Narty - skionline.pl
Jump to content

leitner

Members
  • Content Count

    3,928
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    117

Everything posted by leitner

  1. Ponad 2,5 miesiąca zajęło mi skończenie filmiku. Kwarantanna za bardzo rozleniwia, ale całe szczęście się udało. W pierwszy dzień meteorologicznego lata warto wrócić wspomnieniami do końca zimy
  2. Karpacz teraz
  3. Od jutra ruszają wyciągi narciarskie na Pradziad
  4. Moje jedyne wspomnienie z czosnkiem niedźwiedzim pochodzi ze szkolnej wycieczki do Białowieży (jakaś 3 klasa podstawówki). Gdy pani przewodnik powiedziała "o, tu rośnie czosnek niedźwiedzi i jest pod ochroną, nie zrywajcie go!". Gdy się odwróciła, pierwsze co zrobiłem to zerwałem kawałek listka i zjadłem. W sumie nie wiedziałem, że można to normalnie kupić
  5. Pytanie czy to jest naśnieżanie, czy czyszczenie instalacji z wody
  6. Na dobranoc mały pozytyw Lek wspomagający leczenie zapalenia płuc spowodowane koronawirusem – dopuszczony do obrotu w Polsce. Lek ten nie zwalcza COVID-19, jednak wspomaga walkę z zapaleniem płuc, wywołanym przez różne koronawirusy - w tym SARS-CoV-2 http://swiatlekarza.pl/lek-wspomagajacy-leczenie-zapalenie-pluc-spowodowane-koronawirusem-dopuszczony-do-obrotu-w-polsce/
  7. Widać, że niektórzy nie potrafią zbyt logicznie myśleć. W sumie to nic dziwnego. W każdym razie całe szczęście większość jednak czuje jakąś współodpowiedzialność - ulice w Warszawie są puste, autobusy nawet w godzinach szczytu mają wolne miejsca (info od kierowcy) a wiele barów czy restauracji zamknęło się jeszcze przed oficjalnym zakazem z powodu braku klientów. Niektórych może uspokoić fakt, że w kościołach również nie będzie mogło przebywać ponad 50 osób
  8. W Austrii powstają pierwsze czerwone strefy - jedna z nich w regionie St. Anton am Arlberg
  9. Rano Słowacja wprowadziła stan wyjątkowy. Zamknięcie ośrodków narciarskich to zapewne kwestia kilku dni
  10. Tak - ta kolej i te trasy. Skręt w stronę kościoła jest na dziko. Oficjalnie nie ma tam trasy, ratraki nie jeżdżą, ale narciarze wyjeździli
  11. To mostek przy krześle Winterpol - tym blisko Mieszka. Do niedawna stał tam wyciąg orczykowy
  12. Piątek przywitał nas opadami śniegu. Zieleniec był przykryty małą warstwą świeżego śniegu. Oprócz śniegu panowała gęsta mgła. Nie było jednak wyboru - trzeba było pożegnać Zieleniec. Przez cały dzień daliśmy radę pożegnać porządnie każdą trasę i każdy czynny wyciąg. Pogoda była dość zmienna - mgła czasem gęsta na widoczność niecałych dwóch kanap w przód a czasem widoczność się poprawiała. Czasem padał drobny śnieg, czasem mżawka, czasem marznąca mżawka a czasem nic. Nocny śnieg niestety był niesamowicie wolny i baaardzo spowalniał na trasach. Zdarzało się tak szarpać, że niewiele brakowało do wywrotki. Ja się bawiłem na nartach do 21. Czas wykorzystany na maxa! Co mogę powiedzieć po tym wyjeździe? Cieszę się, że nie pojechaliśmy do Włoch, bo inaczej następne 14 dni siedziałbym zamknięty w domu. To raz. Dwa - dzięki temu odwiedziłem w końcu Zieleniec i pierwszy raz pojechałem narciarsko w Sudety. Z warszawskim pozdrowieniem Marcin ~Leitner PS Mam nadzieję, że uda mi się skleić filmik wyjazdowy
  13. Relacja z dzisiaj będzie jutro lub dopiero w niedzielę. Niestety nie wiem czemu kompletnie nie wchodzą tu zdjęcia. Po godzinie załadowały się tylko 2.
