Narty - skionline.pl
Jump to content

koliber

Members
  • Content Count

    930
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

koliber last won the day on July 1 2019

koliber had the most liked content!

Community Reputation

947 Excellent

About koliber

  • Rank
    Średnio zaawansowany
  • Birthday 01/06/1983

Personal Information

  • Imię
    Witold
  • Miejscowość
    Gliwice

Ski equipment

  • Narty marka
    Fischer Hybrid H5
  • Buty marka
    Alpina

Skills

  • Styl jazdy
    carving
  • Poziom umiejętności
    6
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tak, ale nie bardzo rozumiem o co pytasz. Pytasz czy powodem zgłaszania ludzi do komisji jest zarobek? Po prostu partie mają taką możliwość ustawową, by zgłaszać kandydatów do komisji, więc zgłaszają.
  2. Odnośnie przesunięcia wyborów, to też sądzę, że będą przesunięte. Niektórzy znów nie doceniają potęgi mediów. Te same media, które kreują rzeczywistość "wirusową", są w stanie zniechęcić np. członków komisji wyborczych do przyjścia czy to w dniu wyborów, czy nawet niebawem na szkolenia. Bo nie wszyscy członkowie są działaczami partyjnymi, których da się zdyscyplinować. Mniejsze partie oddelegowują tam często zwykłych ludzi, którzy wcześniej np. pomagali w zbieraniu podpisów (to taki popularny "wabik" by zebrać podpisy). I takich mniej zaangażowanych politycznie można nastraszyć.
  3. Jeżeli się porównuje te same dane między różnymi państwami, to sposób w jaki się dane zjawisko mierzy, powinien być taki sam, a nie jest.
  4. Tu bardziej chciałem sprowokować Cię do przyznania, czemu wykluczasz manipulowanie statystykami odnośnie wirusa (a poniekąd sam to przyznałeś, nie zaprzeczając, że różne kraje stosują różne metody klasyfikowania przyczyn zgonów, co już samo w sobie jest manipulacją i prowadzi do błędnych wniosków, że koronawirus powoduje aż tyle śmierci we Włoszech). I tu jakoś nie widzę posypywania głów popiołem przez tych wszystkich, którzy tak wierzyli liczbom. Naprawdę, nie tylko politycy stosują "kreatywną księgowość" przy ukrywaniu np. deficytu.
  5. Ogólnie może i masz rację. Ale mam konkretne pytania do Ciebie, co może pomóc mi "rozszyfrować" to, czemu tak bronisz swojego stanowiska (poza tym, ze jako przedstawiciel środowiska lekarskiego jesteś blisko wydarzeń i wierzę Ci szczerze, że doświadczasz w swoim otoczeniu bardzo trudnej sytuacji): 1. Czy uważasz, że żonglując terminem wyborów, poszczególne partie polityczne kierują się naprawdę zdrowiem Polaków, czy własnym interesem? 2. Jeśli odpowiedź pierwsza, możesz pominąć dalsze czytanie - żyjemy w innych światach i się nie dogadamy. Masz przekonanie o większej "szlachetności" ludzi niż ja, a zwłaszcza o tym, że włożenie garnituru przez polityka, czy fartucha przez lekarza, czyni ich z automatu ludźmi o wyższym poziomie uczciwości i odpowiedzialności za innych, niż statystycznego obywatela.. 2. Czy uważasz, że działania zmuszające większość państw do niszczenia swoich gospodarek, a ludzi do życia w strachu i zniewoleniu, naprawdę wynikają z troski o zdrowie obywateli przez przywódców tych państw? Czy ktoś jednak prowadzi tu jakąś globalną grę? (niekoniecznie musi być "sprawcą" rozprzestrzenienia się wirusa, może po prostu tylko korzystać z naturalnego biegu zdarzeń i mieć interes w napędzaniu paniki i trzymania wszystkich w strachu). Jeśli odpowiedź pierwsza, to rozumiem, że tylko u naszych polityków dostrzegasz troskę o własny interes, ale już decyzje na poziomie światowym, jak i same i organizacje międzynarodowe uznajesz za bastion świętości i uczciwości - tam żadne interesy się nie toczą.
