Narty - skionline.pl
Jump to content

Mitek

Members
  • Content Count

    5,610
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    64

Everything posted by Mitek

  1. Cześć Takie wiercenia to nie jest strzelanie do celu z zamkniętymi oczami i nie polega na "trafieniu". Ktoś coś spieprzył po prostu albo oszukał. Pozdro
  2. Cześć Tak jest na większości rzek, na odcinkach gdzie są firmy wynajmujące sety weekendowe. Sprawę bardzo szybko załatwiłby zakaz przecierania rzek. Pozdrowienia
  3. Cześć Upowszechnienie powoduje spadek jakości. Nie chcę brać udziału w czymś co upada. Tak samo jest z nartami. Nie sprawiają mi już takiej przyjemności jak 15-20 lat temu. Straciły klimat. Z rowerami dzieje się podobnie. Kajaki trzymają się jeszcze ale trzeba uciekać z popularnych szlaków. A myślisz, że dlaczego płynęliśmy teraz a nie w lipcu? Pozdrowienia
  4. Cześc Trzeba będzie pomyśleć nad sprzedażą roweru... Pozdrowienia
  5. Cześć Nie to nie są złote żniwa. To żniwa platynowe. Pozdrowienia
  6. Cześć Ziemowit pamiętaj o jednym... Internetowi eksperci to bardzo często ludzie, którzy nie mają specjalnego doświadczenia ale za to parcie na szkło i chce im się robić takie filmiki/opisy itd. Ja mam do tego stosunek wysoce "ambiwalentny" i tak jak w nartach się po prostu znam i nikt mi kitu nie wciśnie tak w rowerach muszę sprawdzić sam ewentualnie pytam osoby sprawdzone - takie o których wiem, ze jeżdżą, jeżdżą dużo, od lat i mają pełen przekrój doświadczeń a nie kupili sobie rower i po przejechaniu 500 km piszą nie wiadomo co. Kiedyś w piśmie MOTOR była taka rubryka jak czytelnicy oceniali samochody. Czytałem ja przez ją czasami ale w pewnym momencie zauważyłem, że Ci czytelnicy "eksperci" to goście z cyklu: "Przejechałem moim OPLEM przez ostanie dwa lata 8000 km i".... albo "Jestem właścicielem VW od 6 lat, przebieg 30000km" - sam widzisz. Niech się cieszą, że wiedzą gdzie są drzwi a nie "eksperci". Tutaj może być podobnie. Pozdrowienia
  7. Cześć Moje zdanie z Twoim się pokrywa, czego wyraz próbowałem dać wcześniej. To bardzo podobna sytuacja jak na nartach. Jak bardzo dużo jeździsz w konkretnych warunkach i do tego się znasz kupujesz to co Ci potrzeba - reszta to sztuka dla sztuki. Ja kupuję opony drutowe i dętkowe. Obecnie pomimo, że jakieś 70-80% jazdy to droga do pracy jeżdżę na Schwalbe Smart Sam 2,25. Opona ma jakieś 11000 km a może nawet więcej ale była mało jeżdżona w terenie (aczkolwiek kleiłem ją od wewnątrz chyba dwa albo trzy razy) a hamulca tylnego już nauczyłem się praktycznie nie używać, więc nie drę jej tak bardzo. To o tyle fajna opona, że ma taki pas klocuszków przez środek dzięki czemu fajnie i równo idzie po twardym. Natomiast trzeba uważać na zakrętach no i oczywiście na twardym pompować maksa. Z pewnością nie jest to opona do takiej jazdy jaką realizuję na co dzień a kupiłem ją bo fajnie wygląda. Tyle moich opinii. Pozdrowienia
  8. Cześć Jeżeli kogoś boli tyłek od jeżdżenia na rowerze to znaczy, że w ogóle jeszcze nie zaczął jeździć. Nigdy nie dobierzesz opony idealnie jak jeździsz w zmiennym terenie. Możesz sobie darować próby. Uniwersalna i polecana oraz sprawdzona opona do ścigania w zmiennych warunkach to Racing Ralph. Pozdrowienia
  9. Cześć Nagrywać i do skarbówki. Od razu skończy się rzeźbienie. Pozdrowienia
  10. Cześć !!!! 100% racji!!! Pozdrowienia
