odcinkami płaskimi, sporo zakrętów i różna sceneria. Taka trasa marzeń (jak na polskie warunki), Kaskadę też uwielbiam. Drugi typ czarnych tras, jakie lubię, to typowo alpejskie "urwiska", jak Kocioł Gąsienicowy, gdy podchodzi się nad tą krawędź i spogląda w dół - i to wrażenie przestrzeni dookoła.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2018
×