  14. Wczoraj było 100 km, dziś tylko 97 Oczywiście wraz z wjazdami. Dziś cały czas świeciło nam słoneczko. W wielu miejscach śnieg puścił, ale były także miejsca twarde cały czas. Nocą kilka problematycznych miejsc nieco dośnieżyli. Na muldach dość ostro ćwiczyłem jazdę na krawędziach - tak, że śnieg często lądował na twarzy Za dnia kręciliśmy się znów między Mieszkiem a Gryglówką/Grapą. Po 16:30 skoczyliśmy na Nartoramę. Tam z tatą zjechaliśmy chyba najdłuższym możliwym zjazdem (nartostradą) - miał ok 2300 m - jak na krzesełko o dł niecałych 800m to całkiem nieźle. Dziś znów trochę skakałem, ale nie aż tak niebezpiecznie, jak wczoraj Wieczorkiem skoczyłem jeszcze na Winterpol. Fajnie się jeździło, ale po jakimś czasie mnie wywiało. Kanapy tak mocno się kiwały, że aż się zaczynało kręcić w głowie. Wolałem bezpiecznie wrócić po ciemku na nartach do domu. A właśnie - by dostać się z Nartoramy na Winterpol uskuteczniłem kolejny zjazd po ciemku w lesie Z wietrznym pozdrowieniem Marcin ~Leitner Na razie tylko jedna fotka, bo reszta nie chce się załadować od godziny
  15. Dziś cisnąłem od 9:30 do 21:10. Znów padam z nóg, dlatego będzie krótko. Rano na części stoków świeże 1-2 cm śniegu. Gdzieniegdzie rano ubił to ratrak. Jazda była niesamowicie przyjemna... Kręciliśmy się po całym ośrodku zaliczając po kilka razy każdą trasę i wyciąg/kolej. Świetnie jeździło się także po lesie. Niestety ok. 14 pojawiło się już sporo muld, które zaczęły przymarzać. Jazda stawała się ciężka, ale co to dla nas? Po 17 przenieśliśmy się na Nartoramę, gdzie katowałem tamtejsze trasy do 21. Zdążyłem także zaliczyć piękną glebę, gdy chciałem spróbować obrotu podczas skoku Pod koniec jeździłem praktycznie sam. O 21 zgasili światła na łącznikowym wyciągu, więc szedłem oświetlony blaskiem księżyca. Na koniec kilka fotek Ze zmęczonym pozdrowieniem Marcin ~Leitner
  16. Dlatego warto często myć ręce i dezynfekować np. telefon. Polecam Na razie idę na stok izolować się od wiosny!
  17. Dziś przez cały dzień coś padało. Do 14 to tylko deszcz - dlatego byliśmy przemoczeni i do przerwy o 12 (u Hanki, dzięki @Sariensis) ledwo żeśmy wytrzymali. Jeździliśmy głównie na czwórce Winterpolu i Mieszku. Wszystko mokre i miękkie. Za to śnieg całkiem dobry do krawędziowania. No i na stoku pusto Po 13 przenieśliśmy się na Nartoramę, by schować się pod bubliną. Tam zupełne pustki - oprócz nas jeździło może 5 osób. Warunki całkiem dobre jak na taką pogodę. Na skoczni skoczyłem 6,5 metra Po 14:20 zaczął padać marznący deszcz, który zmieniał się powoli w śnieg. Do teraz nic się nie zmieniło i nadal trochę sypie. Późnym popołudniem dałem radę pojeździć na świeżym nietkniętym dziewiczym śniegu! Dziś jeździłem (tata z bratem poddali się wcześniej) od 9:40 do 17:45, czyli 8h. Jak na takie warunki, to nie ma wstydu.