  11. Cześć Skręt na nartach to nie byle jakie obrócenie nart tylko zmian kierunku jazdy po łuku. Nieważne czy długi czy krótki. W momencie przekrawędziowania nie zmienia się kierunek jazdy. On zmienia się dopiero później w trakcie trwania skrętu. czy jest on prowadzony na krawędzi śladem ślizgowym czy poprze zepchnięcie piętek nart zawsze mamy do czynienia z ruchem naszego środka ciężkości po łuku. Każdy proces nauczania jazdy na nartach, każda szkoła pierwszym skrętem jakiego uczy jest długi skręt z pełna fazą sterowania. Reszta jest potomna. Pozdrowienia
  12. Cześć Na jakiej podstawie? To jest jazda na nartach a nie granie w kometkę przez bramę na działce. Sam rozumiesz. Oczywiście możesz zostać przy kometce ale lepiej grac w badmintona. Narciarstwo to sport przestrzeni realizowany w górach w bardzo różnych często zmiennych warunkach itd. Jakoś skręcać na przygotowanym stoku może się nauczyć każdy głupi, jeździć - trzeba lat. Czego Ci niniejszym życzę. Pozdrowienia
  13. Cześć' Mówię Ci, SL jak się nauczy jeździć. Najpierw porządnie opanowany pełny skręt czyli raczej większy promień niż mniejszy. Pozdrowienia
  14. Cześć Wizja czy też szukanie spisku wynika z całkowitego braku wiedzy połączonej z wiarą we własną nieprzeciętną wartość. To są bardzo groźni ludzie, którzy przekonani o tym, że "lepiej wiedzą" podważają każdy nawet najbardziej ugruntowany autorytet. Ta tendencja, moda stała się coraz bardziej widoczna a jednocześnie atrakcyjna wraz z upowszechnianiem się źródeł popularyzacji wiedzy/niewiedzy. Kiedyś opinię ogółu, pewne kanony kształtowali ludzie wykształceni z szerokimi horyzontami myślowymi i nieprzeciętną wiedzą. Dziś każdy cham jawi się jak mesjasz a jego wiara trafia na podatny grunt w postaci innych chamów. W ten sposób niedługo zniszczymy Kopernika tak jak zniszczyliśmy wiele niekwestionowanych autorytetów. Pozdrowienia
  15. Cześć Wiesz, to nie kwestia bycia fanem. Po prostu ze względu na pewne okoliczności, Rossignol jest mi znany najlepiej podobnie jak Dynastar. Ale nie ma to większego znaczenia z punktu doboru nart. Każda firma buduje oferty podobnie to znaczy ma w ofercie przynajmniej 10 razy za dużo nart niż potrzeba a różnice są absolutnie pomijalne. Oczywiście może być RTM jak Ci się podoba i .... znajdziesz w dobrej cenie (poniżej 1500 pln). A SL kupi sobie jak będzie umiał porządnie jeździć... 5-6 lat minimum. Pozdro
  16. Cześć Jestem Mitek (za Pana dziękuję ale jesteśmy narciarzami więc tradycyjnie, po imieniu). Szczerze... każdą, która nie będzie zajeżdżona do DH czy dla początkujących. Sprzęt nie ma znaczenia w kwestii kształtowania podstawowych umiejętności narciarskich. To bardzo ważna i podstawowa rada. Nie koncentruj się na sprzęcie, milimetrach, promieniach itd. Weź dowolną nartę ze środka kolekcji dowolnej firmy, może być nawet z grupy nart sportowych - tak są narty o charakterze uniwersalnym. Na przykład: https://www.skionline.pl/sprzet/narty,19-20,rossignol,hero-elite-mt-ca-konect,11822.html 167cm a jak chcesz ambitniej 175cm. Pozdrowienia
  17. Cześć Narta SL to wyspecjalizowana, sztywna narta solidnie taliowana do częstego skręcania. W praktyce jest to narta wymagająca porządnej techniki i utrzymania narty w skręcie cały czas - jazda ze skrętu w skręt na dużej "kadencji". Narta wyczerpująca. Jeżeli ma być używana do nauki to jest bez sensu. Lepiej kupić nartę o profilu zbliżonym do SL ale nieco dłuższą - 175cm - pozwalającą na szlifowanie ewolucji ślizgowych oraz przejścia ślizgowy cięty i odwrotnie, odciążeń, dociążeń itd. Pozdrowienia
  18. Mitek

