Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

SB

Moderator
  • Liczba zawartości

    7 967
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    99

Zawartość dodana przez SB

  1. ej, nie przedrzeźniaj mnie:biggrin:, tyle że ja bym raczej użył emotikona takiego :eek:
  2. Tyle że ja nie wierzę w rozsądne używanie takich dobrodziejstw techniki, która trafi raczej w ręce młodych gniewnych:rolleyes::, a na wyciągu/gondoli to ja wolę raczej z kimś porozmawiać i niekoniecznie przez telefon/ wake-take
  3. Kryterium jest takie że jak komuś zależy i ma się czym pochwalić to jest w kolekcjach i tyle.
  4. Nawet się tu na stronie w kolekcjach nie pojawiają, chyba nigdy ich tu nie było i chyba to jedyny taki przypadek z pośród ogólnie dostępnych firm, więc coś jednak jest rzeczy:wink:
  5. Kilka lat temu podczas podróży do Grossarl Figo poprosił mojego 9 letniego syna żeby popatrzył na kartkę którą mieliśmy z faxa na nazwę apartamentu, no to młody czyta z nagłówka to co największymi literami: herzlich willkommen :biggrin:
  6. Najbardziej mnie zastanawia po co Ci kask z hifi, a w zasadzie to mnie nie tyle zastanawia, co przeraża, bo jak znam życie to zapewne zamierzasz zjeżdżać z górki i słuchać muzyk:eek: A co o tym myślimy? Że to głupota i że miejsce systemu hifi jest w domu lub samochodzie, a w kasku na pewni nie! A co tu rozumieć, rozmiarówka jak rozmiarówka, jedyna droga do spasowania rozmiaru odpowiedniego to przymiarki organoleptyczne, czyli na żywym organizmie. Że to wyrób czekoladopodobny, którym zazwyczaj się odbija i może być po nim niedobrze:rolleyes:: Brendy to okulary słoneczne, są ok, ale kaski i gogle... ble:cool::
  7. A ja jak Adaś Miałczyński z "Dnia Świra" : Tyle że Adaś se słuchał w radiu o tym co dzieje się na drogach, a ja se czytam w necie o tym co dziej się na stokach:biggrin: I cieszę się niezmiernie, za zamiast na narty zabrałem rodzinę na deser do Delicji w BB, bo tam nie było ludzi, już teraz wiem gdzie byli:tongue:
  8. Taki jest fakt i nie dopatrywał bym się tu drugiego dna. Już pomijając koszta, ale sama przyjemność jest bezcenna.... W piątek z racji że byłem w Nowym Targu zabrałem sobie nartki i pojechałem do Białki, kupiłem karnet 2 godzinny, a po godzinie już byłem na tyle znudzony jazdą że odpiąłem narty i do domu. Niby kolejki nie było bo ok 2 minuty stania, do tego wyjazd "szustką" szybki bo to kolej wyprzęgana ok 5 min, a jazda w dół ok 1,5 min., proporcja logistyczna w stosunku do jazdy ma się nijak:rolleyes::, w Alpach jest to często 1:1, 2:1, a nie tak jak na naszych stokach 5:1, a jak się ludzi najedzie to z tego co słyszę nieraz trzeba z pół godziny postać żeby zjechać na deskach 800 m, czyli ok 1 minuta jazdy w dół, czyli proporcja jest 30:1:eek: Czyli generalnie już w przypadku jazdy bez lub z małą kolejką nie ma to za wiele wspólnego z jazdą na nartach:rolleyes:: Są oczywiście odstępstwa od tej reguły, np. w SON Szczyrk:cool::
  9. Nie zgadzam się z tezami postawionymi przez Ciebie, że w PL to tak a w alpach tak, nie widzę rozbieżności na tej płaszczyźnie pomiędzy Europą wschodnią, a zachodnią, a zdarzyło się mi widzieć w Alpach, jak grupka nowicjuszy odpinała narty celem pokonania ścianki z buta, dodam że ów ścianka to nie była jakaś extrema. Martwi mnie tylko że sami sobie często i gęsto doklejamy zły wizerunek, który ma się nijak do rzeczywistości. A gwoli ścisłości, żeby nie było... ja oczywiście jestem zwolennikiem korzystania z pomocy instruktora, czy trenera narciarstwa i swoje dzieci tak szkoliłem z bardzo prozaicznej przyczyny, po prostu się mi tego nie chciało robić samodzielnie:tongue:
  10. SB

    Święta na nartach

    Ja byłem w Grossarl. Szczerze powiem że to jest moim zdaniem najsłabszy ośrodek z całego Ski Amade, a byłem wszędzie oprucz właśnie Hochkonig, natomiast w Hochkonig była ostatnio Wróżka i była zachwycona tym ośrodkiem, tu relacja post #4
  11. A jak mają śnieżyć, przecież mrozu nie ma, też się czepiasz nie wiedzieć czego:wink:
  12. SB

    Pilsko, Korbielów - informacje

    Że co?:eek: Chcesz żeby Cię co oblazło?:eek: Ja jak patrzę na kudłacza przez monitor to już mnie wszystko swędzi:mad:: fuj! fuj!
  13. SB

    10 000 lajków!

    Było dać znać leciałem przez Kraków ok 23, a potem wracałem ok 01, w drodze powrotnej to bym Cię na pakę zabrał razem z samochodem:biggrin: A tu coś czeka u mnie odstawione dla Ciebie:rolleyes::
  14. No bo nie będzie! Tylko nie wszystko może tam być, jasno określa to regulamin. Nawet te domki mogą być pod warunkiem że są za free:cool::
  15. SB

    10 000 lajków!