  18. Dziś jazda od 9:30 do 19:10 - krócej niż wczoraj, ale prawie 10h to też nie najgorzej Ranek obudził nas z padającym mokrym śniegiem. W sumie spadło tylko 1-2 cm, więc szału nie było. Dzień zaczęliśmy od przedostania się na Nartoramę. Uskuteczniliśmy to poprzez nartostradę. Za dnia wygląda lepiej niż nocą Aż do 12 kręciliśmy się po tamtejszych trasach. Jako, że na wierzchu było trochę świeżego mokrego śniegu, to warunki były lekko ciężkie. Za to garstka osób wynagrodziła wszystko. Zjeździliśmy obie czerwone, niebieską oraz trawers przez granicę polsko-czeską "spacerową".Trasy oczywiście po kilka razy. Do tego boczne talerzyki - tak, aby zaliczyć wszystko Po przerwie przenieśliśmy się na Mieszko - tam kilka zjazdów po miękkim. Kręciliśmy się tak, że z wyciągu 230m wyciskaliśmy ponad 750m zjazdu Potem kręciliśmy się między Winterpolem a Gryglówką. Niestety po 17 zamknęli czwórkę Winterpolu, więc do końca jeździliśmy na Gryglówce i kanapie. Już ok. 16. zaczął łapać mróz, co skończyło się tak, że niedługo potem muldy zamieniły się w twarde górki a mokry śnieg w grudy. Jazda stawała się coraz trudniejsza. Do tego doszedł wiatr, który potęgował uczucie chłodu. Na koniec zjechaliśmy po ciemku do siebie Z zielenieckim pozdrowieniem Marcin ~Leitner
  19. Miały być "fotki". Byłem tak zmęczony, że nie chciało mi się wcisnąć "t" Niestety tu, gdzie jesteśmy, dają śniadanie dopiero od 8:30, także na 9. nie dajemy rady Jutro tam wpadniemy!
  20. Nogi mi odpadają, bo jeździłem od 9:30 do 21:10. Relacja krótka - mam nadzieję, że foki wynagrodzą Za dnia raz świeciło słońce, raz prószył śnieg. Zmienna pogoda, ale nieustannie z dodatnią temperaturą spowodowała, że od rana szybko tworzyły się muldy. Do 14 kolejki tylko na wyciągach i krzesełku Mieszko oraz szóstka Winterpol (nie wiem jak na Nartoramie). Kolejki jednak były niesamowicie krótkie - max. 5 minut a zazwyczaj 2-3. Do innych krzesełek na bieżąco. SZOK! Jako, że dziś niedziela, wybraliśmy się na Mszę do lokalnego kościoła na godz. 12. Domyślaliśmy się, że nie będziemy jedynymi, którzy wpadli tam prosto ze stoku, ale jakie było nasze zdziwienie, gdy zobaczyliśmy w przedsionku kościoła stojaki na narty! W środku jakieś 80% osób było w butach narciarskich. Ciekawe doświadczenie Po przerwie pojechaliśmy na stok na końcu świata, czyli jedyny działający w Zieleńcu wyciąg orczykowy. Dojazd na ten stok był właściwie dojściem - ze 100 m trzeba było przejść na piechotę. Co jednak najważniejsze, na stoku było pusto a na orczyku jeździło się fantastycznie Kręciliśmy się po całym ośrodku. W końcu rozdzieliliśmy się i udałem się w poszukiwaniu fajnego dojazdu do Nartoramy. Dawno nie jeździłem tyle w lesie! Na samej Nartoramie strasznie rozorane trasy. Było już pusto, ale widać, że za dnia było jeżdżone. Zaskoczyło mnie to, że kolej krzesełkowo-gondolowa ma niecałe 800 m, a najdłuższy zjazd może liczyć prawie 3km! Gdy wracałem, było już ciemno, a chciałem sprawdzić inne połączenie niż marsz przy nieczynnym wyciągu. No i wjechałem w las... Nie widziałem ani nart, ani drzew, ani śniegu Nie wiem co mi strzeliło do głowy (tzn wiem - chęć adrenaliny ). Nie wiem jakim cudem, ale udało się bezpiecznie dojechać do końca. Na ostatnie 3h pojeździłem jeszcze między Mieszkiem a Gryglówką, najwięcej czasu spędzając na 4-osobowym krześle Winterpolu. Z narciarskim pozdro Marcin ~leitner