    Kajaki

    Cześć No będę się starł Cię nie zawieść. Jutro jadę do kumpla po całość materiału zdjęciowego i filmowego ze spływu więc będę się rozwijał. Znając, życie to pewnie wpłynęli w Szlamicę w okolicach Rygola bo tam jest taki nieewidentny skręt przed mostkiem a rzeka aż zaprasza do płynięcia prosto. Obecnie aby płynąć odcinkiem granicznym trzeba się zarejestrować w Straży Granicznej z podaniem składu osobowego peseli itd. Była z tym zresztą niezła zabawa z powodu braki sieci. Lataliśmy po jakichś górkach aby dokonać tej rejestracji. Powiedziano nam jednoznacznie, że trzeba się trzymać cały czas polskiego brzegu a przybicie do brzegu sąsiadów może się równać z odprowadzeniem pod bronią i kwarantanną. Byliśmy tam pierwsi w tym roku co dodatkowo wzmożyło czujność służb. O babciach czy dziadkach nie było mowy. Wszystkie sklepy po drodze były nieczynne - liczyliśmy się z tym więc całość towaru mieliśmy ze sobą. Pierwszy spływ nie weekendowy, który udało się zrobić, bez żadnych zakupów. Śluzowi - jak byli - witali nas delikatnym pukaniem się w głowę. Zresztą cała idea płynięcia szlaku Czarnej Hańczy w tym okresie wynikała z faktu, ze w sezonie spłynąć się nim normalnie po prostu nie da. Pozdrowienia serdeczne
  19. Mitek

    Kajaki

    Cześć O podróży Czarna Hańczą do Kanału, Kanałem do Niemna i do Druskiennik pisał już tutaj kolega Gerald. Nasze plany nie były takie ambitne. Chodziło o zwiedzenie szlaku Czarnej Hańczy z jakimiś bokami i dopłynięcie do Augustowa. Czarna Hańcza obecnie pływana jest zasadniczo tylko od Wigier. Górny odcinek jest, ze względu na małą ilość wody i rezerwaty, praktycznie niedostępny dla normalnego pływania na ciężko, bo trzeba kajaki nieść lub ciągnąc na długich (rzędu kilometrów) odcinkach a dwa razy trzeba przewozić. Mieliśmy pięć dni i stąd taka drętwa z punktu widzenia idei spływów decyzja aby odpuścić górę. Zaznaczam, że chyba dałoby radę po konsultacji z parkiem uzyskać zgody na spływ rezerwatami - jakby co służę kontaktami. Zdecydowaliśmy więc zacząć na Kamionce - małej rzeczce wpadającej do Wigier - dostępnej dla kajakarzy od granic parku narodowego. Wody na Kamionce okazało się dosyć by jakoś płynąć pomimo obaw, graniczących z pewnością Pana z AS-Touru, który nas woził po okolicznych mostkach aby znaleźć najwyższy z którego da się spłynąć (Dzięki). Byliśmy pierwszą ekipą, która w tym sezonie brała kajaki z bazy w Maćkowej Rudzie. Nie powitano nas kwiatami ale za to Pan od razu się wyluzował z maseczek i innych rękawic jak zobaczył, że jesteśmy normalni. Każdy - jak to AS Tourze - dostał to co chciał. Były więc dwa Prijony (pierwszy raz płynąłem Prijonem z komorą wypornościową w dziobie - bezsens), dwa Trapery i Trek. Po wypłynięciu na Wigry - koledzy chcieli opłynąć sobie półwysep z klasztorem (imponuje mi ta budowla, i całe założenie zagospodarowania tej wysepki (bo pierwotnie to była wyspa gdzie Jagiełło czy inny nasz władca postawił sobie dworek czy zameczek), zawsze odkąd ją zobaczyłem po raz pierwszy) a ja - jako, że jezioro z kajaka już widziałem nie raz popłynąłem przez przepust rurowy pod mostkiem i później im naprzeciw, żeby wszyscy zmęczyli się tak samo. Pozdrowienia
  20. Cześć Rower... Lski błagam nie rozśmieszaj mnie. Pozdrowienia
  21. Mitek

    Kajaki

    Cześć Nasza Droga Koleżanka Tanova zasugerowała delikatnie żebym napisał coś o spływie więc napiszę. Na razie tylko zdjęcie z granicy białoruskiej. Te słupy wyznaczają pas graniczny, którego nie można przekraczać: Pozdrowienia
  22. Ja na przykład zupełnie nie rozumiem na jakiej podstawie uważasz Polskę i Polaków za stado baranów w kwestii pandemii? Skąd czerpiesz wiadomości co tu się u nas dzieje?
  23. Cześć A co mam napisać gdy w 2020 roku w okresie trudnym dla wszystkich mieszkańców naszego kraju i nie tylko, gdy edukacja leży i nie wiadomo za bardzo jak ją podnieść paru gości namawia do walki z komunizmem argumentując to domniemanymi przewinami z przed 40 lat? Pozdrowienia
  24. Cześć Może potrzebne będą moje dane? Jakby co służę. Pozdro
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...