Czytam wątek i widzę, że doświadczeni narciarze są zdziwieni popularnością Szczyrku.
Jako kompletny amator narciarski (jeżdżę dopiero 3 sezon) dodam coś od siebie… Jestem z aglomeracji górnośląskiej i jeżdżę na narty zazwyczaj od rana na minimum 4h. Zwiedziłem prawie wszystkie stoki w Wiśle, Szczyrk oraz Czarny Groń niedaleko Andrychowa.
W naszym regionie nie ma konkurencji dla Szczyrku. Trasy na stokach w Wiśle są zazwyczaj dwa razy krótsze oraz nie mają nawet żadnych zakrętów, więc z punktu widzenia amatora wystarczy, że w Szczyrku otwierają trasy nr 2 i 3 i wybór jest prosty. A jak jest otwarte połączenie z TMR do COS poprzez trasę Ondraszek to już w ogóle nawet nie wypada porównywać Szczyrku do Wisły bo to zupełnie inna liga.
I teraz co do cen. Czy naprawdę cena 180 zł za cały dzień i 3+ tras w Szczyrku wypada źle na tle 120 zł za 4h w Wiśle Nowej Osadzie, w której jest tylko jedna trasa otwarta? Mógłbym tutaj podać też inne wiślańskie ośrodki, ale wydaje mi się, że właśnie w nich jest drogo na tle tego co oferują. Pozdrawiam