Z BP zapomnij, nikt nie organizuje wyjazdów na narty w święta, z przyczyn wielu, głównie że jesteśmy narodem tradycyjnym i mało kto(na np. tak) wyobraża sobie święta gdzie indziej jak w domu.
Tak że jeśli chcesz gdziekolwiek pojechać to tylko wchodzi w grę zorganizowanie wyjazdu samemu. Jak ma być tanio to musisz mieć 4 os w samochodzie, na miejscu do mieszkania apartament i żywienie się we własnym zakresie, czyli musisz mieć jako takie pojęcie kulinarne, trochę bardziej wyszukane jak sam fakt że potrafisz zrobić pyszną jajecznicę:tongue:, bo nawet najlepsza jajecznica potrafi zbrzydnąć po 3 dniach(miałem się o tym już kilka razy okazję przekonać i nie robiąc ją samemu, tylko w 4* hotelu). Ale jak to mówi MB(dawniej Figo) z głodu to się jeszcze nikt nie posrał:stupid:
Gdzie pojechać?
Powiem tak gdzie nie pojedziesz będzie wpiz..u ludzi:rolleyes::. Nie wiem kiedy chcesz jechać, bo np. 23 grudzień to jest jeszcze echo, pięknie nie ma nikogo, wigilia podobnie, tyle zazwyczaj zamkną wyciągi już o 15, pierwszy dzień świąt widać że ludzi przybyło, ale tragedii nie ma, tyle że kasztany stoków nie ratrakowały wcale, albo zrobili to po łebkach:mad::, no cóż... nikomu się nie chce od stołu wigilijnego wstawać i na ratrak wsiadać:. Natomiast jeśli chodzi o frekwencję to w 2 dzień świąt przeżyjesz prawdziwy szok:eek:, wygląda to jak by wszyscy ludzie co na nartach jeżdżą przyjechali w to samo miejsce:eek:.
Jeśli jednak nadal chcesz gdzieś na te święta jechać, to pojedziesz nie tam gdzie my Ci doradzimy, czy gdzie Ci się marzy, tylko tam gdzie znajdziesz kwaterę i to w cenie która Cię zadowoli:applause:
No tak to mniej więcej się prezentuje:cool::