Pierwszą szóstkę w Beskidach budują i to prawie pod Twoim nosem, powinieneś być tam co dziennie, rano i po południu:cool:.
Myślę że zasięg tej pani jest mniej więcej taki jak długość kabla telefonicznego, albo pani jest na łańcuchu podobnej długości i nigdy tam w górze nie była, bo nowe krzesło ani nie będzie się zaczynać, ani kończyć w połowie dolnego orczyka, tylko dolny orczyk kończy się w połowie nowego krzesła.
Na narysowanej mapce troszkę przeszacowałem, bo górny peron krzesła jest na tej samej wysokości co górny peron orczyka, dół raczej mi wyszedł ideale, przy czym odcinek niebieskiej trasy od dolnej stacji krzesła pod karczmę raczej nie będzie funkcjonował bo powstał tam kilkumetrowej wysokości nasyp niwelujący teren pod budowę dolnego peronu, ale to mała strata, bo to kilkumetrowej szerokości przecinka przez las.