To podobnie jak z jazdą na światłach, ja od zawsze okrągły rok jeździłem na światłach i niejednokrotnie w środku lata ktoś mi z grzeczności mrugał że mam włączone światła. Więc jak dla mnie nie był potrzebny przepis odnośnie całorocznej jazdy z światłami mijania.
Również jestem przeciwnikiem wprowadzenia obowiązku posiadania kasku na stoku. Wprowadzenie takiego przepisu wiąże sie z stworzeniem ustawy i teraz w zależności na jakiego idiotę trafi tworzenie takiej ustawy i jak daleko on zabrnie przy tworzeniu tej że ustawy?
Może np wymyślić że kask ma mieć atest, że świadectwo takiego atestu narciarz ma posiadać przy sobie, że co 2 lata trzeba go jak gaśnicę w samochodzie podbijać..... debili nie brakuje, ja jeżdżę w kasku co prawda od nie dawna ale w kasku, moje dzieci odkąd stanęły na nartach, generalnie wszyscy moi znajomi(oprócz witusia:rolleyes: - pojadę jutro z Tobą na Pilsko pod warunkiem że będziesz miał kask:rolleyes:) z którymi jeżdżę na nartach też.