Czytam z ogromną przyjemnością i wyczekuję z niecierpliwością kolejnego odcinka.
Mam drobną uwagę redakcyjną:
21 (dwudziesty pierwszy) lipca, nie lipiec.
Analogicznie w poprzednich dniach (trzy razy jest prawidłowo).
(przepraszam, nerwica natręctw )
Cześć
Ty za to niby pojechałeś w okolice Łopuszna a skończyłeś w Wietnamie - zdjęcie w kukurydzy, tylko brakuje hełmu i jakiejś broni.
To takie jakby morsowanie jedynie. Jutro jedziemy gdzieś za Suwałki to może tam będzie bardziej dojrzałe.
Pozdrowienia serdeczne