Narty - skionline.pl
Jump to content

Zibi28

Members
  • Content Count

    448
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

322 Excellent

About Zibi28

  • Rank
    Średnio zaawansowany

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W każdym ośrodku narciarskim tak jak w każdym normalnym biznesie, coś ciągle trzeba poprawiać. W przypadku Szrenicy to zasnęli snem zimowym wiele lat temu. Inwestycja w miarę nowoczesne krzesła była strzałem w dziesiątkę. Ale bez poprawy naśnieżania to ośrodek jest narciarsko bardzo krótko czynny. Pytanie, czy ich nie stać, czy im nie pozwalają. Łatwo komuś przyszyć łatkę. Ale poprawić infrastrukturę gastronomiczną i bytową to chyba wielkich zgód nie trzeba. Wielka szkoda.
  2. Ciekaw jestem jak jest powoływana Kadra. Czy po uważaniu trenera, cy z automatu po wynikach z zawodów? Dlaczego prywaciarze nie są w kadrze? Sama nazwa prywaciarz, to już mnie bierze na wymioty. Czy Kadra jeździ za nasze a prywaciarze za swoje?
  3. Tyle tu było dyskusji, że nie mamy zawodników, teraz są, rodzina finansuje, i co w tym złego, że robią to po swojemu?
  4. Jak klan lepiej sobie radzi to w czym problem? A za czyje jeździ klan a za czyje kadra?
  5. A jak jest z poziomem sportowym? Jakie są wyniki sportowe, klan a kadra?
  6. Można się nauczyć cieszyć się tym co mamy i tak naprawdę aby spokojnie dożyć nic więcej nie potrzeba. Ale są też tacy co mają marzenia. Chcą coś więcej od życia. Nie każdy może być Obajtkiem że mu manna z nieba leci. Więc biorą życie we własne ręce i próbują je spełnić. To jest właśnie clou kapitalizmu, że bierzesz byka za rogi. I jednemu wystarczy tak jak Twemu koledze robienie kanapek, a drugi chce trochę więcej. Ilu ludzi, tyle pomysłów. Jednym to marzenie się spełni a drugiemu zostaje kac. Nawet Ci bogaci górale, to początki mieli bardzo skromne. Przecież połowa z nich wyjechała za chlebem aż za morza i większość już nigdy do siebie nie wróciła. Więc stoją za tym ludzkie dramaty. Teraz jest dużo łatwiej i niech się górale dorabiają. Czym im to lepiej wyjdzie tym między nimi będzie większa konkurencja a my będziemy mieli lepszą ofertę. Niestety tsunami ruszyło.....
  7. Rozumiem że ten zapas inwestycyjny to chyba na nowe łóżko składane:;) Oczywiście sobie zażartowałem, ale wybacz, chyba przebywamy w dwóch różnych wymiarach. Powiedz do właściciela Gołębiewskiego że jest tępakiem, któremu banki na hotele pożyczyły pewnie z miliard złotych. Pewnie w bankach też tępaki pracują.......
  8. Zabiłaś mi ćwieka......Może to było Świnoujście, a może końcówka Sierpnia? Ale raczej ni, bo w sierpniu zazwyczaj spędzam czas pod chmurkami:;) Ale to akurat jest najmniej ważne. To było tylko tło do konkluzji które wypowiedział marynarz, chwilowo robiący za parkingowego, bardzo fajnie się z nim gadało. Ale wracając do sedna tematu, to takie sezonowe biznesy są bardzo trudne do prowadzenia. Trzeba na sezon zorganizować ekipę i to ekipę z kompetencjami. To jest naprawdę trudne. Dlatego jest sporo byle jakich jadłodajni. Oczywiście rynek ich weryfikuje. Białka istnieje już wiele lat, więc dlatego już nauczyli się robić całkiem przyzwoite jedzenie na szczycie, bo za tym stoi naprawdę spore wyzwanie. Oczywiście wszystkiego można się nauczyć ale na to potrzeba czasu. Dlatego jeszcze w Szczyrku ciągle trafiają się jakieś niedociągnięcia a w Białce to wszystko chodzi jak w dobrze naoliwionej maszynerii. Bo w Szczyrku są wprawdzie zainwestowane duże pieniądze ale zespół ludzki to jest coś, co się tworzy i dociera latami. Przecież na początku Grudnia jeszcze nie ma ani jednego narciarza a za dwa tygodnie są ich tysiące. I oby tak się stało.
  9. Będąc we Wrześniu w Międzyzdrojach miałem małe spięcie z restauratorem. No i wyżaliłem się parkingowemu że ci restauratorzy są jacyś tacy nerwowi. No i wg jego słów to 95% biznesów robią ludzie z głębi kraju. Napatrzyli się na zarabiane dutki przez "miejscowych" i też tego zapragnęli. Więc miejscowi pobudowali obiekty i je "obcym" wydzierżawili na sezon - oczywiście płatne z góry za sezon, np 100 tys.. Potem przychodzi jesień, cały sezon ciężkiej pracy i pojawiają się nerwy. Sezon nad Bałtykiem jest stosunkowo krótki i mocno zależny od pogody, więc zarób w trzy miesiące kasę na cały rok . Duże obiekty z basenami i spa są od kiepskiej pogody jakby uniezależnieni ale za to koszty utrzymania mają bardzo wysokie i do tego jeszcze armia pracowników. W górach sezonu jest dużo więcej, więc jest jakby łatwiej. Ale jeśli chodzi o zachowania ludzkie to jest taka fajna scena w filmie dzień świra - modlitwa polaka, i tyle w temacie.