  21. Miało być Paso Tonale, miały być Włochy, miały być piękne długie trasy z widokiem na 3 tysięczniki. Niestety w życiu nie wszystko jest od nas zależne i czasem trzeba podjąć trudną, ale racjonalną decyzję. Z powodu paniki, która wybuchła we Włoszech, Austrii a ostatnio także w Polsce (oraz realnego zagrożenia złapania wirusa) anulowaliśmy nasz drugi wyjazd w Alpy. W 2 dni musieliśmy znaleźć szybkie zastępstwo. Nie chcieliśmy już jechać za granicę nie tylko z powodów paniki, ale także finansowych - nie było do końca wiadomo, ile pieniędzy uda się odzyskać z biura podróży. Na Podhalu byliśmy już w tym roku, w Krynicy byłem ja, w Wiśle byśmy się zanudzili, Szklarska za mała na tydzień. W związku z tym zostały dwie propozycje - Szczyrk i Zieleniec. Ceny właściwie podobne, więc wybraliśmy się tam, gdzie za te same pieniądze dostępnych jest więcej tras. I tym sposobem pierwszy raz trafiliśmy zimą w Sudety Dziś przyjechaliśmy już po 13, jednak nie planowaliśmy nartowania, dlatego przeszliśmy się na mały spacer. Uznałem jednak, że nie ma sensu siedzieć wieczorem w domu, dlatego wybrałem się na wieczorne 3h za 45zł. Z powodu braku połączenia wieczornego między ośrodkami, musiałem odpuścić Nartoramę. Nie będę opisywał warunków na każdej trasie, bo nie ma to sensu. Dlaczego? Wszystkie trasy powyżej drogi były pięknie zmrożone - widać, że za dnia cały czas panował tu lekki mróz lub ok. 0. Nie było zmrożonych grud śniegu, muld itp. (choć warto dodać, że przed 17 ratraki wylizały trasy). Za to poniżej drogi śnieg był już mokry, ciężki - pojawiły się także grudy zmrożonego śniegu. Ludzi umiarkowanie mało - kolejki na max. 1-2 minuty. Za to dość gęsto robiło się na trasie przy "szóstce" Winterpolu. Dałem radę mocniej przycisnąć narty, które aż się o to proszą, bo zostały naostrzone pod większym kątem Mam pytanko do stałych bywalców Zieleńca - jak się dostać z Nartoramy na Winterpol/Gryglówkę gdy nie działa wyciąg łącznikowy? Sporo jest tam podchodzenia? Z pozdrowieniem Marcin ~leitner (choć w Zieleńcu jestem niestety jedynym Leitnerem )
  22. Jeśli dobrze rozumiem, to oczywiście ośrodek nie złamał żadnych punktów regulaminu ani prawa. Ale jeśli w momencie jasnych prognoz, z których wynika, że koleje będą zamknięte, ośrodek zaprasza do przyjazdu oferując świetne warunki, to coś tu jest nie tak. Myślenie "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi" widać jest dość mocno zakorzenione u niektórych, M.in. z takich to powodów od dwóch lat staram się za bardzo nie jeździć do Szczyrku na narty. W marcu wybiorę się tylko symbolicznie na jeden dzień.
  23. Dzisiaj odebrałem je z serwisu, także mam nadzieję, że one oraz @artix mi wybaczą Jutro kierunek Zieleniec!
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...