Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. fafek

    fafek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      314


  3. kmarcin

    kmarcin

    VIP


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      1 110


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.08.2016 w Odpowiedzi

  1. Ciągnęło, ciągnęło i przyciągnęło. W niedzielę tydzień temu wróciłem z austriackich Alp. Razem z mamą, bratem i kilunastoma innymi osobami podziwialiśmy urok pasma Wysokich Taurów z najwyższym szczytem Grossglocknerem (3798m n.p.m.). Resztę relacji postaram się wstawić jutro, bo jeszcze całej nie napisałem i mam niezły bałagan ze zdjęciami (relacja będzie z siedmiu dni). Dodam tylko, że w Alpach byłem pierwszy raz 3 lata temu w Słowenii (jeden dzień podchodziliśmy od austriackiej strony) w Alpach Julijskich i Kamnicko-Sawińskich. Region Salzburgu i Sud-Tirolu miał być jednak inny niż Słowenia. Póki co moim rekordem życiowym był Triglav (2864m n.p.m. i 2200m podejścia w górę). Miał zostać pobity. I tak też się stało. Kosztowało mnie to wiele - m.in, rezygnacja z wypadu do Szczyrku po powrocie do Polski. Ale o tym pod sam koniec relacji No to zaczynamy! Wyjechliśmy z biurem podróży - są tego plusy i minusy, ale gdyby nie to, byśmy nigdy tyle nie przeszli. Dzień pierwszy - Alpy skrywające swą twarz Odjazd 16.07 wieczorem z Krakowa. Pierwszy punkt programu o 11 w niedzielę niedaleko Salzburga w jaskini lodowej Eisriesenwelt - największej takiej na świecie. Najpierw 20min spacerkiem do gondoli. Lekka mżawka przechodząca w deszcz nie ułatwiała marszu. Cali mokrzy docieramy do kolejki. Została zbudowana w 1958r przez firmę Pohlig. Zmodernizowana przez Simens jeździ wahadłowo. W kabinie mieści 18 osób. Dzięki przewyższeniu pomad 500m nachylenie wynosi prawie 90%! Od kolejki jeszcze 15min do celu - po drodze mijamy piękne widoki na okoliczne góry : Alpy słoneczne. Alpy deszczowe... Przy wejściu do jaskini: W jaskini zimno - ok.0 stopni. Niestety nie można było robić zdjęć. Lód ma ok. 5000 lat, a jaskinia 200 mln. W sumie 42 km korytarzy - my przeszliśmy jeden. Jeszcze nie przyzwyczajony do takich różnic wysokości, ledwo doczłapałem się do kolejki i do parkingu. Głowę mi rozsadzało niczym wiatr, mróz i woda okoliczne skały. Całe szczęście pierwszy proces został zatrzymany. cdn.
    1 punkt
  2. StromÄ i wÄskÄ drogÄ zaczÄliĹmy zjeĹźdĹźaÄ w dóŠdo autostrady. Busem dojechaliĹmy do Fusch, mijajÄc po drodze znane Zell am See, a wczeĹniej skoczniÄ w Bischofshofen. PĂłnym popoĹudniem wybraliĹmy siÄ jeszcze do okolicznych wodospadĂłw. Fusch to maĹe miasteczko oddalone od Kaprun ok.13km. ZimÄ kursuje stÄd darmowy skibus dowoĹźÄcy narciarzy pod zbocza Kitzsteinhornu. Owe zbocza znajdujÄ siÄ tuĹź za pasmem gĂłrskim, na ktĂłrego zboczu mieszkamy. MaĹy hotelik prowadzony przez PolakĂłw (w ktĂłrym nocowaliĹmy) znajduje siÄ obok koĹcioĹa, w ktĂłrym na oĹtarzu jest rysunek Rumcajsa, a na ambonie szopka betlejemska. Dolina piÄkna - Ĺźywa intensywna zieleĹ i monumentalne gĂłry z zagubionymi biaĹymi nimfami na samej gĂłrze. ZauwaĹźyĹem, Ĺźe austriacy majÄ piÄkny zwyczaj (przynajmniej w gĂłrach) intensywnie okwiecaÄ kaĹźdy kÄt. Pierwszy dzieĹ zakoĹczony. Ciekawe, co przyniesie jutro? PS W pierwszym poĹcie czÄĹÄ zdjÄÄ mi uciÄĹo. SprĂłbujÄ jutro to poprawiÄ.
    1 punkt
  3. Korzystając z okna pogodowego, wybraliśmy się z kolegą w sobotę na gościnne występy w Beskidzie Małym. W planie 100km, szosowa pętla Andrychów - Andrychów z kilkoma klasycznymi górkami po drodze. Jeszcze dobrze nie ruszyliśmy, a już pod górę... pierwszy podjazd to Przełęcz Kocierska. Bez zbędnych ceregieli spokojnie wyjeżdżamy... no cóż, powiedzmy, że kiedyś wydawała mi się ta góra trudniejsza Zjazd w stronę Żywca, to świetna okazja, by poćwiczyć technikę, bez niej bardzo łatwo zostać jadąc w grupie. Następnie trochę mieszanego terenu i jesteśmy w Międzybrodziu, by zacząć klasyczny podjazd na Żar. Po drodze wyprzedza nas jeden "dzik" :stupid:, nie zamierzamy się jednak szarpać i go gonić, wyjeżdżamy spokojnie, oszczędzając raczej energię na ciąg dalszy trasy. Mimo spokojnego tempa, strava pokazuje czas lepszy o kilkanaście minut. No cóż, poprzednim rezultatem, nie było się co chwalić Na górze mały popas i przerwa zdjęciowa... Po zjeździe zaczyna się już nieco psuć pogoda, wracamy w stronę Żywca, jeszcze jeden widok na górę: No i jedziemy w kierunku głównego celu dnia - Magurki Wilkowickiej. Pogoda coraz bardziej straszy, nad Szkrzycznem czarno... Ciemne chmury straszą i straszy również podjazd. Wspinaczka na Magurkę, to ponad 500m przewyższenia, przy średnim nachyleniu na kilku ostatnich kilometrach ponad 12%! Co tu dużo mówić - kolarska rzeźnia. Od momentu jeziorka (?) nad Wilkowicami, cały czas asfalt pnie się ostro w górę, za miejsca do odpoczynku robią fragmenty 8-9%... Mimo "januszowych", lekkich przełożeń, całą drogę trzeba pokonać na stojąco. Ale udaje się wjechać do końca asfaltu, po czym już pieszo pokonujemy ostatni fragment do schroniska. Tutaj znów odpoczynek. W międzyczasie chmury przelatują gdzieś bokiem i wygląda na to, że jednak nas tym razem nie złapią. Zjazd z Magurki już nie tak fajny jak poprzednie. Wąsko, kiepska nawierzchnia, nie ma co szaleć. Do mety zostaje nam już tylko jedna góra - Przełęcz Przegibek. Po wcześniejszej mordędze, ten podjazd już nie robi większego wrażenia. Po prostu wyjeżdżamy, by następnie w nagrodę pocisnąć w kierunku Międzybrodzia. I tu również znacznie poprawiam własne czasy zarówno na podjeździe jak i zjeździe Potem jeszcze przejazd wzdłuż jeziora... Porąbka z wiatrem, trochę patatajni i jesteśmy z powrotem na parkingu w Andrychowie. Wyszło 104km. Tutaj więcej detali.
    1 punkt
  4. O kurcze, niezły wycisk ta Pętla. Gratki za to że dałeś radę i tak naprawdę dobrze pojechałeś, bo te podjazdy pewnie nie jednego wykończyły.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...