  10. Odpowiem Ci takim żartobliwym powiedzonkiem:;) Jak sobie dzisiaj nie po..... to jutro chociaż byś się zap....... na śmierć to już tego nie odrobisz:;) Przepraszam za wulgaryzmy ale niestety pasują do tej sytuacji jak ulał, niestety. Dziś ktoś na twitterze podał że produkcja przemysłowa spadła o 40% a 60% konsumentów zadeklarowało że będą mniej wydawać. Proszę pamiętać że nasze biznesy zostały zamknięte ni z gruchy ni z pietruchy. Nikt nie mógł się w żaden sposób przed tym zabezpieczyć. Większość konsumentów nie ma świadomości jak duże koszty generuje każda działalność gospodarcza. Tu nie chodzi o to że górale zarobią mnie a o to że w tej chwili oni codziennie dużo więcej wydają a nie mają żadnych dochodów. Ktoś powie wydają bo zarobili, bo mają z czego - wiadomo dobrze nas golili. Ale jak znam realia to się po prostu zadłużają, co w konsekwencji prowadzi do ludzkich dramatów. Pewnie część jakoś przetrwa, ale odbije się to na cenach i na jakości usług. Tak to wygląda jeśli chodzi o podaż. Wczoraj się zgadałem z kolegą który prowadzi duże inwestycje. Większość inwestorów po prostu nie płaci. A jak ludzie mają kasy mniej to ograniczają w pierwszej kolejności swoje zabawy. Oczywiście będą w tej sytuacji zadowoleni ci którzy narzekali że zrobiono lunaparki z ośrodków narciarskich. Pewnie najmniej odczują to ośrodki z dużym dostępem do pieniędzy i mocno doinwestowane i te które mają tylko wyciągi. One zdążyły już swoje zarobić i pewnie na dniach ze względu na pogodę i tak by się zamknęły. Ale na rynku ileś miliardów po prostu znikło. Znikły też miliardy na podatki do gmin które żyły dotychczas z turystyki. Tsunami dopiero na horyzoncie i obym nie miał racji, za co trzymam kciuki.
  11. Ośrodki narciarskie to są finansowo bardzo grube inwestycje. Więc pewnie bardzo mocno podpierają się kredytami. Jeżeli wyjdzie im ze statystyk że jest to branża wysokiego ryzyka, no to cóż, kolejny problem...... O PKL bym się nie martwił, jakby co to się na nią złożymy.
  12. W żadnym wypadku:;)Jak pamiętasz albo i nie:;) To ja zawsze broniłem inwestycji i byłem szczęśliwy że po siermiężnych latach 90 tych, powstaje tyle fajnych wyciągów. O smerfach marudach którzy narzekali na "lunaparki" nawet wolę nie wspominać. Rząd też mi przyciął skrzydła, i musiałem połowę załogi zwolnić. Na szczęście udało się to tak zrobić aby uchronić tych, dla których jesteśmy "jedynym żywicielem". Wspominam o tym dlatego, bo działam w otoczeniu rynkowym więc rzeczywistość sprowadza mnie na ziemię. Ośrodki narciarskie też działają w otoczeniu rynkowym i w te biznesy są zaangażowane olbrzymie pieniądze. Na razie ośrodki zakończyły przedwcześnie sezon i nie zarobili zaplanowanej kasy a koszta zostały. Ośrodki położone bardzo wysoko mogłyby jeszcze działać a stoją zamknięte. Na razie góry są bez turystów a więc i bez kasy. Chyba niewielu ma świadomość jaki dramat odbywa się w Wiśle, Ustroniu i innych miejscowościach. Ja akurat mam możliwość działać na pół gwizdka a tam wszystko stanęło. Tysiące hoteli i pensjonatów zostało bez źródeł dochodów i pewnie z kredytami. Przy nich miastom też nie zapłacą podatków więc i miasta są w czarnej d.... W górach dzieje się dramat. Pieniądze które branża w tej chwili traci jest praktycznie nie do odrobienia. A w następny sezon, przyjedzie nas w góry mniej. Oczywiście najsłabsi nie wytrzymają i się następnej zimy nie otworzą. Obym się mylił....
  13. Nawet nie muszą dokładnie oglądać każdego euro. Wystarczy zobaczyć jakie tsunami już idzie po liniach lotniczych. Z pewnością się będą kurczyć. I to samo się stanie w ośrodkach narciarskich. Ze względów finansowych będzie nas dużo mniej. A inwestycja aby się wróciła to musi mieć określoną ilość klientów. Nie ma klientów to i inwestycja traci sens. Więc można mieć zapewnione finansowanie i się wstrzymać z inwestycją.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...