Robert jesteś tu od dawna i lubię Twój humor ale wybacz w tej kwestii nie rozśmieszaj mnie.
Jadą chłopaki z środkowej Polski i północnej całą noc w samochodzie piwkują po przyjeździe na miejsce dalej piwkują, wskakują w kolejkę, jadą na górę i tam stwierdzają że jest mgła, a czy to aby na pewno jest mgła??
Nam też zdarza się wyjeżdżać w nocy aby nad ranem osiągnąć alpejski stok i sam fakt że się jedzie samochodem w naszym przypadku pół nocy jest na tyle męczący że jednak w tym pierwszym dniu czuć to zmęczenie na stoku i nie bardzo wyobrażam sobie jak bym się czuł gdybym jeszcze połączył to z piciem piwa.
No bo chłopie zastanów się co Ci miała powiedzieć jak żeś jej przywiózł gości na całą chałupę...
No i bardzo dobrze że się świetnie bawicie w takim stadzie, ale forum też jest po to żeby 66...67...99 osoba którą tu złowisz na wyjazd wiedziała co ją czeka i nie zepsuła sobie urlopu, bo się okazało że to nie jej klimaty, a sam stwierdziłeś że stanowicie mały margines Polaków co umieją się normalnie(znakomicie) bawić... tylko czy aby na pewno normą jest margines, mnie się raczej wydaje że ogół.
Nie, stoły nie są do tańczenia i nikt nie ma na pewno ochoty na jedzenie z stołu na którym ktoś wcześniej tańczył w przepoconych skarpetkach.
Wielokrotnie widziałem na stoku bawiących, tańczących narciarzy(różnych narodowości) ale tańczyli na śniegu, tarasach, a nawet gdzieś widziałem specjalny podest do tańców z konkretnym nagłośnieniem i DJ, ale nie tańczących na stołach!!