Nie mam problemu pic czy nie bo zazwyczaj jestem kierowca i problem rozwiazuje sie sam:p
Z drugiej strony tak juz mam ze narty i rower traktuje jako hobby i sport a to nie idzie w parze z alkoholem, wiec nawet jak jestem bez samochodu to nie pije bo taki mam zwyczaj. Piwko smakuje mi najbardziej po przyjezdzie z nart, w domu, kiedy czuje przyjemny "bol" w nogach.
Ludzie na stokach pija i pic beda, przepis tego nie zmieni. Przeciez kierowanie samochodem pod wplywem jest zabronione a ludzie i tak pija.
Nie zmieni se to dopoki w Polsce ludzie nie naucza sie pic z kultura i w odpowiednim czasie i miejscu.