  6. Jak dla mnie to porównanie jest trafne, tylko powinno być odwrócone, a to dlatego, że "płaskoziemcy" wierzą w ogólnie przyjętą wersję wydarzeń i są bardzo zbulwersowali, gdy ktoś śmie ją podważać. A sceptycy dociekają, poszukują informacji (bo nie twierdzą, że wiedzą wszystko) i z czasem znajdują potwierdzenie swoich przypuszczeń, które później łączą się w całość układanki. Zresztą różnica zdań nie dotyczy chyba tego, czy koronawirus istnieje czy nie, lecz czy warto nakręcać tą całą panikę wokół niego i podawanie codziennie nowych statystyk (często, jak widać zmanipulowanych, skoro każdy kraj może sobie liczyć po swojemu). Jakoś nie przypominam sobie takich statystyk przy istniejących od wielu lat innych chorobach, czy innych śmiercionośnych zjawiskach. A skoro to tak skutecznie działa, to czemu codziennie nie ma na głównej stronie Onetu licznika śmiertelnych ofiar wypadków, skoro by to znacznie je ograniczyło? Albo umierających na raka, by ograniczyć palenie? Bo oczywiście teorię o tym, że państwo nie ma interesu w tym, by niższe były wpływy z akcyzy, też niektórzy uznają za "teorię spiskową":) Tak jak to, że politycy w zamkniętych gabinetach toczą rozmowy innego typu niż przy kamerach i mikrofonach, bo to rzekomo domysły i plotki. A lekarze to jedyna uczciwa grupa społeczna, u której jakiekolwiek manipulacje liczbami nie są możliwe. Ja po prostu stoję na stanowisku, że procent ludzi uczciwych jest podobny w każdej grupie społecznej i że kombinowanie (by np. otrzymać kasę z "funduszu "walki czymś tam") może występować wszędzie.
  7. Masz rację i też o tym pomyślałem. Aczkolwiek może być tak, że skoro 80% ludzi przechodzi zarażenie koronawirusem bez objawów, to tak naprawdę u prawie każdego z nas wykryto by teraz jego obecność. I w tym przypadku każdy zgon będzie zakwalifikowany jako jego efekt, a to już jest pewną manipulacją - zwłaszcza gdy staje się argumentem o rzekomej wysokiej śmiertelności w przypadku tego wirusa. Pewną analogią może tu być np. pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Oprawcy nie wiedzieli, że ofiara miała guza mózgu, który został przy pobiciu naruszony i w wyniku tego zmarła. Czy w związku z tym każdą bójkę powinniśmy karać prowizorycznie dożywociem, bo może prowadzić do śmierci? A tak w ogóle, to przykład z płaskoziemcami (na który tak często się powołujesz i nie tylko Ty) jest raczej błędny, bo to właśnie płaskoziemcy chcieli zlinczować (tak jak tu na forum), a nawet spalić na stosie tego, kto był w mniejszości i głosił przeciwną teorię wbrew wszystkim.
  8. To wprawdzie nie do mnie, ale dość popularna gazeta (GW) raczej nie powoływałaby się na kłamliwe źródła: https://biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,25822186,koronawirus-zgony-w-roznych-krajach.html "Włoskie służby medyczne podają bardzo szczegółowe informacje o przebiegu pandemii w ich kraju. Tak jak w innych państwach także tu wirus jest najbardziej śmiertelny wśród najstarszych obywateli, którzy są schorowani, jednak gdyby nie koronawirus pożyliby jeszcze. Inna choroba obniżyła ich odporność i dlatego wirus zbiera aż takie żniwo. Dlatego włoscy lekarze nie rozróżniają osób, które zmarły "na koronawirusa", i osób, które zmarły "z koronawirusem". Wszyscy są zapisani jako ofiary pandemii. Pisze o tym Bartosz Hlebowicz w korespondencji z Florencji."
  9. Ktoś wie czemu akcje TMR od kilku dni szybują w górę? Czy to względnie niska zachorowalność na Słowacji?
  10. Oczywiście, niektórzy nadal wierzą w taki "idealny świat", gdzie politycy w odosobnieniu rozmawiają ze sobą takim samym językiem jak przed kamerami i oczywiście o sprawach Polski, a nie o stanowiskach (a potem nagle zdziwienie, gdy ktoś kogoś nagrał i nagle większość ludzkości przerażona i znów żyje tym cały kraj, co rozsądna mniejszość wiedziała od dawna); że policja przesłuchuje ludzi na komendach z zachowaniem wszelkich standardów i praw człowieka, w dodatku przy kawce, herbatce i ciastku, że na świecie raczej nie występuje korupcja i stanowiska zawsze otrzymuje ten "najlepszy", bo przecież wszystko inne to "teorie spiskowe", że pozycja i stanowisko często zapewniają nietykalność (zapewne nawet teraz, gdy piszą o tym, że celebryci mają łatwiejszy dostęp do testów, maseczek, to pewnie "teorie spiskowe", bo przecież na świecie istnieje jedna, wielka sprawiedliwość), że pracodawcy z pracownikami podpisują umowy opiewające na faktyczne wynagrodzenie dawane "do reki" i zawsze płacą podatki od faktycznej wysokości... Nawet zazdroszczę takim ludziom, bo im mniej wie się o tym, jak świat naprawdę wygląda, tym zwykle jest się bardziej szczęśliwym człowiekiem. Sam dotarłem do pewnej granicy i to mi na chwilę obecną wystarczy, więcej nawet nie chcę wiedzieć. Ale też wystarczy do tego, by wyciągać wnioski.