    A to już wiem dlaczego telefonów ode mnie wczoraj nie odbierałeś, rozumiem że świętowanie nie było tylko o tym torcie, no...albo tort było mocno napaczowany:tongue:
  16. Wyśpij się, jest środek nocy, jesteś zmęczony, bo bzdury prawisz:cool::
  17. SB

    Pilsko, Korbielów - informacje

    Z tego co piszesz Zboku to raczej nie jesteś postronny, albo nie za bardzo wiesz co oznacza być postronnym
  18. SB

    wkładki FOAM

    Miałem kiedyś takie Koflachy, zasadniczo tam nie filozofii z tym, zakładasz buty zapinasz z średnią siłą wlewasz piankę i czekasz aż zwiąże. A tak na marginesie dodam że szału nie ma z takimi butami mówiąc delikatnie, po 1 sezonie pianka traci właściwości robi rozkrusza się, robi się twarda, a but zimny, generalnie katastrofa.
  19. O! moja koleżanka ze stoku, odnalazła się w nowej roli po tym jak uniknęła bliskiego kontaktu ze mną na trasie, w konsekwencji czego chwyciło jej dech i musiała zakończyć karierę sportową.
  20. 200 zł bardzo dużo, w serwisie Marcina Szafrańskiego za ostrzenie i smarowanie zapłacisz 90 zł. Co do Intrrsportu to ręcznie Ci tego nie zrobią maszyny na pewno mają dobre, natomiast kwestionował bym personel:rolleyes::, np. u Marcina na serwisie pracuje 2 chłopaków i oprócz tego że pracują tam odkąd pamiętam to jeszcze mają pasję, jeden z nich jest trenerem, a może obaj tego nie wiem. A w intersporcire....:wink:....
  21. A widzisz... tu jest kolejny kwiatek, fakt że zjeżdżasz z każdej góry nie może być wyznacznikiem umiejętności, to sobie zapamiętaj. No to nie prowadź ich na płasko tylko delikatnie z krawędzi na krawędź, postaraj się je poczuć, jedziesz w takim momencie wolno masz czas pomyśleć... na prawdę da się i nie będzie to miało wpływu na utratę prędkości, a jak pokombinujesz i wyczujesz o co chodzi to wręcz odwrotnie, prędkości/energii trzeba po prostu poszukać...
  22. :biggrin: Domyślam się, jak wracaliśmy z Andory mieliśmy kilka godzin czasu w Barcelonie to Figo nas zaprosił na espreso i wiesz jakie to uczucie jak się okazało że w Barcelonie takie espreso jest o 50% tańsze jak w Bielsku:stupid: obiad zresztą też był tańszy No ja raz się zdobyłem na taki gest, a potem się okazało że to męskie perfumy:biggrin:.
  23. :biggrin:prawie umarłem ze śmiechu, ale jeszcze żyję i odpowiem:smile: Więc tak... Zazwyczaj słyszy się(w radiu np.) że śnieg spadł, pora sezon zacząć, nasmarować narty i na stok.... Według mnie to jest stereotyp który już dawno się zdezaktualizował, bo priorytetową sprawą przygotowania nart jest ich naostrzenie, a w dalszej kolejności smarowanie. Owszem smarowanie jest równie ważne jak ostrzenie przy czym musisz wiedzieć że częściej pozbawisz się przyjemności jazdy na nartach nie mając ich naostrzonych niż nie mając ich nasmarowanych. W większości warunków na stoku w zasadzie nie uznasz(nie odczujesz) że masz narty nie nasmarowane, z wyjątkiem jakichś specyficznych warunków śniegowych, np. świeży opad, mokry śnieg z taką tendencją zasysania nart, jedzie się wówczas jak na hamulcu. Natomiast jeśli pojedziesz na narty z nienaostrzonymi nartami to zorientujesz się po 1 skręcie, a po 3 zaczniesz się rozglądać za jakąś osełką:tongue:. Podsumowując jeśli chodzi o smarowanie(jakoś nie trafia do mnie Twoje określenie woskowanie, woskowanie to samochodu:stupid:) nie ma szablonowych zasad w tej kwestii, ja jak jadę na wyjazd wielodniowy to jadę z nasmarowanymi nartami i jeśli nie ma potrzeby chwili(patrz wyżej specyficzne warunki) to podczas takiego wyjazdu nie smarują nart. Zupełnie inaczej ma się sprawa z ostrzeniem, na wyjazd jadę z perfekcyjnie przygotowanymi krawędziami, a podczas pobytu jest bardzo często potrzeba chwili poprawić to i bywa czasem że jest taka potrzeba więcej niż raz dziennie, w twardych warunkach na technicznym śniegu raz dziennie to obowiązkowo. Tak jest w przypadku nart, w przypadku deski to nie mam doświadczenia(i miał nie będę:stupid:) z obserwacji na stoku mogę stwierdzić że ani jedno ani drugie nie jest potrzebne, przecież większość czasu użytkownicy tego dziwnego czegoś siedzą, leżą, jak jadą to na dupie, a decha w lufcie, albo skaczą jak żaba:tongue: :biggrin: nie mogłem się oprzeć:stupid: ale to o smarowaniu i ostrzeniu nart to poważnie:cool::
  24. :biggrin: miałem to samo napisać, ale zabrałem się za inny temat wpierw:rolleyes:: Tyle że na bym nie myślał tylko szukał R-Powerek:smile: A Ty Arbiter opowiadaj...opowiadaj...
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...