Wczoraj będąc w Andrychowie w celach zawodowych postanowiłem zobaczyć na własne oczy ten przybytek narciarski.
Ale jesteś pazera, tak jak by Ci jedna para nart nie starczyła:D
Ja oczywiście zamierzałem tam dotrzeć własnym samochodem, nie bacząc na zakaz i powstrzymało mnie tylko to że byłam tam akurat pojazdem z napędem na jedną oś, a kierowca busa na łańcuchach kiwał mi, więc się zatrzymałem i poinformował mnie że tyle co była tu straż miejska i że szkoda mi ryzykować a on i tak wozi do góry za darmo! więc tu duża zmiana!!
...ludzi na 10 minut w kolejce.Długość całości ok 1000-1100m
Jak na długość tego stoku i tego co może zaoferować, z założeniem że jest perfekcyjnie naśnieżony i przygotowany to dopuszczalne jest Keine Wartezeiten! i nic po nad to czyli wejście bez jakiegokolwiek czasu oczekiwania, wszystko ponad to mija się z celem.
Myślę że jak by jeszcze troche dośnieżyli było by całkiem fajnie...
Aż tak źle wczoraj tam nie było(oczywiście z tego co mogłem z dołu zobaczyć bo nie jeździłem), naśnieżanie jest i to dość parę armat jak na taki stok, przy czym tego czego nie ma to tak jak i w całych Beskidach, a mianowicie tradycji naśnieżania - na korepetycje do Białki!!
Po prostu śnieży się tyle żeby na stoku czarno nie było, zamiast dążyć do zbuforowania jak największej ilości śniegu.
Już są, co prawda oferta nie jest zbyt urozmaicona ale są, zobaczcie zresztą sami tutaj
Budynek jest dalej w stanie surowym "zamkniętym" co w ogóle nie przeszkodziło otworzyć w nim restauracji:D(to za dużo powiedziane, ale niech będzie). W środku kuje się, wierci, tnie i przybija, elewacja ścian wewnętrznych wykonana z porotermu , i w takich klimatach wypiłem sobie herbatkę z cytrynką w plastikowym kubeczku za jedyne 4 zł
Tu się nic nie zmieniło, to katastrofa, normalny koniec świata:eek:, to już nie chodzi o to żeby się z kimś umówić, ale jak by się coś stało(tfu, tfu) i chcieć wezwać pomoc....
Moje podsumowanie jest takie że jest to oferta dla lokalnych narciarzy którzy są tam w stanie dotrzeć w czasie nie przekraczającym 30 min. I ja tak jestem w stanie spokojnie w tym czasie dojechać i lubię jeździć na nartach, jednak nie aż tak bardzo...
Pozdrawiam, rozpuszczony alpejskimi stokami Sławek
Ps: mam nadzieję Michale że nie gniewasz się że się tak podparłem tym Twoim tekstem:)