  11. Nie widziałem potrzeby słuchania, bo od początku bardziej ufałem swojemu przekonaniu, ale teraz przesłuchałem. Dziwne, że ktoś z takimi poglądami pracuje (jeszcze?) przy Prezydencie. Mnie od samego początku intuicja podpowiadała, że w tej całej "aferze" coś nie gra. Głównie reakcja mediów. Gdy mamy do czynienia z wałkowaniem jakiegoś tematu przez wiele dni i celowym kreowaniem nadmiernych emocji u ludzi (niezwykła dramaturgia, sensacja, rozpacz), to już mi się zapala zwykle tzw. czerwona lampka. Przypomina mi to telefon do studia TVP pewnej pani tuż po katastrofie smoleńskiej, która krzyczała do widzów, przekonana o zamachu: "Ludzie, obudźcie się!". Wtedy jednak dziennikarz studził jej emocje i prosił o zakończenie wypowiedzi, która była niezgodna z ogólnym smutkiem i wątpliwościami. A teraz media same taki ton kreują i takie właśnie osoby wynajdują. Takie jednostronne nakierowywanie opinii publicznej zwykle służy przykryciu czegoś ważnego, czyli rzuca się ludziom takie "mięso", ale to raczej wtedy, gdy dotyczy spraw krajowych. A teraz mamy do czynienia z jakąś światową grą, ale kogo/czego to już nie podejmuję się przewidywać, zresztą nic to nie da. Druga rzecz, która mnie od początku utwierdzała w moim zdaniu, to średni wiek ofiar śmiertelnych zbliżony do średniej naturalnej. Oczywiście we Włoszech, bo próba kilkunastoosobowa w Polsce nie jest reprezentatywna, tak jak nie przeprowadza się sondaży na kilku osobach. To wszystko nie znaczy, że nie wierzę w istnienie wirusa, czy też że nie widzę problemów, które już istnieją. Tylko to wszystko już jest efektem paniki i "ścigania" tego wirusa u kogokolwiek tylko się da, co przyczynia się do zatoru w służbie zdrowia i tysięcy problemów w gospodarce, pisania nagle masy przepisów, których nie wiadomo jak interpretować itd. Po prostu większość państw w to wpadła i raczej musi w to brnąć, no bo jakie mają wyjście? To tak, jak z bankiem - wystarczy rozpuścić plotkę o bankructwie, a już 90% klientów sama wycofa z niego swoje środki, przyczyniając się do jego bankructwa (tzn. tak było dawniej, potem chyba wprowadzono jakieś mechanizmy zabezpieczające, limity itp.).
  12. Z zalinkowanego artykułu: "Ogólna liczba zgonów we Włoszech w 2020 roku, do 21 marca włącznie, wynosi 135 589. Jeśli podzielimy liczbę zgonów przez 81 dni, które upłynęły od 1 stycznia, daje nam to 1 674 zgony dziennie, 50 218 miesięcznie. W 2018 roku w miesiącu umierało średnio 52 tys. osób. Średnia miesięczna w 2020 roku to tylko 50 tys. (i to w trakcie pandemii). Zastanawia brak informacji w mediach o liczbie zgonów na inne choroby i z przyczyn naturalnych. Można więc odnieść wrażenie, że Włosi przestali umierać na inne choroby i z przyczyn naturalnych. Umierają już tylko na koronawirusa. W liczbie zgonów nie widać żadnej wartości dodanej (tych 4,5 tys., które mamy teraz)" Przeczucie mnie nie myliło. O ile te dane liczbowe są oczywiście wiarygodne.
  13. Wygląda na to, że jeden "ochotnik-ryzykant" się jednak na tym świecie znalazł, by sprawdzić odmienny sposób walki z wirusem: https://wiadomosci.onet.pl/swiat/koronawirus-w-usa-trump-o-szkodliwosci-kwarantanny/4czgm3x
  14. To będą najciekawsze wybory od lat (o ile będą). Już chodzą słuchy, że Sąd Najwyższy, który niedawno unieważnił decyzję PKW o odmowie zarejestrowania jednego z kandydatów, uznając, że zbieranie podpisów jest w obecnych warunkach nierealne, może zakwestionować podobne skargi wszystkich 34 kandydatów, którzy wstępnie zgłosili się do wyścigu.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...